24 september 2018

24 september 2018, monday ( Hic sunt leones )

1. Początek kolejnej jesieni. Kawa, dużo kawy. Bardzo dużo kawy. Bardzo.

2. Bardzo jasne włosy, które najlepiej marynują się znowu na zimę. W słojach za moimi plecami, cięte przy kuchennym stole.
 
3. Drobne szmaciane zabawki obracane w nieskończoność w palcach, między jedną a drugą ręką; do znudzenia. 
 
4. Znowu jeszcze papierosy, od nowa.
5. Krzyki; trochę niespodziewanej krwi.
6. Muzyka katowana wciąż i wciąż od nowa.
7. Podglądanie. Podglądanie level master. Cudze życie jak moje, moje jak niczyje. Niczyje, cudze.
 
8. Sprawdzanie głosu. Badanie. Badanie, dotykanie strun. Szerokie, ciemne, mezzo, kontry. To co napędza, rejestr piersiowy.
 
9. 7+8. Ciało, które jest. Jest we mnie już późno. Chodź, prześpij się (we mnie). Dawno nie jedliśmy także.

- Poszukaj proszę jeszcze czegoś, czym możesz się podzielić, czym możesz mnie nakarmić, czym możesz mnie upić, uśpić, upodlić. Czym jeszcze możesz mnie sprowadzić nad ziemię, na ziemię, pod ziemię. Czym możesz mnie rozciąć, żeby zobaczyć ile jeszcze tego się gnieździ w tym ciele, dojrzałej cierpkiej cieczy. Ile się wylewa, a Ty nie masz naczynia. Nie potrafisz nabrać. Nie możesz nabrać. Nie pozwolą Ci. 


(Nigdy nie chodź nocą na drugą stronę Wisły nieprzygotowany).








Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register