|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (289) Proza (20) Dziennik (13) Fotografia (58) Grafika (1) Książki (4)
Handmade (25) O autorze Znajomi (90) | |
pierwsze uchyliło rąbka
i cylinder białego królika
drugie nawpółwieczność
za trzecim skończoności
zwariowały i kapelusznik
powiedział pas
w to kurwa gramy
GENIALNE!
zgłoś
Cacy
zgłoś
Jejku!!! Super!!!
zgłoś
he he he - nie pasuje mi to do Kapelusznika ;)
zgłoś
Rem - Kapelusznik był zwariowany, więc wszystko do niego pasuje. ;)))
zgłoś
Do licha, dziękuję kochane Trumle za takie przyjęcie Alicji - naprawdę się nie spodziewałam. :)))
zgłoś
nawpółwieczność to tak celowo;)
zgłoś
Celowo, Witkacy. ;))) Dzięki za wizytę. ;)
zgłoś
;)))
zgłoś
wart zapamiętania.
zgłoś
Dziękuję, Jerzyku. To miłe, co mówisz. :)))
zgłoś
Cudowna villa... a nie, to nie jest piosenka wieśniacza u brana w żorżety! Ulżyło mi, jeżeli ma to jakieś znaczenie. Mogę się nawet przyznać, że nie wiem o co tu chodzi ale skoro czytam że genialne, to przynajmniej obejrzę wzorzec. Wróce, gdy już dorosnę do treści. Pozdrawiam.
zgłoś
Sisey, Bracie Wiecznie Niezadowolony - po prostu wystarczy pomyśleć na zasadzie prostych skojarzeń. :))) No i żebyś Ty prostego "kurwa" nie rozumiał, to już, kurde, nie rozumiem. :)))))
zgłoś
Sisey, grymaśnik:d Wróóóć, ach, wróóóć:p - przecież pierwsze uchyla rąbka:d Mila, nożesz. Kurwa Alicja zgrana do nitki w pasie czy jakoś tak:d Ech. No, patrz, panie albo nawet pani niech też patrzy, co to życie robi z dziewczętami. Zaciekawił mnie fragment z "uchyliło". Czy to "nietak";d, że: "uchyla cylinder" - na wzór "uchyla prawo" = unieważnia. Uchyla cylindra - kłania się? DobregoCi.
zgłoś
Mogło też uchylić rąbka............. tajemnicy. ;))) Buziaki jakniewiemco, w każdym razie podwójne kipuańskie. ;)))
zgłoś
Orzesz... nie tylko ja nie zrozumiałam... kamień z serca - ogłaszam międzynarodowy dzień ciężkiego myślenia :) PS. z podpowiedzią zajarzyłam i rzeczywiście fajne :)
zgłoś
Szalonka, to normalne. ;))) Za bardzo się przyzwyczaiłaś do moich rymowanek po prostu. :)))
zgłoś
Wróć ucałuj, jak za dawnych lat... Przechodzę tak sobie, prawie mimo, jak niektórzy różyczkę albo rzekę (również szukam brodu). Alicjo, podwieczorek! Droga redakcjo, dusiłam księżyc przez noc całą a twardy, czy możecie pomóc? PS. dzwonił Kapelusznik: wzruszonym głosem coś o nożyczkach i że nie chciał. Czy to już regularna depresja, czy tylko klasyczne załamanie? Pomocy. Do 14:00 załamało się biurko (mówi że nie wstanie) i pogoda. Dzwonili z redakcją Ex presu, albo redakcji, nie jestem pewien, ale pytali mnie, jakie zdjęcie dołączyć. Artykuł na piątek szykują: SENSACJASISEYSIĘZAŁAMAŁ! Pójdę po herbatę, dam sobie szansę zrozumieć trzyskrzydłą Alicję.
zgłoś
Zrób z tego komentarza prozę poetycką, bracie Siseyu, a potem se zajrzyj w lustro. ;) Najlepiej wsadź łeb między dwa skrzydła. Zwariujesz i zobaczysz same skończoności nieskończoności. Wtedy powiesz - pasuję. A ja na to - i w to kurwa gramy. ;)))))))))
zgłoś
:d Sisey, to ja lecę w ten piątek, żeby nie było, że sensacja szybsza od poniedziałku;) I ja Ci to doku_mentnie, ekhm, z prawidłowym ortem, wyłożę. Otóż, dawno, dawno temu, a może wczoraj, najstarsi nie pamiętają, była sobie Alicja, która miała trzy, ponieważ nie miała dwóch. I wszystko było jak w bajce: rąbek nie wadził baletnicy; wszystkie cylindry Białego Królika chodziły jak w zegarku, bo był tak prawidłowo zmontowany, że aż nie było cylindrów; skończoności były skończone dla nieskończoności, bo się przed nią skompromitowały (chociaż niektórzy najstarsi powiadają, że były skończone jak piękne szaleństwo:d); i dlatego Kapelusznik zacisnął pasa i rzekł: dobra passa. I grali tak w "trzy po trzy" wszyscy, którzy akurat przeszli samych siebie;d Buziaki isseńskie, sisey. Idę.
zgłoś
P.s. Dzwonił Kapelusznik. I westchnął: Ach, Alicja to skończona piękność. I dodał na stronie:d: Idziesz ty wreszcie, iss, czy nie;/? Idziesz:p - powiedziała is.
zgłoś
Hahahahahaha - no, to rozumiem, Kipu. :)))))) Dawno już takiego pięknego sznureczka nie rozplątywałam. ;)))
zgłoś