|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (289) Prose (20) Diary (13) Photography (58) Graphics (1) Books (4)
Handmade (25) About me Friends (90) | |
stoję na skrzynce z petem w zębach
wyżej spieprzony równo sufit
w dłoni wciąż dziko skacze kielnia
a tynk zlatuje jak ten głupi
i nie mam czym osłonić głowy
ech blues podsufitowy
ciuchy zbabrane skręt mi gaśnie
włosy się stroszą niczym strzecha
zwiać już bym chciała i to z wrzaskiem
ale ta maź mnie tak oblepia
że omal już nie tracę głowy
ech blues podsufitowy
następny zamach… leci gruda
sufit ją ścina jak w siatkówce
kiedy się w końcu kurwa uda
kiedy ją rzucę z jakimś skutkiem
po rozum trzeba pójść do głowy
ech blues podsufitowy
ty draniu – mówię – już na ciebie
znajdę za chwilę jakiś sposób
żebyś mi nie spadł znów na glebę
i nie zapaprał reszty włosów
nie warto oddać za tynk głowy
ech blues podsufitowy
patrzę i dumam co z tym zrobić
tynk skorupieje mi na skórze
w szafliku pusto żadna korzyść
kiedy tak miotam się na górze
jakby mnie ktoś pozbawił głowy
ech blues podsufitowy
więc łykam z gwinta choć tynk pryska
jakby to plaster był na rany
i myślę – babo kup regipsa
zrób lepiej sufit podwieszany
spadnie ci wtedy problem z głowy
i blues podsufitowy
Poniżej dopisuję męską odmianę dwóch zwrotek,
żeby panom gitarzystom ułatwić sprawę, gdyby
chcieli remontować sufit. ;)
ciuchy zbabrane skręt mi gaśnie
włosy się stroszą niczym strzecha
najchętniej zwiałbym i to z wrzaskiem
ale ta maź mnie tak oblepia
że omal już nie tracę głowy
ech blues podsufitowy
więc łykam z gwinta choć tynk pryska
jakby to plaster był na rany
i myślę – durniu kup regipsa
zrób lepiej sufit podwieszany
spadnie ci wtedy problem z głowy
i blues podsufitowy
z inspiracji i współpracy z Szel. :)
No tak zrobiłem w kuchni u siebie i jest gites;)))))
report
Biorę gitarę i pokombinuje,piękny jest ten blues;)
report
Jaka miła niespodzianka. :))) Dzięki, Jestem. :) Ja nigdy nie mam jakoś czasu, by dorobić muzykę do swoich bluesów. Kombinuj więc do woli. :) A buziaka masz jako gratyfikację. :)
report
hehehehe, przy pierwszym wersie pomyslalem o Szelku:))) nawet ja widze i slysze jak rozmawia z sufitem:))) zycze owocnej pracy:)))))
report
Przypuszczam, Bazylku, że nasza Szelka użyła przy tej okazji paru soczystych przekleństw. :))) Prawdę mówiąc, ja też bym użyła. ;) Buziak, Smoku. :)
report
na 100:)))))) a teraz jak taki swiezy trzeba pokropic w listopadze piwkiem aby nie razil w oczy biela:))))))
report
Masz wyobraźnię! No i oczywiście... talent :-) Buziak!
