|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
dziadzio przecierał oczy czy aby dobrze słyszy
kiedy krzyś go poprawił że zwraca się do krzysi
pobiegł do kuchni po babcię choć męczył artretyzm
babacia była lecz w ogródku dla dziadzia niestety
zaraz poczerwieniała i krzyknęła: mój boszszsze!
- czekaj pójdę po rodziców - tylko palto założę!
pobiegła tup tup tup a w tym czasie krzysia
owijała w sukienki kochanego misia
woziła go autem przerobionym na wózek
mocowała kolczyki do pluszowych uszek
rodzice w kwadrans zjechali pod dom z opon piskiem
zjechało wujostwo z zszarganym nazwiskiem
zebrała się familia i radzi co czynić
kogo lub co za stan taki winić?
przedszkole? podwórko? zgubny wpływ lektury?
siedzieli do wieczora w nastrojach ponurych
na koniec sporządzili działań słusznych listę
zamówiono psychologa wezwano egzorcystę
a krzysia zdziwiona tym rodzinnym zlotem
kończyła na szydełku dziewczęcą robotę
wesoło dygnęła przed szacownym gronem
i już się chce oddalić w inną jakąś stronę
gdy ojciec ze łzami w oczach pyta własne dziecię
czy...czy ty krzysiu...jesteś kobietą?- na tym bożym świecie?
a dziecię zmęczone w rękaw smarcząc gile
- no co ty tato?ja tylko się bawiłem
łomatko te gile w rękaw to mnie ubawiły, w zresztą cały wierszyk też :)
zgłoś
dziękuję Haniu :))
zgłoś
:)
zgłoś
:)))
zgłoś
temat cały czas aktualny...i jakże prawdziwy :)
zgłoś
:))- no tak, "starzy" czasem przesadzają;)
zgłoś
uśmiałam się do łez:-)
zgłoś
:))))
zgłoś
starzy , starzy przesadzają, dzieci są tak rozsądne w porównaniu :)) dzięki za uśmiech Wiesiu :))
zgłoś
Proszę uprzejmie jeślinko :))- cała przyjemność po mojej stronie:)))
zgłoś
uwaga! będzie autentyk - zrymowany na poczekaniu, ale historia prawdziwa sprzed kilku lat:
zgłoś
Historia, co podniosła mi ciśnienie,/ zdarzyła się na pewnym basenie/ drugoklasistka wesoła i miła / łyknęła wody i się przytopiła / ratownik bystry, choć nie taki młody / widząc to skoczył czym prędzej do wody / nim całkiem zeszła do dna ją pochwycił / i mocnym ruchem na krawędź wyrzucił./ Gdy się tak cieszył, ze ocalił życie / wkurzony tatuś sprowadził policję / i głośno krzyczał na całą chałupę / że jego dziecko złapano za D.PĘ!!!!!!!/ "Już była przy dnie" rzekł ratownik w amoku / "Co miałem zrobić?" "Kij jej podać, ZBOKU!!!!" //
zgłoś
:)))) hahahaha:)))- no to krewni krzysia:)))
zgłoś
a moja głowa pusta, ostatnio uczyła ratować życie metodą - usta-usta
zgłoś
gdy ratujesz czyjeś życie/ przebież się choć należycie/ za batmana albo wilka/ - jeśli swędzi przy tym szyjka;))
zgłoś
Uśmiałam się z tego cyrkoprzesadyzmu :) do łez. Super.
zgłoś
Małgosiu:))dorośli potrafią doprowadzić do absurdów że tylko boki zrywać:))))
zgłoś
przegląd środowiskowy- świetnie wyszło :)
zgłoś
dzięki Marcelu:))- w tej formie mogę nieco przejaskrawiać:)))
zgłoś
Krasicki po prostu:) w każdą stronę przeginka niezdrowa:)
zgłoś
:)))- ech dorośli dorośli wy się tu kłócicie/ a stawką w tej rozróbie całe młode życie:))))
zgłoś
ano tak:) znam takich co zmienili, bo to nie było to - zdarza się - hermafrodyta nie zaczęła się rodzić w XX wieku, znam takich, którym się zmienia w imię uniformizacji płciowej:)
zgłoś
znam sytuację w których miłość do dziecka staje się bronią wymierzoną w nie:(
zgłoś
... a morał z tego...że w zabawach innych ci, którzy zechcą, zawsze znajdą winnych... I zabawy takie będą ich ciekawić, bo sami niestety, nie śmią się zabawić....:)
zgłoś
hmmm, wydawało mi się, że pisałam tutaj, a mianowicie że super :)) zwłaszcza te bidne gile ;))
zgłoś