24 sierpnia 2011

poezja

Miladora
Miladora

conchiglie

szumią cicho na brzegu niczym liście na wietrze
odpływ ciszę zabiera i rozwiewa ją w dym
powiedz jeszcze mi tylko lecz tym razem już szeptem
o czym taka muszelka może we mnie znów śnić
 
wtul policzek i słuchaj przełóż tętno na słowa
krew wciąż krąży pod skórą głośniej tyka niż puls
szept pomoże uwolnić tę intymność w rozmowach
którą dłonią obudzisz nim rozłamie się w pół
 
szumię cicho na wietrze niczym liść na gałęzi
przypływ piersi dotyka już podchodzi do ust
powiedz jeszcze mi tylko zanim w dłoniach uwięzisz
jakim gestem tym razem mnie doniesiesz do snu

Wieśniak M
24 sierpnia 2011 o 16:40

szumię liściem i owszem już złocenia zwiastuję/ zamiast gestu mam ciepło tego lata - poczujesz/ kiedy śnieg na kominie wielką czapą przysiędzie/ szepnę śpij słodko proszę- Było dobrze, jest, będzie :)))

zgłoś

Miladora
24 sierpnia 2011 o 17:20

W szumie liści trzepocesz, wiatr kołysze gałęzią/złoto cicho opada żeby zakrył je puch/dobry czas na rozmowę, zacznij więc opowiadać/pora drew na kominku, no i jesień tuż tuż/ Wu, zamiast się eksploatować w komentarzu, daj się zainspirować na wiersz. ;))) Tak Cię ładnie proszę buziaczkami… ;)))

zgłoś

RENATA
24 sierpnia 2011 o 20:35

melancholijny romantyzm ......pięknie

zgłoś

Miladora
24 sierpnia 2011 o 20:57

Jak miło Cię zobaczyć pod wierszem, Renatko. :D Dziękuję i buźka na dobry wieczór. :)

zgłoś

RENATA
24 sierpnia 2011 o 21:01

jakby świerszcz grał latem leniwie tak szumią drzewa wokól i policzek pachnie ..naprawde ładnie ...cóż czasem trzeba się poudzielać prawda??

zgłoś

Miladora
24 sierpnia 2011 o 22:18

Prawda... bo jak inaczej można się poznać i rozumieć...? ;) Miłego wieczoru, Renatko. :)

zgłoś

Japan
24 sierpnia 2011 o 22:30

!!! Ja znikłem, byłem tam,jestem młodszy o jakąś minutę... :) super!

zgłoś

Miladora
24 sierpnia 2011 o 22:49

Bylebym Cię tylko do niemowlęctwa nie cofnęła, Japan, bo mnie Twoja kobieta zabije. :))) Dzięki z buziakiem. :D

zgłoś

Japan
24 sierpnia 2011 o 22:52

żebym takową miał

zgłoś

Istar
24 sierpnia 2011 o 22:55

jak czytam Twoje wiersze to mam poczucie spełnienia :)) buźka

zgłoś

Miladora
25 sierpnia 2011 o 02:24

I mam nadzieję, uspokojenia, Istarku. ;))) Dzięki serdeczne z buźką na dobranoc. :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
24 sierpnia 2011 o 23:54

Ładne cacko

zgłoś

Miladora
25 sierpnia 2011 o 02:26

Muszelkowy bibelocik... ;))) Też buziak na dobranoc, JJ, i dziękuję. :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
25 sierpnia 2011 o 07:44

Romantyczne cacuszko:)

zgłoś

dodatek111
25 sierpnia 2011 o 09:33

uniósł mnie i teraz nie wiem jak zejść na ziemię...

zgłoś

laura bran
25 sierpnia 2011 o 10:23

o raju :)) Milka, Ty to potrafisz zaszumieć ;) pięknie piszesz. hej :)

zgłoś

Miladora
25 sierpnia 2011 o 11:19

Dziękuję, kochane Trumle - aż się wzruszyłam takim dobrym przyjęciem muszelek. :))) Kołysz się więc, Nznajomcia, dzięki za łapkę, Xymo, za cacuszko, An, Dodatku, możesz się unosić dalej, Laurko, Ty też potrafisz zaszumieć, dzięki. :))) Buziaki dla wszystkich na dobry dzień. :D

zgłoś

Neni
25 sierpnia 2011 o 20:54

Bardzo sprawne. Bardzo melancholijne. Ale trochę za lekkie.

zgłoś

Miladora
25 sierpnia 2011 o 21:25

Lekkie, Alksiu, bo to czułość w zasadzie, nie melancholia. I to skrywająca uśmiech w tle, i oczekiwanie. Dlatego taka melodia wiersza. Głębsze piszę w innym rytmie. ;))) Dzięki, że zajrzałeś do mnie - dawno się nie widzieliśmy. Buźka, Alks. :)

zgłoś

Neni
25 sierpnia 2011 o 21:55

Mila: nie wiesz, jak się cieszę, że mogę z Tobą znowu porozmawiać :)

zgłoś

Miladora
25 sierpnia 2011 o 21:58

Pamiętam, pamiętam... :))) Całkiem dobrze nam to szło i bez darcia kotów, więc wrzask nam nie towarzyszył. ;) Cóż, trzeba podtrzymać tradycję. :D

zgłoś

Withkacy
25 sierpnia 2011 o 22:00

Smaczny kąsek :)

zgłoś

Miladora
25 sierpnia 2011 o 23:14

Dziękuję, sprawiłeś mi przyjemność, Witkacy. :D Dobrego jutra z buziakiem. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się