Świat jest przepiękny. Pełno w nim kolorów i ludzi, przy których chce się żyć. Ale ja chyba nie chcę go już tylko dla siebie. Nie mogę powiedzieć, że znam go dobrze. Nie objechałam ziemii dookoła i nie zrobiłam jeszcze wielu wielu rzeczy, które pragnę zrobić, ale..znam go na tyle, by móc powiedzieć: „kocham to wszystko”. Kocham i chcę pokazać je komuś innemu. Widzę tę małą istotkę. Czuję ciepło jej dłoni, kiedy ciągnie mnie by móc dotknąć zielonej trawy. „Mamo co to jest?” Wtedy odpowiadam jej „to trawa, jest zielona i miękka. Możemy na niej razem usiąść. Chcesz?” Wtedy ona wpatruje się w moje oczy. Uśmiecha się do mnie. Po chwili obejmuje moją szyję. „Mamusiu, twoje włosy ładnie pachną”, słyszę. Patrzę i obserwuję każdy jej krok, jakby był moim. Jest do mnie taka podobna: te oczy, usta, nóżki i ta maleńka blizna na kolanie.. Chyba skądś ją znam. Tak. To moja córka. Tak długo na nią czekałam.
Ciekawe że piszesz o pokazywaniu świata małej istotce ( córce) a to ona go Tobie pokazała:))))
zgłoś
świat dzieci jest taki niezwykły :)
zgłoś
niezwykłe jest to jak zmienia naszą perccję:))
zgłoś
i to jak bardzo zmieniają nas samych :)
zgłoś
od początku wychowują nas
zgłoś
tylko nam wtedy wydaje się, że to my je wychowujemy.
zgłoś
wyidealizowane. wiem, to jakiś moment in time. a niech tam. niech jest.
zgłoś
dokładnie. to te momenty, kiedy patrzymy na świat i szepczemy na głos: "chwilo trwaj, jesteś taka piękna" :))
zgłoś