Presumpcja
ALL WORKS Poetry (21) Prose (3) Diary (4)
About me Friends (7)

29 october 2013

poetry

Presumpcja
Presumpcja

Płótno

płochliwa marzył
już nie ma takich
sarnie spojrzenie
pęciny muśnięte pędzlem

tyle godzin
zapatrzony zamodlony
nasłuchując echa kroków
gdyby tylko mógł
chwilę sam na sam

jak koneser widma
wyciągając po nią dłonie
tkliwie zdejmował warstwy
pastelowej wyobraźni

potem w swoim pokoju
ściskając mocno pamięć
odtwarzał pod powiekami
kobietę z konwalią

markotniał w swej racji
dziś zabrakło impresji
w kubistycznych galeriach
mrugają plastikowe damy

Wieśniak M
29 october 2013 at 21:08

i ani drgną pod pędzlem;)

report

Presumpcja
29 october 2013 at 21:09

nie znają się na sztuce :)

report

ApisTaur
31 october 2013 at 09:16

jest nietykalna/ malowana dawno / ruchem pędzli Podkowiński / uczynił ją sławną //:-)

report

Presumpcja
31 october 2013 at 22:08

jest piękna...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register