1 września 2011
poezja
wrzesień
spod rozpuszczonych strąków sypie grochem w nurt jesieni ze szczyptą ostrości odpływają by spotkać się w słonej jeszcze letniej zupie
słona zupa dobrze wróży:)))
zgłoś
:))))))
nurt jesieni, jakoś tak... ale ogólnie podoba się :)
wiem, jakoś i mi ... pomyślę nad zmianą, dzięki za "ogólnie" Istar :))
za słona gorzej. (wszystko przez Wieśka, sorry). pozdrawiam.
dzięki Magdala, nie dobrze, gdy za słona :)))
szczypta tego i owego :)
tak Dodatku...łez i przemijania z goryczką ciętych słow, które trafiają po latach na obojętny grunt, jak do kociołka nie podgrzewanego, dzięki:)
podgrzejemy, otworzymy butelkę porzeczkowego wina...
ach Dodatku... marze o takim winie:)
ależ Ty masz wyobraźnię :) nigdy chyba by mi nie przyszło do głowy porównać wrześniowe morze do letniej zupy :)) ale nie tyko to, bardzo mi się całość podoba. Pozdarwaim
dzieki Aneczko, pozdrawiam :)
Pięknie przywitałaś wrzesień:)
dziękuję Aniu :))
"kobiety nie płaczą, pozbywają się nadmiaru wody jak zwykle ją przesolą ot tak z miłości..."
Moniko znalazłam, tamten to piękny wiersz ;)
i dobry komentarz Wiesia :)
lubię jeszcze letnią wrześniowa słoną zupę....odpływam ;)
szef kuchni poleca - zapraszam :)) dzięki Witku;)
u mnie cieplejsza wrześniowa zupka :))
Szczęściarzu ;)
morski klimat lekko słony z nutką odpływu
przyplyw juz nie oczekiwany . :)
dzieki Slawku :)
zupa tak bo uwielbiam lato a jesieni nie lubię bo zabiera mi lato -wiersz mnie zatrzymał :)
witaj Darku, dziekuje i zapraszam na zupke :)
z Tobą będzie smakowała lepiej ;)
od rana zabieram sie do gotowania:)
pierwszy raz czytam takie wiersze. podobają mi się. są tak bardzo kobiece
dzięki,że czytasz :)))
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
słona zupa dobrze wróży:)))
zgłoś
:))))))
zgłoś
nurt jesieni, jakoś tak... ale ogólnie podoba się :)
zgłoś
wiem, jakoś i mi ... pomyślę nad zmianą, dzięki za "ogólnie" Istar :))
zgłoś
za słona gorzej. (wszystko przez Wieśka, sorry). pozdrawiam.
zgłoś
dzięki Magdala, nie dobrze, gdy za słona :)))
zgłoś
za słona gorzej. (wszystko przez Wieśka, sorry). pozdrawiam.
zgłoś
szczypta tego i owego :)
zgłoś
tak Dodatku...łez i przemijania z goryczką ciętych słow, które trafiają po latach na obojętny grunt, jak do kociołka nie podgrzewanego, dzięki:)
zgłoś
podgrzejemy, otworzymy butelkę porzeczkowego wina...
zgłoś
ach Dodatku... marze o takim winie:)
zgłoś
ależ Ty masz wyobraźnię :) nigdy chyba by mi nie przyszło do głowy porównać wrześniowe morze do letniej zupy :)) ale nie tyko to, bardzo mi się całość podoba. Pozdarwaim
zgłoś
dzieki Aneczko, pozdrawiam :)
zgłoś
Pięknie przywitałaś wrzesień:)
zgłoś
dziękuję Aniu :))
zgłoś
"kobiety nie płaczą, pozbywają się nadmiaru wody jak zwykle ją przesolą ot tak z miłości..."
zgłoś
Moniko znalazłam, tamten to piękny wiersz ;)
zgłoś
i dobry komentarz Wiesia :)
zgłoś
lubię jeszcze letnią wrześniowa słoną zupę....odpływam ;)
zgłoś
szef kuchni poleca - zapraszam :)) dzięki Witku;)
zgłoś
u mnie cieplejsza wrześniowa zupka :))
zgłoś
Szczęściarzu ;)
zgłoś
morski klimat lekko słony z nutką odpływu
zgłoś
przyplyw juz nie oczekiwany . :)
zgłoś
dzieki Slawku :)
zgłoś
zupa tak bo uwielbiam lato a jesieni nie lubię bo zabiera mi lato -wiersz mnie zatrzymał :)
zgłoś
witaj Darku, dziekuje i zapraszam na zupke :)
zgłoś
z Tobą będzie smakowała lepiej ;)
zgłoś
od rana zabieram sie do gotowania:)
zgłoś
pierwszy raz czytam takie wiersze. podobają mi się. są tak bardzo kobiece
zgłoś
dzięki,że czytasz :)))
zgłoś