report
Boseńka - ja jestem sroka złodziejka i kradnę sufity. :))) Tym razem padło na Szelkowy. ;) Buziaki :)
report
"powyżej tkwi"--> eee, nad głową mam, nade łbem mam; "zbabrane--> koszmar, upstrzone? zwiać bym już; stroszą się--> sterczące; "mało już"--> mało co ( bo już jest dwa pietra wyżej); "bo za tynk"--> za tynk wszak; "zaskorupia"--> zeskorupia; " w szafliku" --> w kastrze (kastra) ( lub - a kastra pusta); wal średniówkę jak w 2. wersie : jak kurczak pozbawiony; "łykam"---> golę, walę; hey
report
aaa, no i łapka :)
report
"nade łbem" ma brzydkie brzmienie, Fujku. :) A tkwi jak wyrzut sumienia i jednocześnie jakby kpił sobie ze wszelkich usiłowań. Zbabrane, bo ja tak sobie mówię. ;) Mało co, racja, ale dam "omal już". "Bo za tynk" jest spójne. No i nie ma słowa "zeskorupiały", tylko zaskorupiały. ;) Wolę szaflik, bo ładniej brzmi. Z kurczakiem problem, bo chcę zachować średniówkę. Kombinuję cały czas. :) Aha - ja łykam z gwinta, ale jak chcesz, to możesz sobie golnąć. :))) aaaa... łapka niesmocza. :) Dzięki. :)
report
paradne:), to oczywiście Twoja bajka, ale jeśli łeb brzmi gorzej niż pet w zębach, to Cię pazdrawlaju; "zbabrane"- no, skoro tak mówisz :); zaskorupieć, może to i neologizm, ale na pewno lepszy, z faktyczną dynamika zamiany w skorupę; wolisz szaflik, cóż, możesz też rozrabiać w cebrzyku i na stolnicy :); średniówka : a drugi wers ? "bo za tynk" - nie jest jest spójne rytmiczne; kłótliwa się zrobiłaś bo okresie abstynencji :) ; jakie to czarujące :)
report
"Zaskorupiały" nie jest neologizmem, Smoku - sprawdź w słowniku. ;))) "Pet w zębach" to słowa Szel, więc nie będę zmieniać. Masz rację, ten spieprzony sufit spieprzył mi średniówkę - a jak jest spieprzona, to kurczaka też można. :))) Ale zaraz poprawię, bo mnie będzie siostra Perfekcja gnębić po nocach. ;) Tylko kurczaka muszę zdekapitować jeszcze. ;) Kłótliwa? :))) Jasne - nie miałam z kim się handryczyć, tralala. :)
report
oj, no, miałem na myśli - zeskorupieć;
report
Milu, miło... :D Czytałem i gębę cieszyłem, że nareszcie nikt nie umiera, duszy nie traci, aż tu łup na finał. NidaGips nowy konkurs ogłosiła? Jakiś koszmarny dopisek, fuj.
report
Siseyku, jak miło znów Cię widzieć. :))) Nie, to nie konkurs NidaGipsu, tylko Szel sufit remontuje. ;) A co, nie podoba Ci się sufit podwieszany? Mam Szelkę uśmiercić w poincie? ;))) Zwalić jej tę powałę na głowę? To niech Szel wybierze rodzaj uśmiercenia lub podwieszany sufit. Ma głos decydujący. A Ty dostajesz buziaka. :)))
report
chapeau bas przed tymi co muzykują
report
Basieńko - wszystko można, dopóki żyjemy - nawet nauczyć się grać. ;))) Buziaki i dzięki. :)
report
chyba przesadziłaś w dobroci swej, a kiedy następna szansa na spotkanie, postaram się nie przeziębić:)
report
ja Was proszę, nie pijcie już więcej
report
ale się wczułeś w klimat, to mnie wypędzi z domu po coś dobrego, a potem to już wiersze na maxa
report
Konradzie, my chyba dopiero zaczynamy. :))) Szelka powinna flachę postawić za remont sufitu. ;) Buźka trzeźwo-wirtualna. :)
report
po prostu widziałem do czego prowadzi picie pod kuchennym sufitem Szel, ale milczę jak zaklęty
report
Hmm... po coś dobrego, Basieńko? ;))) Ja mam resztkę advokata, ale podzielę się z Tobą. ;) Cmok po krakowsku. :)
report
Łomatko, a mnie tam nie było! :((( No tak, forsa latoś nie obrodziła i dlatego. ;)))
report
oj wiesz odeszłabym od tematu rozbioru wiersza, ale w tle słyszę - pudelka sobie robicie - jak to drzewiej bywało
report
płyta gipsowa pod sufitem/ wisi na metr piędziesiąt dwa/ cały ten szkielet z aluminium/ za dużo miejsca zajął- ha!/;)))
