|
| Laura Calvados |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (103) Proza (3) Dziennik (94) Fotografia (46) Grafika (10)
Pocztówka poetycka (19) O autorze Znajomi (51) | |
Canmore, Alberta, CA (29 lipca)
I
Zimno nie mija wcale. Rozmowa między nami trwa trzeci miesiąc, regularnie sprawdzam na ile starczy mi ciebie, z wtedy: deszczowej nocy w kwietniu po której nastapił gorący dzień (do pół godziny drogi stąd)
Zimno nie mija wcale. - Byłaś najgorsza z najlepszych albo najlepsza
z najgorszych, mówisz. A ja już nie wiem co wybrać
II
Wyobraź sobie u mnie dużo zmian. Ktoś mi powiedział nic nie jest na zawsze; ja bardzo uwierzyłam w tę przepowiednię
Teraz we śnie spławiamy siebie i swoje dzieci zamarzniętą rzeką do wodospadu; ja panicznie boję się pływać bo utonąć w słodkiej wodzie to na zawsze wszystko zniweczyć
-
zimno czysto subiektywne, bo przecie pięćdziesiąt osiem w skali fahrenheita..
zgłoś
kiedy z list opcję jakąś wybierasz/ bilans nam wyjdzie gdzieś blisko zera//:)
zgłoś
Chłopaki czuwają :)
zgłoś