czas - dość elastyczny wymiar który nie każdemu i nie wszędzie
równo upływa, wszystkożerny niszczyciel,
trawi wszystko bez wyjątku.
człowiek - wyrób bogopodobny, niedoskonała kopia doskonałości
jako dowód omylności twórcy.
miłość - usprawiedliwiony powód do grzechu i prokreacji,
przeważnie umiera wcześniej niż nosiciel, w rzadkich
przypadkach dozgonna.
Ziemia - poligon doświadczalny, obecnie zapomniane wysypisko
Wielkiego Kreatora.
życie - powolny proces utylizacji materii organicznej
zaciekawiło mnie, czym ziemia w tym towarzystwie zasłużyła sobie na wielką literę? To celowe?
report
celowe, Ziemia-planeta, ziemia-gleba, w tym przypadku chodziło mi o planetę...
report
słusznie. gdybym tak nie pędziła po tekstach, sama powinnam sobie odpowiedzieć :((
report
trafne, bardzo..
report
bogopodobny... warte zapamiętania
report
poproszę autora o początkowe hasła :) aż do literki "ż" :)
report
nieco zaniedbałem go/ racja/:)
report
heh:) to jest tak, wymyśliłam właśnie Amerykę na własne potrzeby;d , że szuka się definicji do nazywania i do określenia sobie jakiejś przestrzeni, zmniejsza się ją za pomocą definicji do przyswajalnych rozmiarów, i jest jasno, bezpiecznie i zrozumiale, do momentu dopóki nie okaże się, że gdzieś nas zawiodła, i wtedy trach i bum ;) natomiast jeśli przyjmie się brak istnienia definicji to nagle okazuje się, że przestrzeń mamy bez końca, nie ograniczają nas żadne definicje, a tym samym, nas nie rozczarują, heh ciekawe:))
report
tak/ ludzie mają w sobie jakąś potrzebę definiowania wszystkiego/ nie zawsze zresztą trafnie/ :)
report
A u Jestem czas nie istnieje :)
report
zupełnie :)
report
W dziennikach powiada, że zupełnie :)
report
Pewien profesor uniwersytetu w Bengson dowodzi, że miłość też nie istnieje, zaś to co za nią zwykliśmy uważać, to jedynie niedorzeczna nadzieja, że druga jednostka jest w stanie uwolnić nas od samych siebie, inkorporować, wchłonąć, zwolnić od uciążliwego obowiązku bycia nami.
report
no skoro to profesor dowodzi/ to gdzie mi się z nim mierzyć ;))/ ciekawe co mówi swojej małżonce?//;))
report
Tego to nie wiem wyczytałam tylko w "Kochanie zabiłam nasze koty", a książka jest jakby potwierdzeniem powyższej tezy, którą autorka przytacza. O żonie nic nie było.
report
No tak, ona może nie zna tej teorii, i głupia myśli że go kocha?//;))
report
:) a ja Ci i Alta za wasze poczucie humoru i zdrowy dystans do siebie... Da się zauważyć. Pozdrawiam i spadam do garów.
report
Choć mądrzy gadają, że nie kocha się za cóś, jeno mimo wszystko. Już spadam.
report
no za nic się nie kocha/ zawsze za cóś/;))
report
sam wymyśliłeś ten słowniczek ?
report
no jakbym spisał/ to bym napisał z czego lub kogo/ to jest takie moje kombinowanie/;))
report
wyrób bogopodobny [skojarzenie pierwsze -czekoladopodobny]a kto wymyślił napisy na koszulkach -jestem boska ,jesteś boska [ski]my chcemy być bogami jak Neron Kaligula Hitler Stalin Juliusz Cezar i wielu innych tylko ta naszaśmiertelność jest przekleństwem
report
właśnie taka jest geneza tego określenia/ od wyrobów coś tam podobnych/ tak/ dążenie do boskości / może innym łamać kości/:) / moim najgorszym koszmarem byłaby nieśmiertelność/
report
a ja nie chcę umierać
report
ja nie twierdzę że chcę umierać/ tylko że chciałbym móc umrzeć/ a nieśmiertelność może być dobra/ do czasu/:)
report
a ja przeżyć tą rzadką miłość -dozgonną bo reszta to pic na wodę
report
to się nazywa wtedy/ życie idealne/:)
report