report
A pod szkieletem Szelka wygląda niczym strach/musi pociągnąć z gwinta, nim się zawali dach. ;))) Witaj, Wuniu, pod sufitem. :) Buziaka masz na dobry rok bez remontów. :)
report
I niech nam remonty lekkie będą:))))- Masz dwa buziaki:)))
report
czytałam wiersz w wersji pierwotnej, ale oczywiście teraz już sufit sam się remontuje :)
report
Jeszcze ciągle ja go remontuję przed odbiorem fuchy przez Szelkę. :))) Ale to świeżynka, więc musi się uleżeć. ;) Dzięki, Meris - miło, że zajrzałaś. :) Buźka na dobry wieczór. :)
report
ale kto to zaśpiewa...z pewnością nie Kora...hihi:)
report
No, jak to kto? Szelka, oczywiście. :))) Z petem w zębach. ;) Dzięki, Sam - miło Cię widzieć. Dobrego dnia :)
report
Miladorooo!! Serduszko ty moje, powinnam teraz podniesc trzy kciuki w gore a moge tylko jeden:( trzy bo oprocz mnie czytal tego bluesa mistrz kielni i moj mlody ktory robil w charakterze pomocnika:)
report
oczywiscie jestem zachwycona, ale nie tylko ja, bo Artur, ten co tynkowal mial nawet w planie zalozyc konto zeby ci osobiscie wyrazic swoj zachwyt, ale szpachla schla i nie mial na to czasu, mam ci za to cos przekazac co niniejszym uczynie za chwile:)
report
Ty mi lepiej powiedz, Muszelko, czy kupujesz regipsa, czy też mam Ci ten sufit rozwalić w poincie, bo się Siseyek czepiał, że to reklama Nidy. :))) No i możesz sobie zażyczyć, żeby było "k..wa", a nie "kurde". ;) A jak już dasz sugestie, to bluesa możesz sobie zabrać na bloga. :))) Buźki, Kobieto Otynkowana. :)
report
najpierw ci powiem co Artur powiedzial po przeczytaniu :) to powinno pojsc na gitare, i niech ten gosciu Jestem wezmie sie za to i wrzuci na jutube, bo to jest rewalacyjny tekst, pelen wspanialgo humoru...i powiedz ze dziewczynie ze sie w niej za tego bluesa z mety zakochalem:)
report
Hahahahaha... powiedz Arturowi, że jak będzie w dołku, to następnego napiszę. Albo jak będzie miał kaca. :))) Zaraz... na kaca to ja przecież mam bluesa i to brzydkiego. :))) Zaraz go wrzucę. ;)
report
teraz o regipsie bedzie :) tam gdzie wilgoc tam on robi wiecej szkody niz pozytku...ale w wierszu mi nie spuchnie, ani zaplamieje...niech se jest:)
report
co do tej niecenzuralnej pani ktora ty przerobilas na kurde, nie bardzo mi pasuje, k...wa byla taka jak trzeba, bo to Artur nia rzucal, nie ja, kiedy mu tynk spadal na glebe, ja mu tylko zwracalam uwage na czystosc mowy:)
report
No to go nie rozwalę. :))) A dla Artura wrzuciłam skacowanego bluesa z dedykacją - mam nadzieję, że się nie zgorszy. ;))) Buziaka możesz mu przekazać na dokładkę. :)
report
jesli pytasz o sugestie, to Adfui wysunal sluszne spostrzezenie, chodzi o szaflik, mlody po przeczytaniu calosci zapytal mnie co to jest szaflik, nie bylam pewna, kredens to czy kasta, a kasta wszyscy wiedza co zacz:)
report
hahah jeszcze nie czytalam tego skacowanego bluesa, ale na dzis kaca nie mam miec po czym, ale przyjdzie do mnie dzisiaj to mu go pokaze...i zabiore oba na bloga:) hahah jestem strasznie ciekawa czy go po takim wyroznieniu nie zaswedza dzis pazury i nie zalozy specjalnie tu konta dla ciebie...a buziaki twoje dam tez a jakze:)
report
No, u nas mówiło się "szaflik". ;) Lepsze brzmienie ma w takim połączeniu słów, niż kastra. Sjp mówi - "szaflik - okrągłe naczynie, zwykle drewniane, z jednym lub dwoma uchami, używane w murarstwie i w gospodarstwach wiejskich; szafel". Może być? :)
report
daj prosze kaste! kto wie moze Jestem albo kto inny wezmie pod gitare i wyspiewa, a kasta taka wiesz bardziej znana ma nazwe, i bedzie przez to latwiej przyswajalna:) t
