13 lutego 2011

poezja

LadyC
LadyC

w czerwieni nam nie do twarzy tej zimy





 
Umieramy coraz piękniej 
w kolekcji Gianniego Versace 
E. Lipska 'Krzyk mody'
 




ta czerwona sukienka z Paryża 
dumniej wisi w szafie 
niż na mnie 

bo zimą mi do twarzy 
w trupiej bieli 

tobie w popielach 
i srebrnych spinkach 
przy popielniczkach 
szczuplejsze wydają się policzki 

tacy modni 
umieramy najpierw 
w sobie 

 


Withkacy
13 lutego 2011 o 17:48

tacy modni umieramy najpierw w sobie / daje do myślenia, szczególnie końcówka. Dobry wiersz

zgłoś

Slawrys
13 lutego 2011 o 17:59

to ma sens, podziwiam..

zgłoś

LadyC
13 lutego 2011 o 20:36

dziękuję :)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
22 lutego 2011 o 10:36

lecz dumniej jak wisi sukienka w szafie niz my na latarniach

zgłoś

LadyC
23 lutego 2011 o 23:46

prawda

zgłoś

Jarosław Trześniewski
22 lutego 2011 o 10:41

Bardzo dobry i z ducha Lipskiej.

zgłoś

LadyC
23 lutego 2011 o 23:45

Starałam się. Dziękuję :)

zgłoś

Sara
23 lutego 2011 o 23:33

na wiosnę w `brokacie gwiazd nam będzie do twarzy`

zgłoś

LadyC
23 lutego 2011 o 23:45

na wiosnę gwiazdy też świecą ;)

zgłoś

Darek i Mania
23 lutego 2011 o 23:51

prawie wszystko tu już zacytowano -ja wszystko przeczytałem dwa razy :)

zgłoś

LadyC
25 lutego 2011 o 16:28

:) przyznam, że ja też

zgłoś

Sara
24 lutego 2011 o 07:58

LadyC zaczarował mnie Blog Twój bladą lampką i chropowatymi barwami ścian ramek i obręczy. Sama stworzyłaś szatę? :)

zgłoś

LadyC
25 lutego 2011 o 16:28

niestety, użyłam szablonu :)

zgłoś

pierma
4 marca 2011 o 23:11

bravo myśle że nie potrzeba ci dumy tej sukienki pozdrawiam

zgłoś

LadyC
4 marca 2011 o 23:16

kiedy brak dumy, trzeba czerwonych sukienek. czasem trzeba.

zgłoś

Sara
7 marca 2011 o 16:55

w poszukiwaniu szafy LadyC zaszłam do zdjecia Garderoba Ciał: http://truml.com/profiles/48722/photography/70839

zgłoś

Sara
7 marca 2011 o 17:43

dedykacja: http://truml.com/profiles/69639/photography/72355

zgłoś

LadyC
7 marca 2011 o 19:23

Dziękuję za dedykację.

zgłoś

kruszyna
7 marca 2011 o 18:41

cos zupelnie noewgo.uwielbiam.dalbym sto punktow.

zgłoś

LadyC
7 marca 2011 o 19:23

Aż tak dobre? Miło mi :)

zgłoś

Jacek Sojan
7 marca 2011 o 20:09

ile trzeba mieć za sobą i jakiej traumy by odkryć taką pointę... i co musi się zrobić, by nie pozwolić sobie na śmierć wewnętrzną - ten wiersz zdaje się odpowiadać na te trudne pytania - ale trzeba się zmusić na wiersz, na refleksję - u Kafki taka częsta refleksja o życiu i wielokrotnym umieraniu spowadza się do kontstatacji, że ten kto nie żył prawdziwie nigdy prawdziwie nie umrze i że trzeba wielokrotnie umrzeć by żyć już naprawdę.... tu to jest - ech.... serdecznie pozdrawiam

zgłoś

gabrysia cabaj
7 marca 2011 o 20:36

bez przesady z tą traumą - nie każdy ją widzi w tym wierszu - równie dobrze można go odczytać jako próżność dostrzeżoną u siebie po czasie

zgłoś

LadyC
7 marca 2011 o 21:19

wiersz powstał jednak w dość dramatycznych okolicznościach. czy trauma? raczej nie. właśnie czytając komentarz Jacka zaczęłam sobie przypominać tamte dni, i nie mogłam. pamięć przychodzi z pomocą. czasem czytam ze zdziwieniem stare wiersze, własne.

zgłoś

DO tej pory uważałam, że umiera na początku wszystko,to co dookoła- brakuje sensu dookoła ,co równa się śmierci.Ty piszesz, o umieraniu wewnątrz... Poruszasz, chwytasz za gardło!

zgłoś

LadyC
7 marca 2011 o 21:21

nic nie umiera póki żyjemy wewnątrz. tak myślę.

zgłoś

Sara
7 marca 2011 o 21:25

tak jest! chwyta za gardło!

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
24 maja 2011 o 16:55

Touche!

zgłoś

Stefanowicz
24 maja 2011 o 17:29

Przepiękny. Kurcze, muszę na chwilę się wylogować i wrócić do szarej rzeczywistości, bo dawka liryzmu mnie przygniata. Jestem pod wrażeniem.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się