21 lipca 2011

poezja

Miladora
Miladora

villa l’agosto

w sandałkach kobiet lato cicho stuka
o stare płyty dziedzińca i ulic
na niebie głosy krzyżuje wśród ptaków
 
idziesz przed siebie i wciąż czegoś szukasz
jakbyś chciał hejnał do piersi przytulić
i z nim ulecieć wysoko nad Kraków
 
mijasz uśmiechy otwarte jak furtka
wiatr wplata kwiaty w ciepły lazuryt
nieba nad Rynkiem pełnego zapachów
 
gościńcem bruku rozściela Floriańska
obraz zieleni za bramą na Plantach
w grawiurę liści gałęzi i dachów

Istar
21 lipca 2011 o 08:28

trudny, piękny, za Kraków, ale lapis przejedzony... buźka Mi :)

zgłoś

Miladora
21 lipca 2011 o 12:03

Przypomniał mi się ten wiersz, bo Tygrysek też użył lapis lazuli, a ja bardzo lubię ów kolor i słowa. No i jest lato, a to cykl krakowskich pór roku. Dzięki i dobrego, Is. :)

zgłoś

hossa
21 lipca 2011 o 08:31

już czytałam:) śliczny pierwszy wers jak i pozostała część wiersza, miło wrócić do Krakowa:)

zgłoś

Miladora
21 lipca 2011 o 12:04

Dzięki, Hossa, za spacer po Krakowie. Miłego dnia. :)

zgłoś

Wieśniak M
21 lipca 2011 o 08:43

takie wędrowanie wśród miasta jakby nic nie czekało w domu, a może jakby to właśnie miasto było jedynym sensem?:))))

zgłoś

Miladora
21 lipca 2011 o 12:04

Tobie też, Wu, dobrego. :) Wiesz, po Krakowie się czasem chodzi i chodzi… ;)

zgłoś

gabrysia cabaj
21 lipca 2011 o 09:30

nie lubię obcych tytułów w pięknych, lirycznych wierszach (wydają się pretensjonalne)

zgłoś

Miladora
21 lipca 2011 o 12:05

No to już się tłumaczę. ;) Wybieram włoskie tytuły dla wierszy tego typu, bo villanella to gatunek poezji pochodzenia włoskiego. Dla dawnej, prostszej formy używam skrótu „villa”, dla klasycznej, trudniejszej - „villanella”. Jest to pewnego rodzaju wskazówka dla czytelnika, z jakim gatunkiem ma do czynienia. Dzięki, GLC, za wizytę w Krakowie, miło mi, że się zjawiłaś pod wierszem. :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
21 lipca 2011 o 11:03

Miło było pospacerować :) Bardzo lirycznie:)

zgłoś

Miladora
21 lipca 2011 o 12:05

Cieszę się, An, i dziękuję. :) Miłego dnia. :)

zgłoś

Emma B.
21 lipca 2011 o 11:09

o Krakowie tyle, a tu tak lirycznie. Kocham to miasto i wydaje mi się, że tytuł pasuje. Kraków jest taki wielokulturowy i tyle w nim najwyższej klasy renesansu

zgłoś

Miladora
21 lipca 2011 o 12:11

Miałam nadzieję, Basiu, że Cię przywabię Krakowem. ;))) Dziękuję dodatkowo za wyłowienie związków Krakowa z Renesansem - Zygmunt August urodził się 1-go sierpnia przecież - stąd imię August. A l'agosto znaczy sierpień. Dobrego wszystkiego. :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
21 lipca 2011 o 12:19

Czwarta sprawiła, że w pierwszym odruchu chciałem zakwestionować konstrukcję, jednak jest nie tylko akceptowalna, ale oryginalna i ciekawa. Nieco drażni ostatnio intensywnie eksploatowana niebieska skała metamorficzna. Poza tym Wojciech Korda śpiewał, że na kamieniu kwiaty nie rosną. Pozdrawiam najserdeczniej JJ

zgłoś

Miladora
21 lipca 2011 o 12:32

Rzadko się zdarza, JJ, że zaszczycasz kogoś tak długim komentarzem, więc tym bardziej doceniam. :))) Lapis lazuli występuje tylko raz w moich wierszach - tutaj. A przypomniał mi o nim Tygrysek i dlatego zamieściłam - to wiersz napisany pod koniec zimy - z tęsknoty za latem. ;) Wiesz, na kamieniach Rynku rosną kwiaty - ładne krakowianki w barwnych letnich sukienkach. ;))) Dzięki, JJ, i masz buziaka, bliźniaku astrologiczny. :)))

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
21 lipca 2011 o 12:51

Buziaki :)

zgłoś

Miladora
22 lipca 2011 o 02:33

Nigdy nie jest za późno wysłać coś w kosmos. :))) I teraz jest lazuryt, i nawet bardziej mi pasuje. Czyli dobrze jest zasiać ziarno wątpliwości. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się