19 maja 2011

poezja

Miladora
Miladora

gołębianie


w krakowskich zaciszach wciąż lęgną się wiersze
pisklęta krakowskich poetów
wędrowców idących codziennie i wiernie
uparcie pogodzie na przekór
 
samotność hejnałem kuranty wydzwoni
zaplącze na palcu w obrączkę
by potem znów księżyc zawiesić u skroni
cieniutkim srebrzystym kabłączkiem
 
w ukrytym zaułku śpią sny na poddaszach
spisane piórami gołębi
nad brukiem uliczek zatarte po latach
krzyżują się kroki tajemnic
 
krakowskim poetom wciąż brzęczy w kieszeni
garść wierszy jak drobne monety
gdy kroczą wieczorem pod murem kamienic
niezmiennie legendom naprzeciw




pocztówka z Krakowa

Wieśniak M
19 maja 2011 o 18:39

i jak tu nie zajrzeć do Krakowa :)))).

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
19 maja 2011 o 18:51

Podoba mi się wiersz:)

zgłoś

Pisałam komentarz, który wcięło! Wiersz, cały Twój:) Ciepły i ciepła pełen, obserwacje, pejzaże, kolory i dźwięki:) Bardzo!!!

zgłoś

Darek i Mania
19 maja 2011 o 20:09

ano tak- macie w krakowie i "podgórze " kozlp i koło młodych, którymi opiekowała się śp. Anna Kajtochowa ..

zgłoś

Miladora
19 maja 2011 o 22:02

Dziękuję za miłe przyjęcie w gronie "trumlowców". :D I obiecuję, że niebawem włączę się do grona czytających i komentujących Wasze utwory. Pozdrawiam.

zgłoś

Darek i Mania
19 maja 2011 o 22:13

nie cieszyłbym się przedwcześnie -jest tu i ostra (nie) i konstruktywna krytyka i lecą gromy z jasnego nieba ;) pozdrawiam :)

zgłoś

Stefanowicz
19 maja 2011 o 22:51

Mila jest portalowym wyjadaczem. Poza tym świetną poetką/prozaiczką. Nie straszne jej żadne gromy, z żadnych nieb. A wiersz świetny ;)

zgłoś

P
20 maja 2011 o 17:00

no takie "cacy cacy" ale nie dla mnie.

zgłoś

Bogna Kurpiel
22 maja 2011 o 11:34

Krakowskie Gołębie piórkują się cały czas a pióra mają jak widać świetne! Te klimaty to jest to, tylko pomarzyć i powspominać...Wiersz - cudeńko, Miluś!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się