1 kwietnia 2014

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

wiosna co ze snu się budzi

wszedł w nią rutynowo  dobywając ciche
jęknięcie
powtarzał więc raz po raz 
miarowo 
zawzięcie
z premedytacją kręcąc  aż po kakofonię
chwycony  przez  pośladki
do bólu  przynależnym  wojnie
oddał się chwili 
aby po niej  skonać
lecz czegóż mógł sam jeden 
szerszeń
z niewiastą dokonać

piórko
1 kwietnia 2014 o 15:03

I jak tu się nie uśmiechnąć :))

zgłoś

Wieśniak M
1 kwietnia 2014 o 18:01

:))) półgębkiem?;))))

zgłoś

alt art
1 kwietnia 2014 o 15:05

clausewitz..

zgłoś

Wieśniak M
1 kwietnia 2014 o 18:02

sun tzu...

zgłoś

alt art
2 kwietnia 2014 o 11:25

mo mandaryńsku to ja ani ani..

zgłoś

alt art
2 kwietnia 2014 o 11:25

po a nie mo przecie..

zgłoś

tolekbanan
1 kwietnia 2014 o 15:13

uśmiałam się do łez:-))

zgłoś

Wieśniak M
1 kwietnia 2014 o 18:02

dziękuję:))-

zgłoś

xyz
1 kwietnia 2014 o 15:36

;D Szerszeniu rogaty jeden Ty Wieśku ;)

zgłoś

Wieśniak M
1 kwietnia 2014 o 21:35

:)))ech na ton:)))- na Rezeba!- wiosna:)))

zgłoś

Ania Ostrowska
1 kwietnia 2014 o 17:36

a taki niewinny tytuł :)

zgłoś

Wieśniak M
1 kwietnia 2014 o 21:36

jak złego miłe początki:))))- dziękuję Aniu:)))

zgłoś

Aśćka
1 kwietnia 2014 o 18:46

ja siem w ostatnie wakacje rozprawiła z całym gniazdem, ale na taką historię bezecną sobie nie pozwoliłam. Wiesiu, malo ze stolkanie spadłam po przeczytaniu onegoż, Zaraz Rodzinę uraczę, mauluuuu:)

zgłoś

Wieśniak M
1 kwietnia 2014 o 21:49

Ojej, to jak jaim się na oczy teraz pokażę:)))- hihi:))

zgłoś

Aśćka
1 kwietnia 2014 o 21:51

jako Wieśniak Bohatyr, co pieśni o Nieszczęsnych Szerszeniach śpiewa. Przeczytałam komentarz Rybki i wyobraziłam sobie ten kooooniec. Chyba nie będę rozwijać tematu, bo to w Pupokatastrofizm póńdzie:)

zgłoś

Wieśniak M
2 kwietnia 2014 o 11:16

Pupokatastrifizm:))- cóż, często nie wychodzę poza pewne poziomy w swej twórczości. :))) Ale lubię siedzieć;)

zgłoś

Aśćka
2 kwietnia 2014 o 11:18

Wiesiu, ja bardzo lubię ten motyw literacki u Ciebie. Mówię to bez krzty podlizu.:) Rzekłabym: uczłowieczający wysoki odlot lyryczny:)

zgłoś

Wieśniak M
2 kwietnia 2014 o 11:20

:))) a to podniesiony na d... będę kontynuował ten obiecujący nurt twórczości z najwyższą przyjemnością :)))))

zgłoś

Aśćka
2 kwietnia 2014 o 11:22

Niskopienność liryczna, cuś pięknego, taki Herbert o tamaryszku:)

zgłoś

zuzanna809
1 kwietnia 2014 o 20:09

...:))) ... aż się zarumieniłam a tu masz ci!!!!... Szerszeń!:)))

zgłoś

Wieśniak M
1 kwietnia 2014 o 21:45

a bo dziś prima aprilis:)))))

