14 stycznia 2012

poezja

Miladora
Miladora

styczeniec

bardzo lubię się ciepłem otulać
i w rękawy zaglądać bez końca
kiedy styczeń dni wiąże jak fular
a pod głową zasypia już książka

lubię także się tulić do pieca
kiedy ciemność jaśnieje śniegowo
w kącie czajnik z żarówką się sprzecza
a sól w wannie rozpuszcza mnie z wodą

lecz najbardziej gdy ciepło jest pluszem
w który można zanurzyć się miękko
i klawiszem cichutkich pomruczeń
wstukać wiersze w zimowe okienko

byłem...
14 stycznia 2012 o 19:30

Taki wierszyk to trzeba przytulić;))

zgłoś

ezo**
14 stycznia 2012 o 19:51

a kto nie lubi ciepełka...:)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
14 stycznia 2012 o 20:04

Miękko mi się zrobiło, przytulnie :)

zgłoś

q
14 stycznia 2012 o 20:14

cieplutko u Ciebie :) i przyjaźnie

zgłoś

sam53
14 stycznia 2012 o 21:11

"a sól w wannie rozpuszcza mnie z wodą"...a propos...jeszcze jesteś?/jakby co pozdr:))

zgłoś

Withkacy
14 stycznia 2012 o 21:32

lubię także się tulić do pieca kiedy ciemność jaśnieje śniegowo w kącie czajnik z żarówką się sprzecza :)

zgłoś

Bogna Kurpiel
14 stycznia 2012 o 22:56

Już to czytałam Miluś i nadal mnie ten kaczeniec - styczeniec zachwyca:))) Macham przez okienko do Ciebie:)))

zgłoś

Miladora
14 stycznia 2012 o 23:24

Wiem, Dalencjo. :))) Tak mi się dzisiaj przypomniał, bo śniegu napadało. I wyciągnęłam z lamuska. Buziaki okienkowe na dobry rok posyłam. :)

zgłoś

Bogna Kurpiel
14 stycznia 2012 o 22:57

Fular - super! tak rzadko używa się to słowo:)))

zgłoś

Miladora
14 stycznia 2012 o 22:59

Dziękuję, kochani - Jestem, Ezuńko, Malgosiu, Robercie, Samie i Wituśku. :))) Śniegu dzisiaj wreszcie nasypało i styczeniec mi się przypomniał. :) Buziaki dla wszystkich na zapiecku. :)

zgłoś

lajana
14 stycznia 2012 o 23:09

Chyba już czytałam? Ale i tak to jest cudko! "i klawiszem cichutkich pomruczeń/ wstukać wiersze w zimowe okienko" - Miluś, zawsze zostaje mi niedosyt, bo te wiersze powinny być razem, u każdego na półeczce w ślicznej okładeczce! Pozdrawiam! :-)

zgłoś

Miladora
14 stycznia 2012 o 23:27

Kocia, nie cuduj. Bo wydrukuję, oprawię i przyślę Ci cały ten kram. :))) Miło, że przyszłaś ponownie się zagrzać u pieca. Dzięki dużym buziakiem. :)

zgłoś

lajana
15 stycznia 2012 o 01:06

:))

zgłoś

Natali
14 stycznia 2012 o 23:17

warto było zajrzeć w "zimowe okienko" - przyjemnie poczytać :)))) buziaki z zapiecka

zgłoś

Miladora
14 stycznia 2012 o 23:30

Nie ma to jak zapiecek w śnieżną, zimową noc. :))) Dzięki, Natali - jeszcze tylko by się grzaniec przydał... Nawet mam coś dla Ciebie - przyda się czarka grzanego wina/ korzenny zapach snujący ciepło/ starych zegarów tykanie presto/ którymi chwile można pospinać// Buziaki piecykowe :)

zgłoś

Bazyliszek
14 stycznia 2012 o 23:20

wystukac Milu a tak na cacy:)

zgłoś

Miladora
14 stycznia 2012 o 23:31

Bazylku - widzę, że też jesteś ciepłolubny. :))) To dorzucę jeszcze parę cmoków do kompletu. ;)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
15 stycznia 2012 o 11:30

Zatęskniłam za opisanymi klimatami, zajrzałam więc powtórnie :)

zgłoś

Miladora
15 stycznia 2012 o 14:01

Nie ma limitów, Małgosiu. ;))) Buźka. :)

zgłoś

Emma B.
15 stycznia 2012 o 14:31

ten piec do przytulania stanął mi jak żywy przed oczami, cała przeszłość wygnańca

zgłoś

Miladora
15 stycznia 2012 o 16:01

Miałam taki - duży, z ciemnozielonych kafli i w zimie lubiłam się do niego przytulać. Jak widzę, Ty też to robiłaś, Basieńko. :) Cóż, to już przeszłość... Buziaki, Krakowianko. :)

zgłoś

Emma B.
15 stycznia 2012 o 17:21

Siemiradzkiego

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
15 stycznia 2012 o 15:56

Znam, ale miło było przeczytać raz jeszcze... Cieplutki, klimatyczny wiersz :-) Buziaczek niedzielny!

zgłoś

Miladora
15 stycznia 2012 o 16:02

Miło, że pamiętasz, Boseńka. :))) Buźka niedzielna. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się