Penthesilea
ALL WORKS Poetry (13)
About me Friends (2)

14 march 2012

poetry

Penthesilea
Penthesilea

Rien ne va plus

Słońce rysuję
co dzień na lustrze,
złote pastele
łamię o uśmiech.
Lekkość dla ludzi;
spektakl głupoty,

a łzy płyną,
a łzy płyną każdej nocy.


Wszelkie wyścigi
mam już wygrane,
zdzieram z przeszłości
lepkie miraże.
Splendor zabarwia
chwile podziwem,

a łzy moje,
a łzy moje są prawdziwe.


Róże pod stopy,
triumf na pokaz.
Nikt mnie nie złamie,
nikt nie pokona.
Zewsząd pochlebstwa,
sztuczne uznanie,

a łzy ogniem,
a łzy ogniem trawią pamięć.


Miażdżę świat słowem
pełnym pogardy,
niech drżą ze strachu
błazny i karły.
Los chciał na szyi
pętlę zacisnąć,

a łzy dzisiaj,
a łzy dzisiaj rzekły wszystko.

Bazyliszek
14 march 2012 at 00:30

hej hejka podoba sie, choc smutny lzawy, podoba, czije go:))))) pozdrowionka

report

Penthesilea
14 march 2012 at 00:36

Dzięki :)

report

ALEKSANDRA
14 march 2012 at 00:44

ładna piąteczka:) melodyjne jak piosenka

report

Penthesilea
14 march 2012 at 00:49

Zgadzam się, miało być w zamyśle "jak piosenka", cieszę się, ze to słychać. Dzięki :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register