20 sierpnia 2011

poezja

Miladora
Miladora

villanella w kroplach deszczu

lato chyłkiem z wokandy już schodzi 
jest za wcześnie na jesień lecz trudno
wciąż pogoda na pasku nas wodzi
 
gdy deszczowo i w wodzie się brodzi
ciągle słońca wyglądam na próżno
bo to lato z wokandy już schodzi
 
wtedy nawet parasol zawodzi
myśli mokną i robi się smutno
że na pasku pogoda tak wodzi
 
spycha wciąż na bezdroża i drogi
gdzie na okruch słoneczny zbyt późno
bo już lato z wokandy nam schodzi
 
parę kropel nikomu nie szkodzi
mówię sobie nurkując pod płótno
lecz pogoda na pasku mnie wodzi
 
może jeszcze się słońce odrodzi
może nawet nastanie to jutro
lato jednak z wokandy już schodzi
jesień zacznie na pasku nas wodzić

Andrzej Talarek
20 sierpnia 2011 o 18:23

to teraz życzę Ci villanelli w promieniach sśłońca

zgłoś

Miladora
20 sierpnia 2011 o 21:38

Dzięki, Andrzeju - dawno się nie widzieliśmy i ciekawa jestem, czy posłałeś wiersze na konkurs. Powodzenia Ci życzę. ;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
20 sierpnia 2011 o 18:30

Ostatnio pogoda jest dziwna jak nigdy:)

zgłoś

Wieśniak M
20 sierpnia 2011 o 18:33

drży parasol od deszczu jak gąka/ drzą nam usta od wody pobladłe/ chociaż'może- uchylę tu rąbka/ ta bladość to stąd że nie jadłem;))))

zgłoś

Miladora
20 sierpnia 2011 o 21:39

Zalecam tatara, Wu, pod czerwone półwytrawne wino. ;))) Zaraz byś nabrał rumieńców. :)

zgłoś

Miladora
20 sierpnia 2011 o 21:42

Dzięki, An, Picanha i NZnajoma - może przynajmniej będzie długa, piękna i ciepła jesień? Przydałaby się jako rekompensata za to dziwne lato. Miłego wieczoru. :)

zgłoś

Bazyliszek
20 sierpnia 2011 o 22:22

Milu villanella to nie latwe, znam inna, ale tej czy tamtej nie umiem, pozdrowionka:)

zgłoś

Miladora
20 sierpnia 2011 o 22:46

Dzięki, Bazylku, za obecność u mnie. ;) A villanelle wbrew pozorom nie są trudne, gdy już raz się złapie na czym polegają. Wystarczy trochę wprawy i same się niemal piszą. ;) Buziak smoczy. :)

zgłoś

Andrzej Talarek
20 sierpnia 2011 o 22:28

Witaj, wiersze na konkurs posłałem, za parę dni je tu zamieszczę. Napisałem całe trzy wiersze, prawie poemat. Z jednym zwornikiem. Okazjonalny jest oczywiście najsłabszy Ale zobaczysz. A teraz odpowiedziałem Ci swoją villanella, bo mnie zaispirowałaś. Pozdrawiam

zgłoś

Miladora
20 sierpnia 2011 o 22:42

Bardzo się cieszę, Andrzejku, że posłałeś. I że wszystkie ponownie zamieścisz tutaj. Chętnie je znowu przeczytam. I miło mi, że znalazłeś inspirację w moich kroplach deszczu. ;))) Oczywiście zaglądnę. :) Dobrego... :)

zgłoś

Stefanowicz
22 sierpnia 2011 o 00:10

Oj, jak dobrze Milu, że jesteś. Znowu jesteś.

zgłoś

Miladora
22 sierpnia 2011 o 01:47

Wróciłam z wyjazdu i znowu wyjeżdżam za parę dni, ale jesień przeznaczam już na "bycie". :))) Jak miło Cię zobaczyć znowu tutaj i u siebie, Stef. :)

zgłoś

Stefanowicz
22 sierpnia 2011 o 10:24

Cały czas jestem tu i tam. A że nieco rzadziej? Cóż... Za to Ty pojawiasz się i znikasz.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
22 sierpnia 2011 o 09:03

Lubię do Ciebie zaglądać i smakować :)

zgłoś

dodatek111
22 sierpnia 2011 o 10:25

świetne i tyle :)

zgłoś

Miladora
22 sierpnia 2011 o 11:52

Dziękuję drodzy - An, Izo i Dodatku. Miło mi, że jesteście u mnie. Buziaki na dobry dzień bez deszczu. :)

zgłoś

Wieśniak M
22 sierpnia 2011 o 11:55

no u mnie na Mazurach, Twoja villanella się wkomponowała;))))

zgłoś

Miladora
22 sierpnia 2011 o 11:58

A ja mam słońce w Krakowie, Wu. :))) Nie wiem, czemu deszczowa aura polazła do Ciebie. Może mam jakieś chody u "góry"? ;) Buziaki dzisiaj rozdaję, więc bierz jednego od serca. :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się