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
1 kwietnia 2014 o 21:53

Oj Wiechu, Wiechu / przez Ciebie pęknę kiedyś ze śmiechu :)))

zgłoś

Wieśniak M
1 kwietnia 2014 o 21:55

cieszę się szalenie bosonóżko:))))

zgłoś

Damian Paradoks
1 kwietnia 2014 o 22:57

trzmiela do pomocy daję ;)

zgłoś

Wieśniak M
2 kwietnia 2014 o 11:17

A tu rój pracowitych pszczół by się zdał / a by czytelnik- odbiorca ucztę miodną miał ;)))

zgłoś

Damian Paradoks
1 kwietnia 2014 o 22:59

poczucie humoru sięga pierścieni Saturna ;) :)

zgłoś

Wieśniak M
2 kwietnia 2014 o 20:58

i z powrotem:))))

zgłoś

Jaro
2 kwietnia 2014 o 07:13

krótkie heh:) i nie myśl, że zaparło dech:) a od tego są "szerszenie" żeby łączyć światło z cieniem:)

zgłoś

Wieśniak M
2 kwietnia 2014 o 20:59

gdy się ciemno robi przed oczami, a my krzyczymy: Jasna cholera!;))))

zgłoś

issa
2 kwietnia 2014 o 11:25

:d i tak niewiasta / sama jak szerszeń / obrosła sierścią / i odleciała / a tor jej lotu / pisał na niebie: / żądła i ciała! żądła i ciała!

zgłoś

Wieśniak M
2 kwietnia 2014 o 20:58

bo skąd pomysł że szerszeń nie jest kobietą/jest! i to od zarania/ zaginęły wprawdzie w patrialchalnym zamęcie pierwsze podania/ o prastarych bóstwach kobiecych z żądłami/ ale dziś wracają do zbiorowej swiadomości- i to parami !/ czwórkami szpalerem całą szerokością / a cechy samcze samce im ze złością wkładają między nogi na końcu chityny/ Wiwat Żądne żądeł szerszenie- dziewczyny!:)))

zgłoś

issa
2 kwietnia 2014 o 22:05

ot, dał Ty do wiwatu szerszenkom do kwadratu ;d

zgłoś

Wieśniak M
3 kwietnia 2014 o 08:38

a bo lubię jak się materia pod naciskiem liter gnie/ czyniąc dzieła niewąskie i szerszenie;)))- Miłego Trzeciego a przecież Czwartego:))))

zgłoś

issa
3 kwietnia 2014 o 08:48

hahah, jaka fajna transakcentacja, znaczy, jak ładnie tutaj, zmieniająco znacze-nie, trzeba przeinaczyć akcent dla współbrzmienia "gnie" i "szerszenie". ot, ucho czułe na dynamikę zdarzeń ;d ano. i Tobie, i Tobie Miłego Trzeciego a przecież Czwartego :)

zgłoś

mua
2 kwietnia 2014 o 11:33

musi wysoki, że tak " kręcił " ...wwiatraka ;))

zgłoś

Wieśniak M
2 kwietnia 2014 o 21:00

zdeterminowany:)))

zgłoś

deRuda
2 kwietnia 2014 o 14:22

eee tam skonał ;) otrzepał skrzydełka i dalej poleciał, myśląc - uwierzyła i w spokoju porzuciła, a my nie konający, bo żądła nie zostawiający :))

zgłoś

Wieśniak M
2 kwietnia 2014 o 21:03

oj masz derudko szczerozłote serce:)))- i wsze owady zlecą się w podzięce/ za dobre słowo i wiarę wbrew opinii/bo wiadomo że i tak to ludzie ( w tym premier) są wszystkiemu winni:))))

zgłoś

deRuda
2 kwietnia 2014 o 22:12

:))

zgłoś

ApisTaur
2 kwietnia 2014 o 18:31

oj mógł przewidzieć / ze tak się stanie/ gdy przeznaczeniem jest tylko bzykanie //:-)

zgłoś

Wieśniak M
2 kwietnia 2014 o 21:06

im bzykać wręcz wskazano!/ dumnie i szlachetnie noszą swoje miano/ i z kwiata na kwiatek/ ze stołu na krzesło/ bzykają walecznie- by (a) się w świecie niesło:)))

zgłoś

Jerzy Woliński
2 kwietnia 2014 o 21:31

jak na 1-go świetnie :)

zgłoś

Jaga
4 kwietnia 2014 o 00:39

:)))) ależ erotyk/ przez bolesny dotyk ;))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się