3 września 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

o kurka

od lat trenuję psa do poszukiwań
jest chętny do nauki
biega podnosząc patyki
bo może właśnie pod nim

tymczasem te czekają przy drodze
obsypane piaskiem
przedzierają się przez
wysoką trawę
drzemią wystawiając nosy
do słońca w pierzynce mchu
cała ta rozzłocona hałastra
zachęca do dalszych odwiedzin
u krewniaków na poranną rosę

spacerujemy do południa
potem żegnam na werandzie
cały ten pieprznik

Magdala
3 września 2011 o 10:11

;))))))))))) coś za chwilę dostaniesz :))))))))

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2011 o 10:37

he he:)))), posłałem tam tośkę:))))

zgłoś

dodatek111
3 września 2011 o 10:21

to po francusku (trufle), ale warto na rodzimy grunt zaadoptować...

zgłoś

Ania Ostrowska
3 września 2011 o 10:54

bardzo fajne :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
3 września 2011 o 10:56

:)

zgłoś

Istar
3 września 2011 o 11:40

:)

zgłoś

Alutka P
3 września 2011 o 13:38

Ja dziś byłam Twoim psem - kurek nie - tylko patyki ;)

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2011 o 14:11

też każesz się gonić zamiast aportować;))))

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2011 o 14:12

Aniu, dodatki, Istarko, Jarku:)))))))))))))

zgłoś

Szel
3 września 2011 o 14:20

jadalny bym wyrzucila Wiesiu...kurka kurce nierowna :)))

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2011 o 14:54

To celna uwaga muszelko:)))))

zgłoś

Szel
3 września 2011 o 20:09

uwaga na blaszki:)))

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2011 o 20:15

dlaczego na blaszki?, kurki muszą mieć blaszki:))))

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
3 września 2011 o 14:54

:)

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2011 o 14:57

:))))miło Cię widzieć Kasiu.jakby co mam cztery słoiczki marynowanych:)))

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
3 września 2011 o 15:02

Mniam :) Dziękuję, Wieśku :))

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
3 września 2011 o 16:33

Ciepło i ta weranda, uparłam się, że powstanie, a Ty mi o tym przypominasz!

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2011 o 20:25

Nicki:)))), weranda jest niezbędnym wyposażeniem dobrego samopoczucia:))))

zgłoś

Wanda Szczypiorska
3 września 2011 o 19:00

No proszę. A u mnie ani złamanej kani

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2011 o 20:06

wstyd przyznać, ale zjadłem dziś dwie kanie:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 września 2011 o 20:09

Nie jedz młodych-- jakieś trujące są podobne do nich:)Ale narobiłeś mi smaku:)

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2011 o 20:11

Kanie jie mieściły się na patelnię. Zbieram grzyby od dziecka An, jeżeli mam 99pewności że grzyb jest dobry to wyrzucam:)), musi być 100:)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 września 2011 o 20:14

Cieszę się:)

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2011 o 20:17

a ja żyję:))))))))

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2011 o 20:20

ufffff, aż spłonęłem ze wstydu;))), dzięki za werandę;)

zgłoś

hossa
3 września 2011 o 20:17

hej:) przyszłam bo w mordę biją misia:) a tu kurka:)

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2011 o 20:18

i pies:)))))).witaj hosso:)))))

zgłoś

Natali
4 września 2011 o 09:35

o kurka! ale grzyb prawdziwy :)))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2011 o 09:38

i jedyny tego roku w nadmiarze:))))

zgłoś

Natali
4 września 2011 o 09:58

pomarańczowe dywaniki :)

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2011 o 10:07

no niemalże:))),pełne słoiki:)))

zgłoś

Natali
4 września 2011 o 10:19

a pierogi z kurkami, mniam, mniam :))

zgłoś

Wieśniak M
5 września 2011 o 12:56

pierogi nawt bez kurek pyszne:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się