20 września 2011

poezja

Miladora
Miladora

blues miastowy

cóż harowałem jak koń bez sensu
życie mnie w uprząż ubrało zwykłą
i do kieratu nagle zaprzęgło
żebym już nie miał
innych pomysłów
 
dzień za dniem mijał a we mnie pustka
klapy na oczach zasnutych bielmem
nic nie widziałem a zwłaszcza jutra
i teraz nie wiem
czy jeszcze jestem
 
gdzieś na poboczach ktoś bluesa śpiewał
lecz słuch nie łowił żadnej melodii
tłumił ją hałas szef się wydzierał
siedziałem cicho
co miałem robić
 
w domu przygrywka bo wciąż małżonka
młynek tak kręci już od zarania
forsa się liczy firma i kontrakt
jakbym sam nie miał
nic do gadania
 
blues mi się marzy gdzieś w innym świecie
nie w równoległym bo nie wytrzymam
choć jeszcze nie chcę bo nadal pnę się
by mnie zamknięto w pudle
pod gliną



Dla Popsutego za inspirację. ;)

Istar
20 września 2011 o 20:35

podziwiam Mi Twoją lekkość w prowadzeniu słów do celu, w tym wypadku jest nim moje serducho :) spokojnego wieczorku Mi

zgłoś

Miladora
20 września 2011 o 20:46

Dziękuję, Istuś, lubię Twoje "serducho", chociaż dla mnie to złote serduszko na szczęście. Noszę je na szyi na aksamitce i uśmiecham się do niego. ;) Buziaki buźkowe. :)

zgłoś

Istar
20 września 2011 o 21:19

:) i koniec smutku :) :*

zgłoś

ike
20 września 2011 o 20:39

niepokoi mię klapka oczna, bo są klapki, a może bym ją zastąpił szlarą ? jak już o koniu mowa?======== dlaczego na poboczach? jedno nie wystarcza?===== bo blues jest wtedy, kiedy człowiekowi jest źle :( == całkiem bluesowy :)

zgłoś

Miladora
20 września 2011 o 20:49

Mnie też niepokoi, Wiesek. :) Klapki mają konie i o takie mi chodziło, ale nie mieszczą się, chociaż spróbuję jeszcze pokombinować z tym wersem. ;) "Na poboczach" bo to pobocza dróg - odległe i nie wiadomo, gdzie tak naprawdę. A teraz masz buziaka za ścinę i lecę myśleć. :)))

zgłoś

krzysztof bojko
20 września 2011 o 20:46

druga część. nawiązuje symbolami... dobre to jest wg mnie, bo z życia nabrane. jak blues.

zgłoś

Miladora
20 września 2011 o 21:03

To prawda - blues to opowieść o zwykłych codziennych sprawach. O niepokoju, poszukiwaniach, o tym, co nas dręczy albo smuci. W bluesie używa się prostych słów, łatwych do zaśpiewania i ta prostota trafia najlepiej. ;) Dzięki, Po, bo Ty mi nasunąłeś ten pomysł w swoim poprzednim komentarzu, więc to jakby dla Ciebie blues był pisany. Chętnie bym Ci dała dedykację, jeżeli nie masz nic przeciwko temu. ;) A co tam - dam i już bez pytania. :))) Buziaka też. :)

zgłoś

Wieśniak M
20 września 2011 o 20:53

he he miastowy lecz ciągle myślami/ sól ziemi- rab- snuje polami;)))

zgłoś

Miladora
20 września 2011 o 21:05

Tak, ciągle nam jakaś przestrzeń i wolność chodzi po głowach. ;) Buziak wieczorny, Wuńku. :)

zgłoś

RENATA
20 września 2011 o 20:56

oj ciągnie go ciągnie gdzieś nie wie gdzie może do miasta może na wieś ..może to Janko muzykant?fajnie

zgłoś

Miladora
20 września 2011 o 21:10

Jak fajnie, że "fajnie", Renatko. :))) Sama wiesz, że człowieka zawsze ciągnie do tego, czego nie ma... albo mieć nie może... Serdeczności i buźka na dobry wieczór. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się