7 may 2013

poetry

Prorok
Prorok

Sami Swoi

Nadszedł wieczór, słodki jak orzechówka z mlekiem
i poezja jakoś przestała ciągnąć do siebie
ruszyłem na miasto, zaciągnąwszy się kiepem
szukać szczęścia w taniej wódce pod gołym niebem.
Znalazłem takich jak ja, samotnych, zagubionych
co wiecznie siedzą w tłumie i zawsze są sami,
co nie lubią walczyć, nawet nie mają broni
a z nimi straciłem poczucie wszelkich granic
Bo oni mają czyste serca, lecz brudne ręce,
A ich życie, jak moje, to wręcz istna męka
jeszcze po kieliszku i jeszcze po kropelce.
Aż wszystko poszło, noc nadeszła, flaszka pękła.

alt art
8 may 2013 at 11:12

z tak wielkiej litery..

report

Prorok
8 may 2013 at 15:30

Wielkie litery lepiej słychać.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register