|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (289) Prose (20) Diary (13) Photography (58) Graphics (1) Books (4)
Handmade (25) About me Friends (90) | |
w sandałkach kobiet lato cicho stuka
o stare płyty dziedzińca i ulic
na niebie głosy krzyżuje wśród ptaków
idziesz przed siebie i wciąż czegoś szukasz
jakbyś chciał hejnał do piersi przytulić
i z nim ulecieć wysoko nad Kraków
mijasz uśmiechy otwarte jak furtka
wiatr wplata kwiaty w ciepły lazuryt
nieba nad Rynkiem pełnego zapachów
gościńcem bruku rozściela Floriańska
obraz zieleni za bramą na Plantach
w grawiurę liści gałęzi i dachów
trudny, piękny, za Kraków, ale lapis przejedzony... buźka Mi :)
report
Przypomniał mi się ten wiersz, bo Tygrysek też użył lapis lazuli, a ja bardzo lubię ów kolor i słowa. No i jest lato, a to cykl krakowskich pór roku. Dzięki i dobrego, Is. :)
report
już czytałam:) śliczny pierwszy wers jak i pozostała część wiersza, miło wrócić do Krakowa:)
report
Dzięki, Hossa, za spacer po Krakowie. Miłego dnia. :)
report
takie wędrowanie wśród miasta jakby nic nie czekało w domu, a może jakby to właśnie miasto było jedynym sensem?:))))
report
Tobie też, Wu, dobrego. :) Wiesz, po Krakowie się czasem chodzi i chodzi… ;)
report
nie lubię obcych tytułów w pięknych, lirycznych wierszach (wydają się pretensjonalne)
report
No to już się tłumaczę. ;) Wybieram włoskie tytuły dla wierszy tego typu, bo villanella to gatunek poezji pochodzenia włoskiego. Dla dawnej, prostszej formy używam skrótu „villa”, dla klasycznej, trudniejszej - „villanella”. Jest to pewnego rodzaju wskazówka dla czytelnika, z jakim gatunkiem ma do czynienia. Dzięki, GLC, za wizytę w Krakowie, miło mi, że się zjawiłaś pod wierszem. :)
report
Miło było pospacerować :) Bardzo lirycznie:)
report
Cieszę się, An, i dziękuję. :) Miłego dnia. :)
report
o Krakowie tyle, a tu tak lirycznie. Kocham to miasto i wydaje mi się, że tytuł pasuje. Kraków jest taki wielokulturowy i tyle w nim najwyższej klasy renesansu
report
Miałam nadzieję, Basiu, że Cię przywabię Krakowem. ;))) Dziękuję dodatkowo za wyłowienie związków Krakowa z Renesansem - Zygmunt August urodził się 1-go sierpnia przecież - stąd imię August. A l'agosto znaczy sierpień. Dobrego wszystkiego. :)
report
Czwarta sprawiła, że w pierwszym odruchu chciałem zakwestionować konstrukcję, jednak jest nie tylko akceptowalna, ale oryginalna i ciekawa. Nieco drażni ostatnio intensywnie eksploatowana niebieska skała metamorficzna. Poza tym Wojciech Korda śpiewał, że na kamieniu kwiaty nie rosną. Pozdrawiam najserdeczniej JJ
report
Rzadko się zdarza, JJ, że zaszczycasz kogoś tak długim komentarzem, więc tym bardziej doceniam. :))) Lapis lazuli występuje tylko raz w moich wierszach - tutaj. A przypomniał mi o nim Tygrysek i dlatego zamieściłam - to wiersz napisany pod koniec zimy - z tęsknoty za latem. ;) Wiesz, na kamieniach Rynku rosną kwiaty - ładne krakowianki w barwnych letnich sukienkach. ;))) Dzięki, JJ, i masz buziaka, bliźniaku astrologiczny. :)))
report
Buziaki :)
report
Nigdy nie jest za późno wysłać coś w kosmos. :))) I teraz jest lazuryt, i nawet bardziej mi pasuje. Czyli dobrze jest zasiać ziarno wątpliwości. :)
report