|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (289) Proza (20) Dziennik (13) Fotografia (58) Grafika (1) Książki (4)
Handmade (25) O autorze Znajomi (90) | |
wyjechałam wróciłam czas minął mnie w pędzie
a ja zostałam w tyle zwykła kolej rzeczy
nie ma się czym przejmować – tak bywa i będzie
lepiej zacząć nadrabiać teraz tu i wszędzie
niezałatwione sprawy zwalone na plecy
które czas nagromadził mijając mnie w pędzie
za dużo ich zostało na każdym zakręcie
no i przyjdzie zakasać rękawy niestety
lecz czym się tu przejmować – tak bywa i będzie
może trzeba to przyjąć bardziej obojętnie
nawet gdy wbrew logice czas sobie sam przeczy
nie biorąc pod uwagę iż mija nas w pędzie
lecz dlatego że szybszy jest pod każdym względem
nie można go dogonić gdyż zbyt prędko leci
marna więc to pociecha że tak jest i będzie
tu żaden cud nie działa ani też zaklęcie
i chociaż każda podróż ma swoje zalety
wszystko na dobrą sprawę i tak mija pędem
i jest się czym przejmować bo zawsze tak będzie
Witaj, nie ma jak w domu! "tu żaden cud nie działa ani też zaklęcie" - villanella skrojona "na miarę"
zgłoś
Nie ma jak w domu, Kamysia, fakt. :))) A zaczęła mi chodzić po głowie ta villa już w czasie pobytu, gdy stwierdziłam, że wypoczywanie zaczyna być nudne. ;))) Dzięki i buziaczek. :D
zgłoś
też, czas minął mi w pędzie, tylko że fajnie czyta się na spokojnie w zaciuszu bez pędu :))
zgłoś
Dzięki, Sławeczku - ja też wolę w zaciszu i bez pośpiechu. ;))) Buziaki dwa, jak zawsze, i oby ten czas jednak tak nie leciał na łeb na szyję. :)
zgłoś
witaj Mi kochana :)))
zgłoś
Już mi Was wszystkich brakowało, Is. ;) I nie miałam co czytać, więc teraz wreszcie czas na pracowitą jesień, bo tyle wierszy mi uciekło, że strach. :))) Buźki i witaj. :D
zgłoś
No Ciebie gdzieś wysłać/nie wraca....nie wraca/ nie ciszy obiadek/ nie cieszy praca/tak nas zostawić sieroty same/na dodatek z tym całym bezpańskim kramem...
zgłoś
Wracam, wracam, Wuniu - jak zły szeląg. :))))) Buźka na powitanie i jazda do roboty - jesień to dobry czas na wiersze. :)))
zgłoś
:) pozdrow Krakow:))))
zgłoś
Pozdrowię, drogi Smoku. :))) A na razie masz buziaka krakowskiego. :)
zgłoś
leży Ci ta forma jak ulał; jak wydasz /a musisz/, koniecznie jeden egzemplarz z autografem; plis
zgłoś
Faktycznie jakoś mi leży, Zigi. Ale czy kiedyś wydam wiersze, to nie wiem, skoro w zasadzie się tylko nimi bawię. Jakoś o tym nie myślałam jeszcze. Buziaki po śląskiemu, Hanysku. :)))
zgłoś
witaj, Miladoro :) fajnie, ze wróciłaś
zgłoś
Fajnie, że tak fajnie mnie witacie, Aniu. :))) Buziak z podziękowaniem. :)
zgłoś
Witam i ja:) pięknie opisałaś to doświadczenie:)
zgłoś
Dla Ciebie też, droga An, buźka powitalna i dziękuję za pamięć. :)))
zgłoś
Witaj, należy nam się Twój powrót za wierne czekanie :)
zgłoś
Mnie się też już należał powrót, Dod, bo uzależniłam się od Waszych wierszy i towarzystwa. ;))) Buziak i zaczynam nadrabiać zaległości. ;)
zgłoś
"a mi jest szkoda lata " ||i ciepłych z tobą dni || tych słów splecionych rymem ||witaj ach witaj mi (la) :)) nie miał się kto przyczepić|| poprawić moje błędy ||zbyt słodkie miałem życie || a czas wydłużał się || itd ..
zgłoś
Dareczku, przyczepianie się masz jak w banku, ale postaram się osłodzić Ci jednak życie. ;))) Mimo wszystko dobrze jest wyjeżdżać, gdy potem ma się takie powitanie. Buziak i dobrego dnia. :)))
zgłoś
wiem coś o tym sam mam (cygańską ) duszę podróżnika ;)
zgłoś
i cieszy się serce na podróże wojaże a gdy ypoczywa to już teskni za dniem powszednim bo wszędzie dobrze ale najlepiej wśród bliskich pozdrawiam
zgłoś
Dziękuję, Renatko - tęskni się za wypoczynkiem, ale długo bez żadnego zajęcia nie da się wytrzymać. ;))) Miło Cię zobaczyć po powrocie. Buziak na dobry dzień. :)
zgłoś
a może lepiej się tym nie przejmować, bo i tak minie nas w pędzie :) powakacyjnie się czyta, jak zwykle lekko i refleksyjnie. i pomimo mijania jakoś nadal słonecznie :) buź :*
zgłoś
Lepiej się nie przejmować, faktycznie. Mija, bo musi, lecz czasem dopada nas myśl, że mija i zabiera nas z sobą. ;) I razem z nim odchodzimy, a tyle jest jeszcze do zrobienia i przeżycia. Ech... ;) Dzięki i buziak, Laurko. :)
zgłoś
mija, a my zamieniamy się w przetrwalnik, obrastamy w te chwile, które nas minęły, jak w kokon :) stąd do wieczności ;) hihi
zgłoś
a, i świetny tytuł !
zgłoś