podoba mi się styl ale słowa same sobie przeczą (nie możemy oddychać tym samym powietrzem bo zmarli już nie oddychają - dwie czynności wzajemnie się wykluczające- gdyby było zamiast -tym,- takim to może bardziej by do mnie przemawiało)
Zazwyczaj nie robię tego (nie komentuję uwag), ale to będzie wyjątek. Teksty takie jak ten, to nie wykładnia z podręcznika biologii. Jeśli Twoja wyobraźnia jest tak bardzo ograniczona przez dogmat codziennej logiki, że nie mieści się w niej ten obraz - cóż....
mieści się a nawet rozumiem co chciałaś przekazać ale to nie zmienia faktu iż jest tekst taki jaki jest - nie musisz od razu "poniżać" swojego jakby nie było odbiorcy myśli... nie będziesz przez to "większa" ani tym bardziej artystycznie artystyczna... ja oddycham -czas teraźniejszy, oni oddychali - czas przeszły czyli siłą logiki nie możemy tym samym oddychać - bo wszystko się zmienia, nawet skład powietrza... a tym bardziej czas, który nigdy nie będzie i nie jest taki sam ... w tym kierunku poszła moja prostacka logika
Przepraszam, poczułaś się poniżona? W którym momencie? Pozwoliłam sobie na dwa zdania wyjaśnienia. Jeszcze raz, uwaga: Oddychamy tym samym powietrzem, którym zmarli nie muszą już. PS. Owszem, owszem "jest tekst taki jaki jest".
nie prosiłam o zmianę słowa,pozwoliłam sobie tylko na moją interpretację Twojej pracy (bo pod pracami piszę przeważnie odczucia jakie we mnie wywołują)
czy się mylę, bo chyba czytałem ten tekst wydany już wcześniej na Trumlu, Julia Frank? Nawet miałem uwagę odnośnie czcionki która nie posiada specyficznych polskich liter ....
Dzisiaj mam dzień Długowłosego :p Estas Tonne w innej niż u kogoś innego odsłonie. Oddychamy, Jot Frrr? Oddychamy? No nie wiem. Zechciej zobaczyć, jeśli zechcesz ;d https://www.youtube.com/watch?v=CK7nzsuAAl0
wykopujesz pochowanych..../No more dreaming of the dead as if death itself was undone/ No more calling like a crow for a boy, for a body in the garden/ No more dreaming like a girl so in love, so in love/
Frrrank, ja tam nic nie wiem, ale dotąd to wszyscy wykopywani przeze mnie okazywali się raczej innego gatunku, rodzaju: żywi. za wcześnie pochowani. odratowani :p
(hm. tak swoją drogą, teraz to Ty mi coś przypomniałaś, o czym od dawna nie pamiętałam. była w mojej rodzinie jedna osoba, młoda kobieta, pochowana w letargu, w zgodzie z najstraszniejszymi lękami ludzi z przeszłości; tyle że w jej wypadku brak happy endu; dopiero podczas następnego pogrzebu w grobowcu pokazały się jej objedzone w udręce palce; jej matka nosiła żałobę do końca życia)
I nad takimi przypadkami pochylali się u nas w katedrze A. Przerażająca historia, tym bardziej, że już nie tak anonimowa. Znałam takie przypadki ale nigdy przez zasłyszenie "była w mojej rodzinie osoba...".
Yhm. (Wszystko, co miałam w odpowiedzi pod palcami, jest jednak na kiedy i gdzie indziej lub nie; wiesz, mail, tel, real, twarz; wymazywało się tu, więc odłożę)
podoba mi sie bardzo.
zgłoś
podoba mi się styl ale słowa same sobie przeczą (nie możemy oddychać tym samym powietrzem bo zmarli już nie oddychają - dwie czynności wzajemnie się wykluczające- gdyby było zamiast -tym,- takim to może bardziej by do mnie przemawiało)
zgłoś
Zazwyczaj nie robię tego (nie komentuję uwag), ale to będzie wyjątek. Teksty takie jak ten, to nie wykładnia z podręcznika biologii. Jeśli Twoja wyobraźnia jest tak bardzo ograniczona przez dogmat codziennej logiki, że nie mieści się w niej ten obraz - cóż....
