Sorrowhead (ex Cheval)
WSZYSTKIE PRACE Poezja (85) Proza (50) Dziennik (28)
O autorze

Cztery wiersze

I. Niedziela


prężą się myśli
ściany nośne

pod gruzami rzeczy
lekkich jak papier

trzeba coś mówić
by zagłuszyć pustkę

ładnie oprawioną
ciałem

trzeba nieść życie
wyzwalać energię

z każdą czekoladką
ze spirytusem

którą jest mowa

bo nawet egzystencję,
zdaje się -
można konsumować:

czyż Pascala zapasy ze śmiercią
nie były tylko

bardziej wysublimowaną
rozrywką?


II. Kondycja


Być może Bóg
nie może albo nie chce

przybyć na nasze bagna

bo spłonęły by wówczas
nasze legowiska i wylęgarnie

dlatego czołgam się
naczelną nadzieję pokładając
ponad światem

On mieszka jeszcze
we wschodzie słońca
i architekturze

Jest na polach
w śródmieściu
nawet w Wiedniu

a jednak są te tzw.
myśli prawdziwsze
które Go przysłaniają

puste cztery ściany

conditio humana
ropa lejąca się z ucha


III. Imię


Udręka jest mi znana
nie pychę lecz głód
nią zaspokajam

Gdyby jednak Pan
wezwał mnie na ucztę
chciałbym by droga

była długa - czyż ucztą
nie jest świt i zachód
słońca


IV. Hemmingway


Wszystko jest możliwe
w obrębie słów i pojęć
i u Hemmingway’a

och, kąpałem się w oceanie
pracowałem tu i tam, coś
mi wyszło coś mi nie wyszło

to normalne.

Gdyby z bólu można umrzeć
umarłbym już kilka razy;

a gdyby myśli zabijały byłbym
winien hektakomby

choć na pozór jestem całkiem
przyzwoity - i choć dla mnie
jest poranek; wystarczyłoby
wierzyć

nie potrzebna mi inna wielkość
niż sens.

Jaga
29 września 2026 o 15:27

Spiritus movens.

zgłoś

Sorrowhead (ex Cheval)
29 września 2026 o 15:47

Sed magis amica veritas ; ).

zgłoś

Belamonte/Senograsta
30 września 2026 o 07:23

bardzo interesujące i szczere i do takiego odnalezienia wnętrza i kontaktu z prawdziwym światem, a to przecież Bóg, Pascala nie pojmuję, nie rozumiem i nie lubię, nie lubię gnostycyzmu, czasem czuję się źle ale chcę wyzwalać energię a nie analizować porady i nakazy demona Jahwe , np. nie spółkuj i zabij syna:-) Wszyscy chcą sensu

zgłoś

Sorrowhead (ex Cheval)
30 września 2026 o 10:53

Też tak to widzę, w sensie demona Jahwe. Natomiast wchodzę jeszcze w tzw. metafizykę i tam jest: Piękno, Prawda, Dobro. Wszyscy to raczej jakoś rozumiemy, no ale ja jeszcze sobie robię takie moje klocki lego czy puzzle i szukam, wiesz, jak to się mówi, czegoś więcej, wiesz, masz 16ście lat i chcesz czegoś więcej i koledzy się z ciebie śmieją ; ). A z Pascalem jest ciekawa diagnoza tej nowoczesności matematycznej i agnostycznej, mi się wydaje że chaos i sens jak my dzisiaj rozumiemy to Pascal jakoś przeczuwał te bieguny.

zgłoś

Belamonte/Senograsta
30 września 2026 o 15:09

Wiesz, ja wiew tylko o zyciu Pascala troche i jego dziwnym, no chorym zakładzie odnosnie Boga, jesli polecasz to sie jeszcze kiedys zmusze ale wiem że to nie mój typ, Schopenhauer, Bergson , James - to moje typy. Jeśli masz 16 lat to naprawdę dojrzale piszesz. Jeśli wyrażam sie czasem zbyt ostro to przynajmniej szczerze i nie ad personam. No chyba że Pascal sie obrazi. Pozdrawiam

zgłoś

Sorrowhead (ex Cheval)
30 września 2026 o 18:40

E nie ja mam trochę ponad 30stkę, o Pascala się nie obrażam, na dzisiejsze czasy to by się ujęło toksyczna religijność. A że czegoś więcej - było się tu i tam, zrobiło się to czy co innego, i co dalej, gonić króliczka jak to się mówi. No a z filo każdy sobie wybiera co mu pasi, sporo tego przerzuciłem i szukam wspólnego mianownika, albo minimalizmu, bo pod czachą tor wyścigowy. Z zamiłowania jakiś neoplatonizm, ale to wysoko ponad ziemią ; ). Dlatego wątki gnostyckie - świat w jakiś sposób jako więzienie, przynajmniej subiektywnie, bo obiektywnie to każdy sobie to sam interpretuje.

zgłoś

Belamonte/Senograsta
30 września 2026 o 19:10

Lubię czytać Prokopiuka, ale manicheizmy nie dla mnie, świat trzeba akceptować, może świat ma wyższe poziomy ale trzeba zgrać to z cielesnością. Ciało jest nierozerwalnie zwiazane z duszą a dusza może może przetrwać i czekać na sąd (Leibnitz) albo przechodzi do innych światów (Swedenborg) Nie czytałem Swedenborga. Lebnitza troche i to z ciekawością. Teraz Bergson opowiada jak jesteśmy częścią całości(opowiada mi:-)) Ale jest dosc ciężki. Pamięć, pewnie okaże się że pamięć to coś więcej. Więc masz swoje światy wyższe ale zgrane. Czyli 30 lat. To fajny wiek. Ja 54. A najważniejsza jest mądrość Maeterlincka. Mędrca nic nie złamie, ma w sobie siłę, to człowiek wewnętrzny. Mądrość i przeznaczenie. Nic nie trzeba, można poznać życie w pokoiku ciasnym. Zmysły są fajne ale niekonieczne, intuicja ważniejsza. Pewnie taki Pascal trochę. Świętoszkowaty ale ja go lubię. Myślę że zrobienie dobrego obiadu i szydełkowanie jest tak samo dobre jak wielkie dzieło filozoficzne.

zgłoś

Sorrowhead (ex Cheval)
3 października 2026 o 08:26

Neoplatonizm to dla mnie termin zbiorczy, bo tam jest i stawanie się, i trwanie, i ciało, i duch, i pola, i słońce, i uniwersal, i indywidual - przynajmniej taką wersję proponuje Mateusz Stróżyński w "Drodze Orła". ...... A do mędrca to mi b. daleko, za dużo rozproszeń ; ). Dlatego przerabiam te motywy pod egzystencjalizm, gdzie z chaosu wyłania się ład. Natomiast te światy, wyższe poziomy, wymiary, moim zdaniem to jest w nas... albo w sztuce, dobrej książce, muzyce, w przyrodzie. Z tym szydełkowaniem to się zgadzam, ale dla mnie na tą chwilę to brzmi jak level mistrz zen ; ). No i tak.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się