Zmiana sposobu prezentacji
to taki ból, że nawet podniesienie rąk
w geście poddania jest niemożliwe
może jutro się uda
może ktoś strzeli
przybyłem do lata zaraz po jesieni
przez Londyn i Singapur
na czterech szklankach piwa sześciu whisky i jednym papierosie
dalej już nie mogłem
polecieć
bez ciebie
para wodna skropliła się na zimnej szklance
smutek pod powieką
prowokowanie klątw
rzucanych na moje uniwersum
kilka słów tsunami
parę gestów zarazy
dotyk trzęsienia ziemi
sza
nikt się nie dowie
to tylko parę groszy strachu wliczonych w cenę
opieram życie o najcieńszą strunę
i gram na niej melodię
personalnej apokalipsy
pospolite wydarzenia z wypiekami na twarzy
nakłuwane są na szpilki i umieszczane w oszklonych gablotach
wszystko już było
byli tacy jak my byli oni były proste historie o życiu
i naiwne nadzieje na wyjątkowość
topione z rozpaczą z złudnym fluidzie weny
by potem turlać się w dół z wyimaginowanych szczytów
prosto w obornik wtórności
tak co dzień bez końca
*
karły powstają przez pączkowanie
by zlizywać choćby pot ściekający po stopach pseudo bogów
w nadziei na płomyk
i gdy już rozniecą ogień
tak mały jak pchla głowa
wyciągają koślawe łapska po puchary
na szczęście daremnie
o miłościwy boże
tyś co stworzył niebo i ziemię
i ptactwo wszelakie i ryż
które codziennie wpierdalam robiąc masę
i specyfiki różne w zastrzykach
a zwłaszcza teścia i metkę
i grawitację bo bez niej
nie byłoby hantli
napisałem dzisiaj do ciebie list
śladami butów na śniegu
ogrzaną w dłoni tramwajową poręczą
kółkami papierosowego dymu
zaschniętą pianą w szklance piwa
strasznie się napracowałem
mogłabyś chociaż dopisać post scriptum
co to za dźwięk
jakby bose stopy klapiące po niebiańskich schodach
potem śpiewy anielskie
i coś jeszcze co zagłusza to wszystko
to bekanie ludzkich świń
napychających kichy najdroższą w roku paszą
dostałam się na informatykę i kupiłam komputer na raty
spłacałam z mojej skromnej pensji
później matka sprzedała go i kupiła wódkę
nawet nie ma to już znaczenia bo wczoraj wyłączyli prąd
a bed of roses
tłumaczenie: życie usłane różami
przykład: life is not a bed of roses
jestem dobrym kierownikiem
przełożeni są ze mnie zadowoleni
nie stosuję mobbingu tylko mocno motywuję
gdy nie pracują tak jak ja chcę
grind the face of someone
tłumaczenie: gnębić kogoś, uciskać
przykład: he was never accused of grinding the faces of the poor
kiedyś bardzo lubiłem grać w piłkę
od wypadku mogę poruszać tylko oczami
moje życie nie ma najmniejszego sensu
(...)
--- cały tekst ---
no i wtedy poranek nie będzie się kojarzył
tylko z irytującym dźwiękiem budzika
ty będziesz mi mówić mniej rzeczy
których wolałbym nigdy nie usłyszeć
bo przecież wiesz co lubię a czego nie
chociaż zachowujesz się jakbyś mnie nie znała
ja będę się starał pamiętać o wszystkich szczegółach
nawet o tych o których normalny człowiek
już dawno powinien zapomnieć
zapomnę że chcesz mnie wkładać
w swoje latami tworzone foremki
tobie nie będzie przeszkadzać
że tam w środku wciąż siedzi
we mnie dziecko i czasem płacze
nie zakażesz mi pić wódki od czasu do czasu
i nie będziesz zmuszała do picia drinków
bo tak trzeba bo w klanie tak lubią
albo w seksie w wielkim mieście
a jak będę chciał obejrzeć walkę
Adamka to mi nie przełączysz
(...)
--- cały tekst ---
rób tak
powiedzieli
to najlepszy sposób na spokój
bez fajerwerków
ale poprawnie i tak
jak wszyscy oczekują
bądź taki
powiedzieli
jest szansa że będą cię szanować
będziesz tylko szarym brukiem
ale nikt nie będzie się czepiał
idź tam
powiedzieli
to droga prosta i pewna
prowadzi przez nic
a jedynym ciekawym wydarzeniem
będzie twoja śmierć
gdy podpłynęła łódź
odepchnął koło ratunkowe
a tonąc pokazał środkowy palec
bo najbardziej lubiany jest blues
zagrany na popękanych strunach duszy
nastrojonych niekończącym się smutkiem
na samym dnie
