|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (289) Proza (20) Dziennik (13) Fotografia (58) Grafika (1) Książki (4)
Handmade (25) O autorze Znajomi (90) | |
nie mam weny dupa blada
już za oknem kur mi pieje
gwiazdy zeżarł świt następny
pióro w ręce też się chwieje
lecz ja piszę
ledwo dyszę
z papki słów chcę tworzyć złoto
marne chęci
świat się kręci
i odjeżdża bzdur karocą
nie mam weny kurde balans
gdzieś mi zołza znów uciekła
kot atrament wychlał nocą
w kocim grzbiecie struna pękła
a ja skrobię
znowu sobie
i z liryki robię chałę
z tej ochoty
same gnioty
chociaż męczę się wytrwale
wiersz następny? szlag by trafił
i po zbója mi to wszystko
skoro wena znów środkowy
pokazuje palec z bliska
jestem za zmianą tytułu na " z kur wieniec"
zgłoś
Dzięki, Joanno, za wizytę i sugestię, ale myślę, że to ma inne znaczenie. ;) Dobrego dnia jutro. :)
zgłoś
chciałem weną wesprzeć dzieło/ ale wenę gdzieś mi wcięlo/ szukam w książce i w muzyce/ w pole patrzę,na ulice/ ale weny nigdzie nie ma/ a tu wiersz na taki temat/ czeka na błysk co go wzniesie/ smrodek lekki jednak niesie kiedy weny, weny brak/ gryzę palce- już kciuk wrak/ w dół poleciał mimochodem/ patrzę zatem w lata młode,/ kiedy wiersz dziś przynależny/ chwaląc ustrój jakże mężny/ w pas się kłaniał i w tym geście/ w świat szedł mit o manifeście;)))
zgłoś
Wu kochany, na litość, nie marnuj takich wierszy na komentarz. :))) Włącz się do zabawy i dawaj na stronę. Pobawimy się razem. :))) No... Wu...? ;)
zgłoś
hehehe:))D
zgłoś
Dzięki, GLC - aż miło zobaczyć Twój śmiech. :)))
zgłoś
;)
zgłoś
Twoje zmrużone oczko, Arwenko, także. :))) Dzięki. :)
zgłoś
fajne:)
zgłoś
Jak fajnie, gdy "fajne", Hossa. :))) Dzięki. :)
zgłoś
nawet gdy nie masz weny, to też wychodzi C zgrabnie Miladorciu. Pozdrawiam.
zgłoś
Budlejko, to taka zwichrowana wena była. :))) Dzięki za Twoją obecność u mnie. :)
zgłoś
:) Hm, korci do współfiglików. Dobrego, Milla d'Oro.
zgłoś
"Współfigliki" to świetny tytuł, Kipuś. :))) Wykrzeszesz coś, czy to tylko takie obiecanki cacanki? ;) Buziek, Sznureczku, i czekam na zapętlenie. :)
zgłoś
Nie obiecanki. Proszę. Daję na razie tutaj, bo nie chcę publikować dwóch tekstów tuż obok siebie.
zgłoś
bardzo mnie rozbawiłaś Miladoro... a deszczowy dziś miałem nastrój;)
zgłoś
Dzięki Bogu, Tygrysku - przynajmniej się na coś dzisiaj przydałam. :))) Uśmiechniętych snów życzę. :)
zgłoś
ma mnie wena dupa blada / ale jędrna słodka święta / znaczy dziewczę z tych mocarnych / górnolotna i kopnięta // trochę w móżdżek / pełen skrzydeł / w proszku który wody czeka / w uścisk bierze / ryczy "szczerze" / i za gardło łapie człeka // ma mnie wena niech to diabli / piąstkę mi pod nos podsuwa / wionie różą pachnie kawą / w kwieciu nabój w garstce spluwa // no ruletka / rży kobietka / i z liryki robi hazard / na śmierć życie / słowa tycie / męki jęków tombak blaga // wiersze zmięte jak serwetki / wena dumna oraz blada / puszcza wreszcie mnie z chichotem / do sąsiada teraz spada.
zgłoś
Łomatko... :))))))))))))))))))))
zgłoś
Heh, Milla. Nie wiem, kto temu matką / nie wiem kto temu ojcem / ale fajnie było / bazgrać za Twym kojcem ;d Serio, na mnie jakoś wyjątkowo pobudzająco działają Twoje teksty. Jeśli mogłaś się trochę pośmiać, to się cieszę:) Buziak ze sznureczkiem - jak latawiec ;d
zgłoś
Twoja może ciut przysnęła/ wkrótce huknie - marsz do dzieła!/ moja wredna, upierdliwa/ po północy się odzywa :-)/ Fajniutki ten Twój odzew :-) Dzięki serdeczne Miła Dorko!
zgłoś
Dzięki, Boseńka - czasem trzeba dać jej kopa, by się obudziła. :))) Buźka. :)
zgłoś
wiersz słaby, jak dla mnie-jakieś popłuczyny po Heyu ,,Teksańskim"- brak weny piszącej, ,,a pod piórem ciągle nic", za to tytuł- świetmy!
zgłoś
Florianku - a kto powiedział, że ja aspiruję do Nobla? :))) W dodatku nie znam Heya, więc zmartwiłam się i poleciałam sprawdzić, co to. No i, wybacz, to jeszcze większa chała od mojej. W dodatku nie lubię takiej muzyki, więc na pewno bym się tym nie inspirowała. ;))) Ale dziękuję, że zajrzałeś, i że przynajmniej tytuł Ci się spodobał. To już coś. :))) Dobrej soboty. :)
zgłoś
na mnie wena, franca jedna, też nie działa, pupę smaży się gdzieś na plaży, o mnie biednej zapomniała... łzy jak grochy z oczu lecą bobrze, na to wena: masz niemoc (tfu!) rczą, no już dobrze... :_) a "w kur wieniec" FAJNIUSI!
zgłoś
Dzięki, Kamysia, za kontynuację. :))) Miło Cię zobaczyć. :) Buziak sobotni. :)
zgłoś
Dzięki, Drwalku, za wizytę u kur. :))) Buźka :) Kasieńko, o rok spóźniona, ale buźka także dla Ciebie. :)
zgłoś
No i widzę, że Rudasek przyleciał kury gonić. :))) Dzięki z buziakiem. :)
zgłoś