ApisTaur
ALL WORKS Poetry (276) Prose (4) Diary (13) Photography (10) Graphics (7)
About me Friends (102)

13 july 2012

prose

ApisTaur
ApisTaur

Jeszcze nie wiem...II

Wieczór, na oddziale robi się zacisznie jak w małym miasteczku po szesnastej. Najwytrwalsi odwiedzający niemal chyłkiem wymykają się z sal, jakby nosili w sobie poczucie winy że muszą zostawić chorego na pastwę szpitala. Owszem, odwiedziny są miłe, ale do pewnych granic, czasowych. W pewnym momencie stają się niezręcznie natrętni nadopiekuńczością, wręcz drażnią chorego, lub siedzą z głupią miną o wyrazie "o czym by tu jeszcze?", oczywiście są wyjątki. Ale OK, wracam na salę. Mój współleżący pan Gienio już spał smacznie snem niewinnego wieprza, tylko owa niewinność posiadała młot pneumatyczny, to chrapanie. Gdybym miał ze sobą szklankę a nie kubek, to od wibracji pękałaby co noc. No to nocka z głowy, następny szlag do kolekcji trafionych, jeden tylko wyspany będzie, i to nie będę ja. Zaczynam kombinować, świetlica jest wolna, tam jest kanapa na której się z powodzeniam zmieszczę. Biorę więc poduchę, koc i ewakuacja na z góry upatrzone. W świetlicy ciemno i cicho, umościłem się jak najwygodniej, śpię. Ktoś człapie, kątem snu słyszę że włazi niepewnie. W półmroku widzę, że jak komandos zbliża się do dzbanka elektrycznego, ja pierdolę, herbatki po nocach zachciało się babie parzyć. Ja oczywiście jak kamień, bezruch totalny. Wyszła. Weszła, ale nie ona tylko pielęgniarka, światło "klik" na full, ja w świetlnym szoku.
-A pan to czemu nie śpi na sali? Jadna pani doniosła mi że  pewnie jakiś menel na nocleg pewnie przyszedł, a tu pan.
(Ja ci  kurwa dam menela) pomyślałem, nie dosyć że przyczaiła się menda jedna, to jeszcze zakapowała.
-Śpię tu, bo na sali nie mogę.
-Ale tu nie wolno panu spać- powiedziała kategorycznie nie pytając się o przyczynę.
-Tu mi nie wolno, a tam nie mam możliwości-równie kategorycznie odpowiadam.
-A co się stało?-no nareszcie.
-Facet obok chrapie jak dizel, a ja do snu ciszy potrzebuję- to już prawie błaganie z mojej strony.
-To może chce pan coś na sen?- (tak, bejsbola by przywalić Gienowi i wyspać się w ciszy).
-Watę-odpowiadam pokonany.
-Na co panu wata?- pyta zdumiona. (Okres kurwa dostałem) no comment
-Do uszu wata mi potrzebna, żeby nie słyszeć chrapania- alleluja! Pojęła, wyraz zrozumienia na twarzy.
Poczłapałem więc słysząc w głowie "dead man walking". Po wciśnięciu ile się dało waty do uszu, ledwie słysząc jakby w oddali nadchodzącą burzę, zasnąłem snem żołnierza w okopach.  
ApisTaur
 NOCDN daje sobie luz, nie zanudzam już.

Szel
13 july 2012 at 23:43

cwaniak z ciebie Byku:P

report

doremi
13 july 2012 at 23:50

ja miałabym spanie z głowy, wata w uchu powoduje jego ból, zamęczyłabym się :))

report

sisey
14 july 2012 at 12:51

Apisie, nie. Liczyłem na coś więcej niż autobiografię. To nie jest dobra proza, to wpis na bloga jakich wiele. Mam uczucie, że autor koniecznie chce błysnąć, przycelebrycić, zawojewódczyć, że tak trzasnę. Ukłony z nadzieją na coś... dla sługi uniżonego, siseya.

report

ApisTaur
14 july 2012 at 13:58

a kto powiedział że to ma być powieść sisey-u, jak zauważyłeś zapewne w tytule jest "Jeszcze nie wiem..." piszę z własnych doświadczeń i przemyśleń, jest tam tak, jak ja to w danym momencie odbierałem bez koloryzowania, nie pretenduje do nagrody literackiej ani na showmana, nie wybucham na zewnątrz, ja eksploduję w środku, po cichu, co nie jest najzdrowsze dla mnie. PS. nie sądziłeś chyba że to co w pierwszym napisałem to fikcja literacka, niestety nie. Ukłony równie uniżone.

report

sisey
14 july 2012 at 14:11

Apisie, zawsze zakładam fikcję. W końcu to portal literacki, nie placówka wywiadowcza. Oczekiwać raportów J-23 byłoby śmieszno i durno. Ty się nie tłumacz, Ty zrób z tego literaturę, coś więcej niż wspomnienia spierniczałego tetryka. Jeżeli jednak uważasz, że za mało masz "materii", to zwyczajnie wstrzymaj się. Zdumiony jestem taką krótkowzrocznością, bo jaki język posiadasz, już dałeś poznać. Ukłony.

