|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (100) Dziennik (2) Fotografia (20) Grafika (27)
Pocztówka poetycka (12) Handmade (2) O autorze Znajomi (40) | |
suchą ciszę zdejmuję wraz z
cierpką warstwą wspomnień
użyte w rozmowie
uwierają w język
zwykle wtedy tracimy zasięg
może przez tę odległość
między twoje i moje
dojrzewamy w innych ogrodach
jedno rajskie jabłuszko
wystarczyło by
dodać aromatu
zimowym miesiącom
niebytu i niedotyków
tej samej pościeli
słowa pęcznieją
pod wpływem kwasu
owoce stają się ciężkostrawne
zapominam jak brzmi
sam na sam i sześć
po angielsku
w zalewie słodko kwaśnej
wspomnienia na skórze/wyżłobienia pocałunków/przykryte od wiatru i słońca/ ech gdybyż tak można je nosić/ bez końca...:))
zgłoś
miła i ciepła ta bluzka utkana przez Ciebie :)))
zgłoś
podoba mi się zwłaszcza pierwsza strofa :)
zgłoś
dzięki Aniu:)
zgłoś
odległość *
zgłoś
dzięki Damian:))
zgłoś
"surowe słowa"-bez surowe.
zgłoś
dziękuję Oczko - zmniejszę gramaturę słów :)))) może będzie smaczniej
zgłoś
Szkoda, że z tej zażyłej znajomości pozostała tylko "cierpka warstwa wspomnień"...
zgłoś
zamarynowane :))) dzięki Małgoś :)))
zgłoś
Nigdy nie wpadłabym na podobny pomysł... Gratuluję, Nat...
zgłoś
"wraz z bluzką zdejmuję / cierpką warstwę wspomnień". Brzmi, jakby bluzka była przepoconą potrawą. Nieraz mnie ciekawiła i czasem jeszcze ciekawi popularność aż tak zawiłych metafor. Czemu trzeba aż tak przekombinować często proste znaczenia, żeby było lirycznie? Dobrego.
zgłoś
Przepraszam Cię Isso, że się wtrącę, ale bluzka była zapewne prezentem. A wspomnienia po rozstaniu bywają cierpkie. To prawda, że niektórzy przekombinowują, ale chyba tu jest do łyknięcia? Takie jest moje zdanie, nie jestem wyrocznią, piszę tak, jak odczuwam.
zgłoś
Małgorzata, zdecydowanie nie chcę łykać bluzki;) Nie wiem natomiast, co sprawia, że trzeba koniecznie sugerować, że to bluzka była cierpka. Można by odsunąć myśl o jadalności odzieży, gdyby tylko przestawić określnik: Wraz z bluzką zdejmuję warstwę cierpkich wspomnień.
zgłoś
Pewnie masz rację, Isso, chociaż decyduje Autorka. Ten utwór jest cały w kuchennych smakach, mnie nie razi, ale to nie mój wiersz, więc nie będę się wymądrzać.
zgłoś
ech, nie wiem, czy mam rację. po prostu wydaje mi się, że życie jest wystarczająco skomplikowane, by nie supłać go jeszcze dodatkowo w nazbyt dekoracyjnych przenośniach. a poezja służy rozjaśnianiu tego, co ciemne, a nie na odwrót. jednak zawsze mogę się mylić. i być może mylę się tutaj.
zgłoś
czytam Wasze komentarze i dziękuję za czytanie :))) isso masz rację, może niejasno przekazuję myśli (musi upłynąć czas, bym spojrzała na to, co piszę z dystansem i być może naprawić) - dzisiaj wiem,że nie wszystkie wspomnienia są cierpkie, a tylko ich warstwa, którą chce się zdjąć, jak z cebulki :)))) buziaki
zgłoś
Bardzo bliska mi treść:) Zalewa słodko - kwaśna - super! właśnie szukałam odpowiedniej nazwy:) Serdeczności:)))
zgłoś
cieszę się,że trafiłam :))
zgłoś
a ja wszystko przyjmuję i to bardzo pozytywnie, jest dobrze, nawet bardzo
zgłoś
Basiu dzięki wielkie, że czytasz :)) buziak :)
zgłoś
Natali. Czytam Twój wiersz po raz szósty. Za każdym razem trafia mnie w inne, czułe miejsce. On jest po prostu dobry
zgłoś
z opóźnieniem,ale noworocznie :))) dziękuję Januszku :))) buziaki
zgłoś
Ta "bluzka" mnie irytuje, ale nie nalegam. Pozdrawiam ;)
zgłoś
Wit, bluzka służy do zdejmowania, a nie do irytowania, no chyba że jest z takiego śliskiego materiału, o który palce haczą ?
zgłoś
;))
zgłoś
z jedwabiu :))
zgłoś
wygrałeś Witku, zmieniłam :))) bluzka zestarzała się :)))
zgłoś
wspomnieniowo... jedno rajskie jabłuszko wystarczyło by dodać aromatu zimowym miesiącom niebytu i niedotyków tej samej pościeli
zgłoś
tak Leszku, wspomnieniowo :))) dziękuję,że jesteś
zgłoś