Cztery wiersze

I. Niedziela


prężą się myśli
ściany nośne

pod gruzami rzeczy
lekkich jak papier

trzeba coś mówić
by zagłuszyć pustkę

ładnie oprawioną
ciałem

trzeba nieść życie
wyzwalać energię

z każdą czekoladką
ze spirytusem

którą jest mowa

bo nawet egzystencję,
zdaje się -
można konsumować:

czyż Pascala zapasy ze śmiercią
nie były tylko

bardziej wysublimowaną
rozrywką?


II. Kondycja


Być może Bóg
nie może albo nie chce

przybyć na nasze bagna

bo spłonęły by wówczas
nasze legowiska i wylęgarnie

dlatego czołgam się
naczelną nadzieję pokładając
ponad światem

On mieszka jeszcze
we wschodzie słońca
i architekturze

Jest na polach
w śródmieściu
nawet w Wiedniu

a jednak są te tzw.
myśli prawdziwsze
które Go przysłaniają

puste cztery ściany

conditio humana
ropa lejąca się z ucha


III. Imię


Udręka jest mi znana
nie pychę lecz głód
nią zaspokajam

Gdyby jednak Pan
wezwał mnie na ucztę
chciałbym by droga

była długa - czyż ucztą
nie jest świt i zachód
słońca


IV. Hemmingway


Wszystko jest możliwe
w obrębie słów i pojęć
i u Hemmingway’a

och, kąpałem się w oceanie
pracowałem tu i tam, coś
mi wyszło coś mi nie wyszło

to normalne.

Gdyby z bólu można umrzeć
umarłbym już kilka razy;

a gdyby myśli zabijały byłbym
winien hektakomby

choć na pozór jestem całkiem
przyzwoity - i choć dla mnie
jest poranek; wystarczyłoby
wierzyć

nie potrzebna mi inna wielkość
niż sens.

Jaga
29 september 2026 at 15:27

Spiritus movens.

report

Sorrowhead (ex Cheval)
29 september 2026 at 15:47

Sed magis amica veritas ; ).

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register