zgłoś
mieści się a nawet rozumiem co chciałaś przekazać ale to nie zmienia faktu iż jest tekst taki jaki jest - nie musisz od razu "poniżać" swojego jakby nie było odbiorcy myśli... nie będziesz przez to "większa" ani tym bardziej artystycznie artystyczna... ja oddycham -czas teraźniejszy, oni oddychali - czas przeszły czyli siłą logiki nie możemy tym samym oddychać - bo wszystko się zmienia, nawet skład powietrza... a tym bardziej czas, który nigdy nie będzie i nie jest taki sam ... w tym kierunku poszła moja prostacka logika
zgłoś
Przepraszam, poczułaś się poniżona? W którym momencie? Pozwoliłam sobie na dwa zdania wyjaśnienia. Jeszcze raz, uwaga: Oddychamy tym samym powietrzem, którym zmarli nie muszą już. PS. Owszem, owszem "jest tekst taki jaki jest".
zgłoś
/oddychamy tym samym powietrzem, którym zmarli nie muszą już//
zgłoś
PS. "gdyby było zamiast -tym,- takim to" .... by był Twój tekst.
zgłoś
nie prosiłam o zmianę słowa,pozwoliłam sobie tylko na moją interpretację Twojej pracy (bo pod pracami piszę przeważnie odczucia jakie we mnie wywołują)
zgłoś
nie muszą... lecz gdyby mogli, czy by chcieli... - podoba mi się bardzo
zgłoś
czy się mylę, bo chyba czytałem ten tekst wydany już wcześniej na Trumlu, Julia Frank? Nawet miałem uwagę odnośnie czcionki która nie posiada specyficznych polskich liter ....
zgłoś
czy się nie mylisz, bo to mój wpis dziennikowy sprzed kilku dni do którego dołożyłam również swoją fotografię i stał się pocztówką.
zgłoś
dziękuję :)
zgłoś
wow:) czarna magia:)
zgłoś
nie muszą już
zgłoś
Dzisiaj mam dzień Długowłosego :p Estas Tonne w innej niż u kogoś innego odsłonie. Oddychamy, Jot Frrr? Oddychamy? No nie wiem. Zechciej zobaczyć, jeśli zechcesz ;d https://www.youtube.com/watch?v=CK7nzsuAAl0
zgłoś
zechciałam... i coś mi zrobiła.... Niedźwiedziu!?
zgłoś
:d no właśnie przed mgnieniem się trochę dowiedziałam co a trochę nie
zgłoś
wykopujesz pochowanych..../No more dreaming of the dead as if death itself was undone/ No more calling like a crow for a boy, for a body in the garden/ No more dreaming like a girl so in love, so in love/
zgłoś
Frrrank, ja tam nic nie wiem, ale dotąd to wszyscy wykopywani przeze mnie okazywali się raczej innego gatunku, rodzaju: żywi. za wcześnie pochowani. odratowani :p
zgłoś
(hm. tak swoją drogą, teraz to Ty mi coś przypomniałaś, o czym od dawna nie pamiętałam. była w mojej rodzinie jedna osoba, młoda kobieta, pochowana w letargu, w zgodzie z najstraszniejszymi lękami ludzi z przeszłości; tyle że w jej wypadku brak happy endu; dopiero podczas następnego pogrzebu w grobowcu pokazały się jej objedzone w udręce palce; jej matka nosiła żałobę do końca życia)
zgłoś
I nad takimi przypadkami pochylali się u nas w katedrze A. Przerażająca historia, tym bardziej, że już nie tak anonimowa. Znałam takie przypadki ale nigdy przez zasłyszenie "była w mojej rodzinie osoba...".
zgłoś
Yhm. (Wszystko, co miałam w odpowiedzi pod palcami, jest jednak na kiedy i gdzie indziej lub nie; wiesz, mail, tel, real, twarz; wymazywało się tu, więc odłożę)
zgłoś
dobra panienko, tak się tłumacz.... :> jak sobie panienka życzy.
zgłoś
okej. jeśli bardzo sobie życzysz, mogę być przez moment i Twoją złotą rybką :d
zgłoś
Niesamowity klimat.
zgłoś