report
Czyli zostaje "kurde"? ;) Czy mam niecenzuralną panią jednak wstawić, zanim zwiniesz blueska na bloga? ;))) A zwinąć sobie możesz, co zechcesz. :) Powinnaś mieć zdjęcie z tą kielnią. :)))
report
nie mam aparatu niestety, hmmm jakby ci to opisac, artur i mlody siegaja dlonmi do sufitu, kiedy moje sa tylko ciut wyzej niz polowie tej wysoksci:( i oczywiscie wstaw Artura ku...r..we, kurde pasuje tu jak kielnia do belki
report
Dobra - dajemy niecenzurałkę. :))) Ale szaflik to też murarskie naczynie i lepiej się go wymawia - zostawiłabym tu, ale na blogu możesz zmienić ten wers na - "w kaście już pusto żadna korzyść". Ok? ;)
report
szaflik jest twoj , taki bardziej ze slaska, twoja wola ja nic przy nim gmerac nie bede:) a siebie ci moge pokazac mlodego tez, a jakze tylko nie tu, a na poczcie:)
report
Podzielimy się - Ty weźmiesz kastę, a ja szaflik. :))) Na blogu sobie zmień ten wers na "w kaście już pusto żadna korzyść" - mogą być dwie wersje. ;) Pewnie, że możesz pokazać - takich ubabranych tynkiem bym Was chciała. :))) Na pamiątkę. ;)
report
oni byli uklejni tynkiem, ja sie nie wychylam i siedzialam w swoim pokoju, po tym incydencie jak mi placek spadl na gowe :)
report
piękny akt tworzenia - od wczoraj obserwuję i wzruszam się:)
report
Gabuś - ja najbardziej chciałabym zobaczyć, jak Szelka przy tym akcie tworzenia wyglądała. :))) Cały czas się nad tym zastanawiam. ;) Dzięki za udział i buziaka na dobry rok posyłam. :)
report
jak nic czuję tego bluesa. sufity najbardziej dają popalić :)))
report
I jeszcze można spaść na pysk przy nieostrożnym zamachu kielnią. :))) Ale jak widać Szelka przeżyła jednak. ;))) Dzięki, Milady - buźka na 13-go - podobno wtedy zawsze jest wiosna. ;)
report
Leszka trzeba zaatakowac Miladoro, on pieknie gra i spiewa, ale nie wiem czy czyta co tu teraz piszem:(
report
Jeśli masz na myśli tego właśnie Leszka to przypadkowo czyta :))
report
a kogo mialabym miec na mysli jak nie ciebie skarbie:)) i co ty na to?
report
Pomysł podoba się a moje możliwości? Hm... Warto pomyśleć i odkurzyć gitarę :))
report
akordy juz masz pod paluszkami...zatem prosze najpiekniej jak umiem o wykonanie... :)) i wiesz co ...czemu nie sprobujesz wbic sie na jutube ze swoimi piosenkami?
report
Leszku, a jakbys tak cala Miladore wyspiewal!! przeciez jej teksy pod glos melodie to wielki skrab :)
report
Hm... ale mi teraz zadałaś. Całą Miladorę. Teksty ma super ale ze mnie artysta tak tylko na hm... nawet nie domowy - użytek. Ale jeśli się spodoba to czemu nie. Na razie idę blusować przy garach. Pora obiadowa nadejszła :))
report
Jeżeli o mnie chodzi, to możecie sobie zrobić ze mnie królika doświadczalnego. :))) Będę posłusznie kicać do rytmu. :)))
report
jestem przekonana ze wyjdziecie z Lesiem razem przepieknie, a co na to Jestem? :)
report
Przecież mogą istnieć różne wersje. :)))
report
Ale Leszków teraz tu wielu więc nie wiem czy to mój adres :))
report
No pewnie, że Ciebie, Leszku - przecież nawet miałam możność posłuchania, jak grasz i śpiewasz. :) Dzięki, że wpadłeś. A jak masz ochotę, to zrób tego blueska dla Murarskiej Szelmutki. :) Buziaki i dobrego dnia. :)
report
Akordy już są bo odkurzyłem ale jak to zaśpiewać? Będę improwizował :))))
report
nie syszalam na trumlu o nikim innym oprocz ciebie, zresza pamietasz napewno jak sie zachwycilam kiedy pokazales mi swoje nagrania...cudnie ci to wychodzi:)
report
Oj - nagrań kilka jest już na http://arspoeisis6.bloog.pl ale bluesa tam nie ma :)) Dział "Nasze piosenki". Ale jestem pracowity i melodię już mam!!!
