15 października 2010

poezja

Jarosław Gryzoń
Jarosław Gryzoń

list

cieszę się że jesteś ze mnie dumna mamuś
i proszę żebyś nadal się za mnie modliła
walczę przecież dla ojczyzny

podoba mi się tutaj chociaż żarcie jest do dupy
piasek dostaje się do wszystkich otworów ciała
i ktoś morduje nam dziwki za to
że puszczają się z wrogiem

wczoraj jeden żółtodziób zmarnował pół magazynka
a przecież każdy żołnierz wie doskonale
że należy strzelać krótkimi seriami
żeby trafić celnie do dziecka

Margot
15 października 2010 o 17:30

Jarku, to ... straszne! A wiersz dobry. Pozdrawiam :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
15 października 2010 o 17:34

Puenta powaliła mnie na kolana.Fakt , czasami słyszymy taką prawdę:) to straszne:)

zgłoś

Nesca
15 października 2010 o 17:37

zqb! jaram się bardzo...

zgłoś

LadyC
15 października 2010 o 20:51

'do dziecka' przeniosłabym o jedną w dół. Zabijasz bez ostrzeżenia. Jednak nie lubię tak.

zgłoś

Szel
15 października 2010 o 23:07

i dlatego piszesz do niej list! a mogla zabic w zaraniu...wziles to pod uwage?

zgłoś

istanbulprincess
15 października 2010 o 23:27

bardzo działa na wyobraźnię :(

zgłoś

Paganini
16 października 2010 o 22:23

Wiersz jest po prostu niesamowity, to jak się rozwinąłeś, to jak teraz piszesz to coś niezwykłego. Pointa powala, straszną prawdę w niej zawarłeś, cały wiersz znakomity. Pozdrawiam.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
18 października 2010 o 02:00

mossad zwykl mawiac ze strzela sie dwojkami...

zgłoś

RENATA
18 października 2010 o 23:32

niesamowity tak brutalny jak wojna ..a na wojnie rodzą sie bestie i umiera człowieczeństwo ,,,wiersz dobry

zgłoś

Waldemar Kazubek
28 października 2010 o 02:23

A ja bym stwierdził, że nazbyt tendencyjny...

zgłoś

Józef Załuski
30 października 2010 o 14:06

Czy to ma być echo stale goszczących w mediach informacji o naszych "misjonarzach" tu i tam.Sielankowość i tragizm rozbraja mnie całkowicie. Straszne wołanie byś wrócił !

zgłoś

Jarosław Gryzoń
1 listopada 2010 o 17:12

nie wiem kiedy wrócę, oprócz tego, że na razie nie mam stałego dostępu do internetu, to są pewne czynniki które całkowicie pozbawiły mnie weny.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się