|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (71) Proza (12) Dziennik (70) Fotografia (108)
Pocztówka poetycka (1) O autorze Znajomi (58) | |
z nadmiaru snów rodzą się boginie
jest jak matka
przygarnia wędrowców mości im
wygodne łoże
całuje troskliwie na dobranoc
choć nie dzieli niczyich pragnień
mnoży
współistnieje dzięki snom
rumieni się
niedojrzały owoc cierpko smakuje
nad ranem
metaforycznie i plastycznie, podoba się :) pozdrawiam.
zgłoś
:)
zgłoś
Jodyna wstrzykiwana w łodygę pomidora - bez szklarni jest wiersz.
zgłoś
szklarnie coraz rzadsze. buziak
zgłoś
o tak - sny inspirują...i czasami trudno je odróżnić od rzeczywistości; a potem rodzi się problem z boginiami - której zaufać, której przynieść wota z samego siebie... mądry wiersz i znakomicie skrojony ze słów starannie dobranych; J.S
zgłoś
miło mi Jacku Cię tutaj gościć :)
zgłoś
LadyC.; wpadam jak Ty - rzadko więc i mnie było miło Ciebie tu spotkać - J.S
zgłoś
niedojrzały owoc chyba zawsze cierpko smakuje?:)
zgłoś
możliwe, że prawda, ale jeśli to słowo usunę powstanie dziura.
zgłoś
Podoba mi się....
zgłoś
tak :)
zgłoś
Istar i An - kłaniam się
zgłoś
na wielkie TAK:))) niedojrzaly owoc czytam jako niespelniony sen:)))
zgłoś
coś w tej materii :) kłaniam się
zgłoś
Jak lubię.
zgłoś
cieszy mnie :) pozdrawiam
zgłoś
Bardzo!
zgłoś
fantastyczny tytuł...:))
zgłoś
is like a mother wanderers estate embraces them comfortable bed Goodnight kisses carefully although it does not share anyone's desires multiplies coexists with snom blush immature fruit tastes sour the morning This is what i saw in English and it was delightful.
zgłoś
Thanks a lot! Only ... how did you understand a Polish poem?
zgłoś
im afraid to hear a short story of google translate. that will mean we have multilayer text here...
zgłoś