report
Nie wątpię, że sobie poradzisz. ;))) A ja będę się czuła zaszczycona. :)
report
O rany - no to nie mam wyjścia. Ok - tylko potem się nie śmiejcie ze mnie. Jest tu wielu muzyków i wielbicieli muzyki którzy na pewno nie mieli kontaktu ze słoniami - i chodzili mimo lata w nausznikach więc nie chcę zostać zmyty krytyką ale co mi tam - nobliwy wiek mnie ochroni :))
report
Melduję, że blues nagrany i wysłany do obu autorek :)))
report
Właśnie odebrałam. :))) Blues jak złoto, Leszku - taki rodzaj właśnie lubię najbardziej. :) To teraz tylko oszlifować nagranie i hajda na Trumla. :))) Kto by przypuszczał, że przez głupi sufit Szelki może coś tak fajnego wyjść. Bo ja na pewno nie. :))))))))))
report
oj Leszku, nie być taki skromny ;)))))))
report
Rozesłałbym wszędzie ale to jeszcze surowa wersja i do poprawki ale do Ciebie zaraz trafi :)
report
Komponujemy? Gramy? Super! Mogę odrobinę pozazdrościć? Tylko dzisiaj, odrobinkę :) Bez zawiści, obiecuję!
report
Ojej - nie trzeba zazdrościć tylko słuchać :)) I przyłączyć się do śpiewania i grania :)))
report
:) Nie umiem, niestety...
report
heheh Miladoro, masz jeszcze jednego niespodziewanego czytelnika!!!!! chyba najbardziej ze wszystkich, to moj slubny, poprosil mnie nawet zebym mu przepisala oba bluesy bo musi je pokazac kolegom:))))))))))))))))oj duzo mowi na ich temat:)
report
Złowiłam Twojego ślubnego na bluesa, Szelko? ;))) A niech je bierze z błogosławieństwem. :) Przesłuchałaś Leszkowe nagranie? Wszedł w bluesa jak stary bluesman. Ale mam frajdę. :))) Buźka - możesz się nawet ze ślubnym nią podzielić. ;)
report
Specjalnie się zalogowałem, żeby przeprosić Jestem bo dopiero teraz przeczytałem komentarze i zauważyłem, że to ON miał nagrać tego bluesa. Sorki Jestem - to moje przoczenie !