report

Istar
21 july 2012 at 14:25

nie zanudzasz

report

.
24 november 2012 at 09:56

Ledwie trafił do szpitala, a już zaczyna po łacinie gadać;) P.S.: Fajnie się czyta- lekko i z uśmiechem:)

report

ApisTaur
24 november 2012 at 10:08

tylko w myślach kamajko/ tylko w myślach/ z mało we mnie asertywności / za łatwo odpuszaczam bedąć wściekły najbardziej na siebie/ dziękuję /:)

report

ApisTaur
24 november 2012 at 10:11

a trafiam tam za często niestety/ i zbyt długo już/:)

report

.
24 november 2012 at 10:38

Może asertywności mało, ale za to umiejętność zdystansowania się i poczucie humoru masz Apisku ogromne:) Pozdrawiam cieplutko:)

report

deRuda
24 november 2012 at 10:43

super, że też tego wcześniej nie wypatrzyłam, wiem to wcale nie śmieszna historia, ale się uśmiałam :)))

report

ApisTaur
24 november 2012 at 10:49

to jest tylko druga część/ dziękuję dorotaruda/ teraz dla mnie też //;)

report

deRuda
24 november 2012 at 10:52

przeczytałam i drugą i doskonale rozumiem bohatera, dobrze, że nigdy nie byłam dłużej w szpitalu niż godzinę :) bo miałabym tak samo :)

report

jeśli tylko
24 november 2012 at 11:32

dobrze się czyta :) szukaj własnych ścieżek :) (wiem, że szukasz)

report

ApisTaur
24 november 2012 at 11:34

dziękuję Jeślinko/ postaram się nie przeoczyć tej właściwej/:)

report

Jaga
25 november 2012 at 19:21

Wiem, że opisujesz smutną rzeczywistość, ale z właściwą Tobie dozą humoru, więc się uśmiecham :)

report

M.S.
26 january 2013 at 23:20

No to się znowu uchachałam :D aż szkoda, że nie nastąpi ciąg dalszy. Pewnie jeszcze by się nazbierało szpitalnych historii na parę opowiadań ;)

report

ApisTaur
26 january 2013 at 23:22

no/ jeszcze nie wiem ;)/ może będę kontynuował/ bo jest co/ dzięki Misha//

report

deRuda
26 january 2013 at 23:23

napisz kontynuację :))

report

M.S.
26 january 2013 at 23:25

Będę zaglądać i... trzymam za słowo :)

report

ApisTaur
26 january 2013 at 23:25

jak tylko czas i zdrowie pozwolą Dorotko//

report

Ananke
14 march 2013 at 11:03

hehehehe zabawny jesteś :) choć oczywiście bohaterowi na pewno nic a nic do śmiechu nie było :)

report

ApisTaur
14 march 2013 at 11:06

nie wiem czy czytałaś pierwszy tekst/ ale nie było//:)))

report

Takie wizyty są drażniące i to chrapanie... Ja mam podobną scenę w Kaftanie... Sąsiadka chrapie a ta obok pogwizduje. Nie wiem jak to działa, ale wypróbowałam kiedyś na mojej babci i jest Ok.

report

ApisTaur
14 march 2013 at 11:16

ja bym musiał wtedy chyba mieć gwizdek z lokomotywy/ ;))

report

Fakt niektórzy tak chrapią, że pewnie i taki by nie pomógł, ale w stosunku do mojej babci skutkowało :)

report

ApisTaur
14 march 2013 at 11:23

Nie wątpię że pomogło/ to dość znany sposób na chrapanie//:))

report

Alutka P
24 april 2013 at 08:55

wydaje mi się, że można parę żeczy poprawić :) "Gdybym miał ze sobą szklankę a nie kubek, od wibracji pękłaby co noc.""Ktoś się wlecze - ktoś człapie - ktoś szura ? Jeszcze coś widziałam, ale tera nie mogę zanaleźć - odwiedziny w szpitalu - coś okropnego :)

report

Emma B.
13 june 2014 at 02:44

poczytałam, powspominałam, kto lubi chrapanie niech się zgłosi

report

ApisTaur
13 june 2014 at 03:02

dzięki Emmo / takie moje zmagania z prozą //:-)

report

Jaro
27 september 2014 at 06:57

Diesel:)nie inaczej:) życzę zdrowia:)

report

ApisTaur
19 march 2015 at 09:15

Dzięki Jar. Bez katalizagora .;)

report

soniainos
19 march 2015 at 09:05

Jak dla mnie to trochę za dużo wulgaryzmów, ale rozumiem, że wynikły z drastycznej sytuacji. To jest moje przewrażliwienie, zauważyłam je (wulgaryzmy), ale nie wadziły aż tak, by zakłócać odbiór całości. Co do tworzenia literatury to myślę, że nie koniecznie musi być wyłącznie fikcją, dobrze jest gdy opiera się na"czymś". Jeśli to są własne przeżycia i doświadczenia, tym lepiej - moje zdanie. Dobrze mi się czytało.

report

ApisTaur
19 march 2015 at 09:14

Wiem, moze za dużo, ale wtedy nie byłbym wiarygodny. Moja frustracja w zwiazku z niezliczoną ilością pobytów w szpitalu, rośnie w tempie lawinowym. Trudno więc czasami zachować zimną krew, posiłkując poprawnościowymi kurrr...ka wodna, czy 'motyla noga'.:-) Dzięki za czytanie ( to jest druga część tekstu poprzedniego z działu proza)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register