|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (289) Proza (20) Dziennik (13) Fotografia (58) Grafika (1) Książki (4)
Handmade (25) O autorze Znajomi (90) | |
bardzo lubię się ciepłem otulać
i w rękawy zaglądać bez końca
kiedy styczeń dni wiąże jak fular
a pod głową zasypia już książka
lubię także się tulić do pieca
kiedy ciemność jaśnieje śniegowo
w kącie czajnik z żarówką się sprzecza
a sól w wannie rozpuszcza mnie z wodą
lecz najbardziej gdy ciepło jest pluszem
w który można zanurzyć się miękko
i klawiszem cichutkich pomruczeń
wstukać wiersze w zimowe okienko
Taki wierszyk to trzeba przytulić;))
zgłoś
a kto nie lubi ciepełka...:)
zgłoś
Miękko mi się zrobiło, przytulnie :)
zgłoś
cieplutko u Ciebie :) i przyjaźnie
zgłoś
"a sól w wannie rozpuszcza mnie z wodą"...a propos...jeszcze jesteś?/jakby co pozdr:))
zgłoś
lubię także się tulić do pieca kiedy ciemność jaśnieje śniegowo w kącie czajnik z żarówką się sprzecza :)
zgłoś
Już to czytałam Miluś i nadal mnie ten kaczeniec - styczeniec zachwyca:))) Macham przez okienko do Ciebie:)))
zgłoś
Wiem, Dalencjo. :))) Tak mi się dzisiaj przypomniał, bo śniegu napadało. I wyciągnęłam z lamuska. Buziaki okienkowe na dobry rok posyłam. :)
zgłoś
Fular - super! tak rzadko używa się to słowo:)))
zgłoś
Dziękuję, kochani - Jestem, Ezuńko, Malgosiu, Robercie, Samie i Wituśku. :))) Śniegu dzisiaj wreszcie nasypało i styczeniec mi się przypomniał. :) Buziaki dla wszystkich na zapiecku. :)
zgłoś
Chyba już czytałam? Ale i tak to jest cudko! "i klawiszem cichutkich pomruczeń/ wstukać wiersze w zimowe okienko" - Miluś, zawsze zostaje mi niedosyt, bo te wiersze powinny być razem, u każdego na półeczce w ślicznej okładeczce! Pozdrawiam! :-)
zgłoś
Kocia, nie cuduj. Bo wydrukuję, oprawię i przyślę Ci cały ten kram. :))) Miło, że przyszłaś ponownie się zagrzać u pieca. Dzięki dużym buziakiem. :)
zgłoś
:))
zgłoś
warto było zajrzeć w "zimowe okienko" - przyjemnie poczytać :)))) buziaki z zapiecka
zgłoś
Nie ma to jak zapiecek w śnieżną, zimową noc. :))) Dzięki, Natali - jeszcze tylko by się grzaniec przydał... Nawet mam coś dla Ciebie - przyda się czarka grzanego wina/ korzenny zapach snujący ciepło/ starych zegarów tykanie presto/ którymi chwile można pospinać// Buziaki piecykowe :)
zgłoś
wystukac Milu a tak na cacy:)
zgłoś
Bazylku - widzę, że też jesteś ciepłolubny. :))) To dorzucę jeszcze parę cmoków do kompletu. ;)
zgłoś
Zatęskniłam za opisanymi klimatami, zajrzałam więc powtórnie :)
zgłoś
Nie ma limitów, Małgosiu. ;))) Buźka. :)
zgłoś
ten piec do przytulania stanął mi jak żywy przed oczami, cała przeszłość wygnańca
zgłoś
Miałam taki - duży, z ciemnozielonych kafli i w zimie lubiłam się do niego przytulać. Jak widzę, Ty też to robiłaś, Basieńko. :) Cóż, to już przeszłość... Buziaki, Krakowianko. :)
zgłoś
Siemiradzkiego
zgłoś
Znam, ale miło było przeczytać raz jeszcze... Cieplutki, klimatyczny wiersz :-) Buziaczek niedzielny!
zgłoś
Miło, że pamiętasz, Boseńka. :))) Buźka niedzielna. :)
zgłoś