report
Lesiu od nadmiaru glowa nie boli, moze byc kilka roznych wykonan:) jestes cholernie zdolny, melodia az sie sama nuci:) a twoje jest zajerabiste, nawet nie wiesz ile razy je dzis puszczalam sobie, i nie tylko sobie, moj polowek jest tak zachwycony za az prosil o link do tej piosenki bo chcial ja pokazac kolegom...mowi ze to powinien byc szlagier !! ale ja nie moge dodac twojej kompozycji nawet na bloga, bo nie mam do tego adresu:(
report
Oczywiście, że może być kilka wersji. :) A ja zaraz napiszę do Jestem i zapytam, czy nie ma nic przeciwko temu, że ktoś inny jeszcze zrobi oprawę muzyczną do sufitu. :) W porządku? :)
report
Ok - bo naprawdę mi trochę głupio wobec Jestem. Szkoda, że mp3-jek nie można wrzucić na trumla - posłuchaliby wszyscy a mam przecież kilka opracowań innych autorów z trumla. Mógłby być trumlowski śpiewnik gdyby i inni muzycy przyłączyli się do projektu :))
report
To bardzo dobry pomysł, Leszku. Może by tak zgłosić administracji, żeby założono? :) A do Jestem już napisałam. :)
report
Mamy mały nadmiar talentów? Fajnie, że potraficie coś tworzyć. Kiedyś komponowało mi się ciągle w myślach, ale nie potrafiłam tego zagrać, ani zapisać. Szkoda, że nie chodziłam do szkoły muzycznej :(((
report
O rany MK-N - ja tam znam tylko kilka a w porywach szału może kilkanaście akordów a szkoły muzyczne to tylko na zdjęciach widziałem. No - na Okólniku w W-wie na żywo. Kiedyś to nawet kilku nut się nauczyłem:)) Ale zapomniałem :(( Nie jestem artystą ale czasem mam... zacięcie. Kto to wytrzyma to jest gość!!! :)))
report
Małgosiu - ja też nie chodziłam. :) I żałuję, bo od dziecka gram ze słuchu, a jak mnie posłano na prywatne lekcje, to wolałam grać w piłkę z chłopakami. W rezultacie wszystko zapomniałam i dopiero na stare lata sama nauczyłam się grać z nut, bo mnie wkurzało, że ulubionych muzyków baroku nie potrafię zagrać. I teraz gram tak i tak, a pomysły same przychodzą, chociaż akurat do swoich wierszy nie mam czasu niczego dorobić. Na naukę nigdy nie jest za późno, a są naprawdę dobre podręczniki gry, które dość szybko pozwalają opanować podstawy. No i zamiast zapisu nutowego można nagrywać - ja mam ścieżki dźwiękowe na pianinie cyfrowym i tak właśnie robię, bo zapisywanie mnie przerasta. Więc zabierz się za muzykę, skoro za nią tęsknisz. :))) Buziaki dopingujące. :)
report
Może będę miała kiedyś okazję, to sprawdzę, czy jestem gość :)
report
Okazji należy poszukać. :)))
report
http://arspoeisis6.bloog.pl tam jest sześć piosenek w dziale Nasze piosenki - już ten link wklejałem wyżej. A na żywo? Pewnie kiedyś się skrzykniemy!!! :))
report
Ale numer! Żywcem sceny z mojego przedświątecznego remontu! ;-)))) Sufit schodził za wałkiem, fakt, że to nie był malarz, a poeta, tym bardziej ten blues pasuje! :-)))
report
Do licha - znam to, Kocia. Mnie też kiedyś zaczął przyklejać się do wałka - rozpacz. :))) Buźka podsufitowa. :)
report
MI :) bardzo fajne to :) ależ jesteś pieśniareczka:)
report
Dzięki, Hossia - to przez szelmę Szelkę - tak się męczyła z sufitem, że nie mogłam przejść obojętnie. :))) Buziaki nietynkowane. :)
report
Cudeńko - nie dziwi ilość komentarzy.
report
Dzięki, Alijko - strasznie gadatliwi widać jesteśmy, bo te komentarze sięgają już piwnicy trumla. :))) Buziaki za udział w podsufitówce. :)
report
http://w492.wrzuta.pl/audio/8Mzz6ZuaM1p/blues_podsufitowy_-_remont_u_szel-my Można posłuchać!!!
report
No proszę, Leszku - lecę posłuchać. ))))) Dzięki serdeczne i dużego buziaka masz. :)
report
Miałem wątpliwości i w sumie wstawiłem bez konsultacji ale... myślę, że nikogo nie uraziłem ani nie naruszyłem praw. Teraz spróbuję nagrać Wybarwienie ale tu na pewno spytam o zgodę :))
report
alez ma ztego remontu wspaniala pamiatke :))) jeszcze raz dzieki Miladoro i Leszku :)))
report
Naprawdę nie musisz się przejmować, Leszku - wszystko w porządku. :)))
report
No to odetchnąłem i wyjaśniam, że posłużyłem się w komentarzu Twoim Nickiem no bo podanie nazwiska wymagałoby juz odrębnej zgody ale - można to naprawić :) Ale to już Twoja decyzja :)
report
Mi, jak dobrze że masz poczucie humoru :) :*
report
To jeden z najlepszych środków do przeżycia, Iskierko. :))) Buziaki :)
report