|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (426) Proza (10) Dziennik (159) Grafika (3)
Pocztówka poetycka (17) O autorze Znajomi (84) | |
W tym śnie kobieta, która na ciebie patrzy jest twoją córką. Właściwie to bez znaczenia, bo i tak się nie poznacie. Ona przyjdzie na świat sto lat później, w zupełnie innym domu niż ten, o którym oboje marzyliście. Jest znaną pisarką. Jej rodzice dziwą się, kiedy kolejne tomy opasłych powieści spływają na nich jak błogosławieństwo – dziwią, bo oboje zajęli w życiu wygodne miejsce podróżników. Nie rozumieją, skąd pasja córki do zmyślania światów, w których żyją ludzie niepodobni do nich. Ona też nie jest wyjątkowa. Niczym się nie wyróżnia. Ubiorem szczególnie. Zwracając na to uwagę, kręcą nosem, że taka niezadbana nigdy nie znajdzie męża. Nie doceniają jej możliwości, które nie wiążą się z wyglądem, a stanem ducha. Ten odziedziczyła po matce. Tej pierwszej, dla której nie mogła się urodzić – bo jeśli – nie byłaby w stanie naśladować jej bardziej, niż teraz, kiedy to, co pisze jest wyraźnie jej i nikt nie skojarzyłby tego z matką. Podobieństwo w autorstwie zdarza się często. Tu wyjątkowo doskwiera. Ale tylko świadomym czytelnikom, duchom z przeszłości. Tylko one wiedzą, że trzymają w dłoni ten sam egzemplarz książki, który matka nazwała kiedyś brudnopisem, a później zapomniała dopisać końca cudownej historii o miłości. Dlatego nie mogła urodzić się wtedy. Ojciec byłby może bardziej wyrozumiały, od czasu do czasu zdarzyło się, że w zetknięciu z literaturą nabierał rzadko spotykanej wrażliwości i kopiował emocje w wierszach niespotykanej urody. Uczciwy zatem los dla całej trójki pozbawił ich rodzicielstwa na korzyść milionów innych, spragnionych wrażeń, piękna i doznań, o których pisała jej matka z miłości do ludzi, świata i z bólu po utracie dziecka, a córka sto lat później skopiowała z odziedziczonej pamięci.
Ta kobieta, którą zostawisz za chwilę na progu mieszkania, nie zapyta kim jesteś, bo widząc siebie tak trudno zadaje się pytania wyprzedzone odpowiedziami serca. Dlatego kiedy chcesz wyciągnąć rękę i zakryć jej ramię przed chłodem, sen mija, zostawiając taki sam jak wtedy niedosyt bycia matką.
dziękuję Istar, wiesz wszystko, bo wczoraj powiedziałam pod moim tekstem i gdzie indziej :* dziękuję, mój... ;)
zgłoś
wiem :* dziękuję
zgłoś
chcę czytać jeszcze, jeszcze....
zgłoś
Pati :)
zgłoś
sen o przyszłości, dobrze gdyby się przytrafił:)
zgłoś
:) przytrafi się
zgłoś
Oj też Cię wzięło, fajnie mieć coś co można kontynuować samemu, dopasowywać do własnych stanów emocjonalnych. A Ty, Twoim tekstem rozszerzasz jeszcze bardziej tę szczelinę w szafie Magcudali
zgłoś
minimalnie Drwalu, trochu na własny użytek. też szukam szczelin
zgłoś
przegapiłam ten tekst...a może dopiero teraz dojrzałam do niego - poruszający - dziękuję
zgłoś