29 stycznia 2012

poezja

hossa
hossa

wina Camerona

mokro wietrznie zimno biało chmurnie ledwie
liże promyk dachy w wielkim mieście: snuję

o Pandorze ziemi obiecanej górach
zawieszonych o najczystszych duchach w szepcie

drzewa matki i w błękitnej skórze:  widzę 
grzbiet pomarańczowy w locie pazur opium

kina wciska w fotel zdradzam ciebie znowu
katar zamiast mieszać z nabożeństwem zupę

Bogna Kurpiel
29 stycznia 2012 o 17:39

Z nabożeństwem w zupie:)) Super puenta:)))

zgłoś

hossa
29 stycznia 2012 o 17:41

babskie powinności:( dzięki Dalka:)

zgłoś

Wieśniak M
29 stycznia 2012 o 17:52

obiad zawsze zwycięża;)))

zgłoś

hossa
29 stycznia 2012 o 17:53

na obiad nie ma mocnych ;) dzięki Wieś:0

zgłoś

hossa
29 stycznia 2012 o 17:53

e...:)

zgłoś

Istar
29 stycznia 2012 o 19:54

:)

zgłoś

hossa
29 stycznia 2012 o 20:12

a Marzena uśmiecha się a tu zaogladanie do wyparowania zupy:D dzięki:)

zgłoś

ike
29 stycznia 2012 o 21:31

w szeptach--> w szepcie, wystarczy, że duchy są w l.mn. :) hossie? mieszaj, proszę : zupę - a nie w zupie; nazbyt łatwo da się pomyłkę popełnić ? :) ; hey

zgłoś

hossa
29 stycznia 2012 o 21:48

ech... zmienię i pójdę spać bogatsza o wiedzę, że całe życie źle mieszałam:( kurcze , bardzo dzięki :)

zgłoś

Ania Ostrowska
29 stycznia 2012 o 22:02

podoba mi się, tylko pomimo zmiany mieszania nadal "w" chyba nadmiarowe? może chociaż przed błękitną skórą można by bez bólu pominąć? Pozdrawiam :)))

zgłoś

hossa
29 stycznia 2012 o 22:04

Ania hej:) czekaj, ja tu zmieniam cały czas:) dzięki:)

zgłoś

hossa
29 stycznia 2012 o 22:08

jak wywalę "w" to mi zacznie skóra szeptać :( i co tu zrobić .

zgłoś

Ania Ostrowska
29 stycznia 2012 o 22:12

racja :) jest kłopot

zgłoś

hossa
29 stycznia 2012 o 22:15

ten język;) jeszcze się poprzyglądam, dzięki Ania:)

zgłoś

Ania Ostrowska
29 stycznia 2012 o 22:17

ja jakoś zupełnie nie czuję, dlaczego dopełniacze to taki grzech :) dałabym np. bez oporów "dachy wielkiego miasta" ale jak rozumiem, nie wolno :(((

zgłoś

hossa
29 stycznia 2012 o 22:20

ja lubię dopełniacze, są czasami fajne:) chodziło mi jednak o zachowanie rytmu ( nawet na moje kiepskie ucho) to nie jest tak, że nie wolno, można, wszystko można byle z umiarem :D

zgłoś

Ania Ostrowska
29 stycznia 2012 o 22:22

rytm, no tak, znowu masz rację :)

zgłoś

hossa
29 stycznia 2012 o 22:26

to zabawa Ania:) dzięki i dobrej nocy :)

zgłoś

Withkacy
29 stycznia 2012 o 22:26

Fajny wiersz. Ania rozrabiasz a wiesz, że masz rację :))

zgłoś

hossa
29 stycznia 2012 o 22:27

dzięki Withkacy :) Ania nie rozrabiaj :)

zgłoś

Ania Ostrowska
30 stycznia 2012 o 06:47

hehehe, o której Ani mowa?

zgłoś

alija
30 stycznia 2012 o 07:30

Bardzo piękny wiersz.

zgłoś

hossa
1 lutego 2012 o 11:53

dzięki alija ( wiersz się zaczerwienił:)

zgłoś

q
2 lutego 2012 o 10:30

tak ! :)

zgłoś

hossa
2 lutego 2012 o 11:57

dzięks:)

zgłoś

sisey
2 lutego 2012 o 11:59

Przyniosłem chusteczki, czysta paczek. :D

zgłoś

hossa
2 lutego 2012 o 12:09

Na "Przeminęło z wiatrem" było jeszcze gorzej:(

zgłoś

hossa
2 lutego 2012 o 12:11

że o" Love story" nie wspomnę :(

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się