16 lutego 2011

poezja

Natali
Natali

wyjątkowa (ekfraza II)

pamiętam ten dzień
zrobiłem ci zdjęcie
nie uśmiechnęłaś się nawet 
zapomniałem
nie znosisz gdy przychodzę 
blada drżąca ręka
broniłaś się wtedy
przed nieuniknionym
zawsze to robisz
jak ty potrafisz
nie mówiąc nic
rzucić nienawiścią
w twarz
wzrokiem
 
gdy odchodzę
nie prosisz bym został
trwasz tylko wklejona
w tę swoją ścianę
rozpostarta w bezruchu
jak ptak
w locie zatrzymany
niewidzialną siecią
 
czy ja jestem  zły
inne nie narzekają
tylko ty

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
16 lutego 2011 o 23:49

Mocne zakończenie!!!! Dla samego chociażby zakończenia warto było przeczytać!

zgłoś

Darek i Mania
16 lutego 2011 o 23:56

też tak myślę ale nikt o mnie nie pisze ;)

zgłoś

Withkacy
16 lutego 2011 o 23:59

Tak jak mówia, cudze chwalicie swego nie znacie ;)

zgłoś

Natali
17 lutego 2011 o 00:14

ojjj święta prawda proszę Pana :))

zgłoś

Withkacy
17 lutego 2011 o 00:15

ja tam się nie znam :))

zgłoś

Waldemar Kazubek
17 lutego 2011 o 00:52

Urealnienie tej abstrakcji, interesująco, dramatycznie.

zgłoś

Natali
17 lutego 2011 o 20:02

dziękuję za słowo :)) do drugiego zdjęcia też już jest szkic :))))

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
17 lutego 2011 o 11:34

alez ta galaz odrasta daleko w czern nocy...

zgłoś

Natali
17 lutego 2011 o 20:03

i szumi - dziękuję za komentarz :))

zgłoś

Slawrys
17 lutego 2011 o 19:53

ciekawie i na temat...:))

zgłoś

Natali
17 lutego 2011 o 20:04

Sławrys - dzięki,że czytasz :)))

zgłoś

Slawrys
17 lutego 2011 o 20:11

to akurat nie sprawia bólu, :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się