25 maja 2011

fotografia

Miladora
Miladora

żabki

żabki

Zapraszam wszystkie trumle na żabie udka do pewnej francuskiej restauracji w Krakowie. Smacznego.
aparat cyfrowy, żadnych przeróbek

Istar
25 maja 2011 o 19:51

jak można, te małe biedne stworzonka...na talerz, w koperku...pod chmurką beszamelu...

zgłoś

Wieśniak M
25 maja 2011 o 19:55

żabka we francuskiej restauracji nie wierząc w cuda wypięła się na gości , pokazując ......a także uda

zgłoś

Miladora
25 maja 2011 o 19:59

uda się czy nie uda - pomyśleli goście, udało się... i zjedli. Tak było najprościej. ;)

zgłoś

Wieśniak M
25 maja 2011 o 20:02

zemsta żabki była słodka w restauracji- brak wychodka ;)

zgłoś

Miladora
25 maja 2011 o 19:56

Ale trzeba przyznać, że ładnie się wypinają na gości. :)))

zgłoś

Miladora
25 maja 2011 o 20:25

Żadne takie, drogi Wu - one zwiały nam pod stół. ;)))

zgłoś

laura bran
25 maja 2011 o 20:54

ja tylko się zastanawiam, czy ten zielony kolorek sosu na pupach to szalona wizja kucharza, czy przypadek :))

zgłoś

laura bran
25 maja 2011 o 20:54

albo wypadek ;)

zgłoś

Withkacy
25 maja 2011 o 20:56

mniam mniam

zgłoś

Miladora
25 maja 2011 o 21:02

No wreszcie komuś smakuje. :))) Dolać Ci wina, Witkacy?

zgłoś

Miladora
25 maja 2011 o 20:57

Myślę, że to koloryt lokalny żabek. :)))

zgłoś

Withkacy
25 maja 2011 o 21:03

proszę białe wytrawne

zgłoś

Miladora
25 maja 2011 o 21:14

Dobry wybór. :)))

zgłoś

Ame
26 maja 2011 o 11:40

...takie jakieś nie w sosie własnym, ale jak zwiały to nie były tak do końca....;-))) smaczne zdjęcie...;-)))

zgłoś

Sara
26 maja 2011 o 11:58

w krakowie wole knajpke z sushi gdzie pływają łódeczki a zakochani sie całują

zgłoś

Miladora
26 maja 2011 o 12:18

Dzięki, Dziewczyny. :))) Lenatko - tam się też całowali. ;)

zgłoś

Miladora
26 maja 2011 o 12:56

A wytłumaczysz to Francuzom? :((( Ja nie jadam żabek, bo kiedyś musiałam je krajać na fizjologii. ;)

zgłoś

Bogna Kurpiel
28 maja 2011 o 13:53

Złoty środek na odchudzanie? Popatrzę i już mi się odechciewa jeść, ale fotografia przednia:)

zgłoś

Miladora
28 maja 2011 o 13:58

No, innym smakowało, ale jakoś nie miałam ochoty próbować, bo ciągle jeszcze miałam przed oczami te nieszczęsne żaby na fizjologii. ;)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
28 maja 2011 o 14:01

Niestety to nie dla mnie:)

zgłoś

Miladora
28 maja 2011 o 14:02

Wcale się nie dziwię. ;)))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
9 października 2011 o 14:19

Do Krakowa tak, na żabie udka, choćby najsmaczniejsze, nie...:)))

zgłoś

Miladora
9 października 2011 o 14:23

Ach, ci Francuzi... ;))) ja lubię żaby w stawach, a nie na talerzu, a widzę, że Ty także, Małgosiu. ;)))

zgłoś

Ananke
5 sierpnia 2013 o 11:50

he he rany boskie, zatrzymałabym sie na etapie patrzenia :))

zgłoś

Miladora
6 sierpnia 2013 o 03:43

Zrobiłam to samo i wystarczyło. :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się