28 maja 2011

poezja

Miladora
Miladora

parolki

jeden lubi sonety
drugi woli kuplety
ktoś za białym znów wierszem przepada     
a ja piszę z rymami
żeby droczyć się z wami
i niech każdy co chce sobie gada
 
rymem można zaskoczyć
można też zauroczyć
złożyć w puzzle i słowną igraszkę
wiązać rymom ogony
supłać na różne strony
jak ten diabeł co siedział pod daszkiem
 
gdy się coś nie rymuje
albo rymy wręcz psuje
lepiej myśleć jak zrobić na przekór
życie może być rytmem
wierszowanym pomysłem
więc się zrymuj porządnie człowieku

 
 
dla Dalencji ;)

stateless
28 maja 2011 o 00:19

ostatni wers przemawia, ale wybacz, ja nie skorzystam, miałam etap rymowany, już nie i nie wróci niestety:( jako odskocznia na plus.

zgłoś

Miladora
28 maja 2011 o 00:23

To tylko żart słowny, jak tytuł wskazuje, Stateless - nie obawiaj się, nikogo nie mam zamiaru zmuszać. Też poszukuję ciągle nowych form. ;))) A poezję traktuję głównie jako zabawę słowami. ;)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
28 maja 2011 o 00:21

:)

zgłoś

stateless
28 maja 2011 o 00:24

ależ nie obawiam się:)) i także odebrałam jako słowny żart. poszukiwanie jest dobrem, pozdrawiam serdecznie:)

zgłoś

Miladora
28 maja 2011 o 00:29

A Bóg zapłać, Dobrzy Ludzie. :)))

zgłoś

Madoo
28 maja 2011 o 00:39

przepraszam za szczerosc, ale to jest straszne pisanie, takie na sam dol szuflady :(

zgłoś

Miladora
28 maja 2011 o 02:56

Tak na marginesie - to jest forma limeryków, mimo że pozbawione zostały owej dozy absurdu, jaką typowe limeryki powinny zawierać. ;)

zgłoś

Miladora
28 maja 2011 o 00:46

Nie zawsze każdemu może przypaść do gustu czyjś żart. ;) Ja to rozumiem. ;) Na dno szuflady nie mogę wsadzić, bo mam już wybrukowaną dobrymi chęciami. ;)))

zgłoś

Miladora
28 maja 2011 o 01:08

No dobrze, wyjaśnię, żeby nie było nieporozumień - ten wierszyk jest dla Dalencji w odpowiedzi na naszą dyskusję nad wierszami rymowanymi i zasadnością kształcenia warsztatu literackiego. Wszystkich, którzy mogą wziąć to poważnie - przepraszam. :)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
28 maja 2011 o 07:30

Lubię radosne żarciki:)

zgłoś

Wieśniak M
28 maja 2011 o 07:41

lubię wiersze rymowane, ale co ja mogę, jestem wieśniakiem :). Nie lubię jak mnie coś ogranicza, czasem ważne treści zawarte są nawet w etykietce na puszce sardynek, czytać więc warto wszystko w nadziei że będzie tam coś dla nas. Tutaj u Ciebie droga Miladoro coś dla mnie było :)

zgłoś

Bogna Kurpiel
28 maja 2011 o 08:52

Biorąc puentę pod uwagę i dedykacje wynikałoby dla Czytelnika, że to moje rymy tak bardzo Tobie nie odpowiadają. Gwoli sprostowania dyskusja dotyczyła wiersza Pani Krystyny "Za późno", przetoczyła się pod moją wolną "Klaustrofobią " i znalazła ujście tutaj. Tak czy inaczej dziękuję za dedykację.:)

zgłoś

ElBa
28 maja 2011 o 09:11

Jakiś nieuzasadniony, wręcz kompulsywny lęk przed rymami. Niszczące są prądy, z którymi trzeba płynąć obowiązkowo. Rym bywa potrzebny w wielu formach i ten wiersz najlepszym dowodem. Pisz rymami także, choć trochę sobie z nich kpisz...Miladoro. Pozdrawiam.

zgłoś

Bogna Kurpiel
28 maja 2011 o 09:41

Mila pisze idealnym rymem z czcigodną średniówką tam gdzie trzeba:))). Cała przyjemność dla czytelnika czytać takie wiersze, to perfekcjonistka w każdym calu a tutaj puszcza po prostu oczko, jak to Kobieta;))))

zgłoś

Darek i Mania
28 maja 2011 o 10:00

pamiętam Wasz dialog pod wierszem "Za póżno" -bo wiersz mi uleciał --ten tutaj czyta się dobrze a ostatnie dwa wersy zabrałem sobie (zazdrosny o Dal ) dobrze jest u ciebie i odprężam się po "różnościach" trumla :)

zgłoś

gabrysia cabaj
28 maja 2011 o 10:04

chyba tylko tytuł do zapamiętania

zgłoś

Miladora
28 maja 2011 o 12:39

Dalusia - ja się czepiam wtedy, gdy trzeba, ale nie zawsze. :))) A tak, czy inaczej, dobrze jest dyskutować. Dobrze też jest umieć bawić się słowami. Parolki to taka zabawa i dziękuję wszystkim, którzy to rozumieją. Jest to także zaproszenie do zabawy. Ja chętnie podejmuję dialog i lubię brać na warsztat różne formy. Ot, taka mała fobia twórcza. :)))

zgłoś

Jerzy Woliński
28 maja 2011 o 13:09

i limeryki i fraszki nie dadzą pointy bez flaszki.

zgłoś

Miladora
28 maja 2011 o 13:16

no to kupmy, do cholery, żeby podlać nią limeryk. :)))

zgłoś

laura bran
28 maja 2011 o 13:30

muszę kiedyś sprawdzić, co to te parolki, ale wierszyk świetny. leciutko piszesz, z gracją :)

zgłoś

Miladora
28 maja 2011 o 13:33

Parolki to neologizm od "paroles" - "słowa" po francusku. Dzięki za zabawę słówkami, Laurko. ;)))

zgłoś

RemPul
28 maja 2011 o 15:46

"parole" - "słowa" : takze z wloskiego ;)

zgłoś

Miladora
28 maja 2011 o 15:56

Dzięki, Rem - to może być także i polski odpowiednik w takim razie. ;))) Zresztą języki ciągle się przenikają - nieraz już tak bywało.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się