1 february 2011

poetry

JoT Eff
JoT Eff

Nawroty, czyli o Ewce z pierwszego piętra, której nie boją się tylko gołębie.

W marcu Ewka zostaje Chrystusem.
Zbija deski, nabija gwoździe,
potem siebie. Zmartwychwstaje
w połowie maja. Spotykam ją
na przepustkach ze szpitala.
Jest nieco zgaszona, nieco
grubsza. Siedzi na drugim
stopniu. Czeka. Mówi
jak ją leczą z Boga.
I staje się. Ewce
błyszczą oczy.
Głosi:
Jestem Piotrem. Jestem Skałą.
Jestem Dobrem. Ty jesteś Tomaszem.
Może jestem. Może nawet jestem
Złem, z którym rozprawi się Ewka

Wanda Szczypiorska
1 february 2011 at 11:05

Muszę wziąć głęboki oddech zanim coś powiem. Ja wiem, pani Joasiu, że u Pani zanim zostało napisane było zobaczone i przeżyte. Dlatego tyle tu autentycznego, przejmującego smutku

report

JoT Eff
1 february 2011 at 11:56

Dlatego mam tak malo wierszy, powinnam zostac kronikarzem, a nie probowac byc poeta, ale kronika nie zmusza czytelnika do refleksji. Bradzo pani, pani Wando dziekuje za obecnosc. Trudno mi pisac bez polskich znakow, ale znowu moj laptop odmowil posluszenstwa.

report

sabrdżin
9 february 2011 at 14:29

teraz wiadomo. to mnie miażdży

report

Jarosław Trześniewski
1 february 2011 at 11:47

I ja jestem pod wrażeniem.Co za wiersz!

report

JoT Eff
1 february 2011 at 11:56

Jarku, bardzo dziekuje.

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
1 february 2011 at 11:57

Kurcze, genialne! Podba mi się sposób , w jaki ten wierszz prowadzisz! Lekko o rzeczach kolosalnych!

report

JoT Eff
1 february 2011 at 12:03

Staram sie lekko, o rzeczach, obok ktorych nie przechodzi sie nigdy obojetnie. Ciesze sie jak to wychodzi. Z Ewki jestem zadowolona. Wydaje mi sie, ze sie udalo sprzedac mnie i Ewke.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
1 february 2011 at 13:14

bardzo dobry tekst na moje skromne oko...

report

Waldemar Kazubek
1 february 2011 at 13:16

Bardzo niepokojąco a o to chyba chodziło, tak więc możesz sobie chyba poczytywać ten wiersz jako kronikarski sukces (a propos "Dlatego mam tak mało wierszy, powinnam zostać kronikarzem, a nie próbować być poetą" - mamy chyba wiele wspólnego).

report

stateless
1 february 2011 at 15:24

kiedyś pomyślałam sobie, że jeśli się komentujemy tu na wzajem nic z tego nie płynie, ale jeśli przychodzą tu (na truml) Poeci może, a raczej powinno mieć to dla nas trumlowiczów wartość edukacyjną i z pewnością tak jest i będzie. bardzo dobry wiersz, boli.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
1 february 2011 at 15:30

ja unikam jak ognia slowa "poeci" pisanego wielka litera. zawsze wokol niego krazy nieomylna pseudoarystokracja ktora panicznie sie boi oskarzen roznej masci...

report

Jerzy Wilski
1 february 2011 at 15:43

..TAK... takie utwory mówią swoim głosem... b. dobre spojrzenie ... TAK! :) pozdr

report

JoT Eff
1 february 2011 at 18:26

Dziekuje.

report

Darek i Mania
1 february 2011 at 23:50

wstęp zaskakujący zaśkolejne wersy wyjaśniają temat i obrazują postać i problem by w ostatnim wersie znowu smutną prawdę ujawnić pytaniem -nic tu nie pomogę i nie zmienię mogę tylko z zachwytem kolejny raz czytać

report

Withkacy
2 february 2011 at 09:59

Jestem na tak

report

q
2 february 2011 at 21:45

lubię być zdemolowany takim tekstem!

report

Krzysztof Kaczorowski (papayaii)
17 april 2011 at 06:51

Kim Jo, Dziękuję.

report

JoT Eff
21 may 2011 at 09:25

Dziękuję Julio, to niesamowite, że je wszystkie pamiętasz. Dawno tu nie byłam, pod tym wierszem, więc oczywiście, wszystkim dziękuję, którzy zostawili po sobie ślad.

report

Jarosław Jabrzemski
21 may 2011 at 09:37

Tym razem okazało się, że bez jazu nie ma gazu; dziękuję Julce za przypomnienie tego tekstu - prawdopodobnie zostanę wiernym czytelnikiem Joanny, której za wiersz też dziękuję.

report

Alutka P
6 july 2011 at 17:45

Na jednym oddechu - wyczytane - Pozdrawiam serdecznie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register