Zmiana sposobu prezentacji

19 października 2026

poezja

sam53
sam53

koncert e-moll opus 11.

czasami niebo wydaje się na wyciągnięcie ręki
nawet gwiazdy mrugają do siebie dziwnie znajomo
gra świateł muzyka
jak koncert jesienny
ale nie na dwa świerszcze i wiatr w kominie
.
w międzygwiezdnej przestrzeni
rozbrzmiewało jesienne pożegnanie Chopina
.
oddalone o miliony lat świetlnych gwiazdy
dotykały wyobraźni
.
powracasz jak noc - muzyką
2026-10-19

19 października 2026

fotografia

wiesiek
wiesiek

19 października 2026

poezja

sam53
sam53

październikowa

jesień jak jesień z młodym winem
z twoim uśmiechem jak przed laty
dziś świerszcze grają za kominem
chłód w złotym liściu cicho zastygł

dzieci kasztany wyzbierały
nawłocie dawno już przekwitły
tylko w twych oczach świat mój cały
radość na ustach aksamitnych

gdybyś tak jeszcze swoje - pragnę
wpisała obok - kocham - z wiersza
niech w kropli deszczu na nas spadnie
życząc - dzień dobry - prosto z serca

czuję ją w środku - wiesz jak gniecie
jak późno-letnie zakochanie
co ten październik nam przyniesie
ach przytulże się - słońce wstaje

19 października 2026

poezja

tetu
tetu

poszukiwania estetyczne

kolekcjonuję puste pojemności
w chłodnej masie szkła
między ramą a tłem
gdzie powietrze przyjmuje
obcy kształt

​wpisuję się w miejsca
po rzeczach
w gasnący odgłos kroków

​żaden ruch
nie wymaga świadka

​odklejona od formy
nie muszę
trwać

19 października 2026

poezja

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Z cyklu: Maksymy dla Cnotliny

Poczułem się moralnie nienagannie
gdy zobaczyłem Cnotlinę nagą w wannie

Tak długo ją uwodził wuc, aż się doczekał
jej uwiędnięcia
Jestem bliski uwiędnięcia wszystkich kobiet

18 października 2026

poezja

sam53
sam53

śpijcie kochani

otwórzcie chmurom serca zanim deszcz wywróżę
zgaście światła przed świtem jak ostatnie gwiazdy
niebo ciszą zarośnie jak ciemność po burzy
cienie drzewom odżyją - słowo boże zadrży

o jesieni w tym roku tak jak i o głodzie
zapomnijcie smakosze wytrawnych witamin
żeby żyć trzeba kochać - co jest bardziej w modzie
jakaż miłość jest trudna gdy kamień o kamień

zanim umrzesz jak człowiek - jak zwykle za szybko
a poezja jak pacierz wspomnieniem zostanie
umrze słowo grzech umrze piękno umrze - wszystko
i nie powiesz - dobranoc - gdy czas na śniadanie

2026-10-18

18 października 2026

poezja

Sara11
Sara11

Dlaczego

11.09.2026
Jeszcze tęsknota
Jeszcze pragnienie
dotyku
A jednak, mijamy się
Niczym obcy ludzie
Jeszcze są
Ukratkowe spojrzenia
Jeszcze jesteś
przy mnie
Ja przy tobie
W naszych melodiach
Jeszcze szukamy się
w tłumie ludzi
W nocnych marzeniach
zanim zaśniemy
Walczymy z myślami
Napiszę, zadzwonię
To głos duszy i serca
Jeszcze rozum,
podpowiada
dlaczego
odpuściliśmy ?
(...)

--- cały tekst ---

18 października 2026

poezja

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Z cyklu: Fraszki dla Orgiany

zawińmy się w pledki
zdejmijmy napletki
zaprośmy subretki
załóżmy kabaretki
to czas radosnej
orgietki

Znalazłem się w straszliwym amoku
gdy zobaczyłem cię w rozchylonym
szlafroku

17 października 2026

poezja

Anna Maria Magdalena
Anna Maria Magdalena

Powroty bywają różne

Powracam po latach
w okularach do czytania ;
błędnik błądzi jakoby była to jego natura
tracą satyrą , wstydem i żalem?

Nie powiem , trudna to była decyzja
Wziąć usiąść oczyścić słowa i może pisać?

Powracam po latach
Myśli są nadal takie chaotycznie czyste
nie zrozumie nikt nawet na powrót ja
gdy życie tak gnało , szalało, bolało ?

Te urywki szczęścia w nieszczęściu
dawały , dają taka moc
co by nie było z dzieci duma aż ze mnie tryska !
czaszka ciasna na tą miłość i pychę,

że moje one.. Są !

17 października 2026

poezja

sam53
sam53

śnij na różowo

szukam w nas młodzieńczego wigoru
zachwytu nad kwitnącym przy drodze wrzosem
cienia którym próbuję okrywać to co bliskie
gdy dzień zmierza ku zachodowi nie licząc słów

szukam melodii jesiennego lasu pełnego barw
dźwięków schwytanych w sieć babiego lata
myśli zatrzymanej nad błądzącą w trawie mrówką
szukam czułości zaplątanej metaforą w wiersz

szczęście jak zwykle odkładam na później niż jutro
cieszę się że coraz częściej zastanawiasz się nad moją pisaniną
nie mów w którym kolorze ci do twarzy
podobno najpiękniejsze sny śnisz na różowej poduszce

17 października 2026

poezja

Arek
Arek

Za mało

Za mało spadłem
Aby się odbić
Za mało się potłukłem
By nie móc dalej iść

Za mało marzyłem
By jakieś mieć ambicje
Jak się rozczarowałem-
To szybko znikły wszystkie

Za nisko szybowałem
By nieba doświadczyć
Za szybko spadałem
By latać się nauczyć

Za mało w mur waliłem
By trochę się ukruszył
Choć cegieł nie przebiłem
Sam runął podczas trzęsień

Za dużo uciekałem
Aby pozostać w miejscu
Elipsę więc zrobiłem
(...)

--- cały tekst ---

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się