zwalniam się od życia
odchodzę boczną ścieżką
a raczej jej wspomnieniem
teraz tylko moje ślady
i oddech kąpiący powietrze
już się nie wycofam
odkręcanie zegarów zbyt boli
naciąga niebezpiecznie zmarszczki
zostawiając twarz wypraną z godności
muszę tylko mocno się wybić
jak każdy mam przecież końce
neuronów drżących na wietrze
synaps grających w spalony
odginam palce grawitacji
przeciągam się do stratosfery
na dole zbyt samotnie i zimno
bez twoich boskich ramion
zmyślonych
zawracanie kijem Wisły jest trudne i wymaga cierpliwości, ale podobno wykonalne, kiedy się ma odpowiednią liczbę wspomnianych:) do tego nie wymaga się przy tej czynności sputniczenia, czyli ruchów okrężnych na tej samej orbicie:) Zwyczajnie trzeba wbijać jeden po drugim i ... :) sama zobaczysz:)
report
Nie chce mi się już szukać kijów:) Sputnik to po rosyjsku "towarzysz podróży", ktoś cenniejszy i z takim nawet kręcenie w kółko nie jest nudne :)
report