|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (118) Prose (3) Diary (12) Photography (6) Graphics (29)
Postcards (3) About me Friends (49) Collections (2) | |
jazz kobiety dorastanie i komunizm
warstwy płowieją i dotykam już jedynie rzeczy
gdybyś tak o tym mieście we mnie chciał coś wiedzieć
to do mdłości patriotyzm c a ł y n a r ó d...
gruz pod niebo ojciec z taczką
być może wtedy zasypano piękno
pośród odprysków z andersena głaszczę tygrysa
prawie jak lord w prywatnym loftcie
dziesięć tysięcy pięter niżej już tylko ja
i credo sprayem w kolorze wypierdalać
ale
mogę na pamięć ci zostawić
słowiki w maju z agrykoli
łęgi nad wisłą
i to szczęście gdy udało się odstać
parówki na ścianie wschodniej
jakiś milion lat temu
nie więcej
/dla ezo*** i Roberta L. za których przyczyną.../
Nie umiem komentować,oceniać.Czytam.Ten akurat jeśli pozwolisz sisey wydrukuję sobie. Pozdrawiam.
report
Nie mam nic przeciwko. (Przepraszam za drobne poprawki)
report
dobre, świetne,..... pięknie wyskalowany i wyczyszczony obraz. ja czytam zamiast "wiedzieć " "widzieć". Z przyjemnością obejrzałem Twoje obrazy
report
Jest to jakaś alternatywa, by widzieć. Dziękuję za ślad.
report
sisey, nieźle podsumowałeś. Podoba mi się zwłaszcza sformułowanie "(...)być może wtedy zasypano piękno (...)". Pozdrawiam :)
report
Dziękuję za wieści.
report
niezmiernie miło, że ja, i rozmowa pod moim wierszem były "przyczynkiem" do powstania tego tu oto :) zostaw sisey tyle, ile trzeba - nie więcej. uściski :)
report
Wiem, że po naszej rozmowie mogłaś oczekiwać "w łagodniejszym tonie", przebacz.
report
warszawa wg sisey`a - jakże inna od tej wg ezo** :)
report
No i drugi raz muszę pisać, bo zeżarło mi komentarz. :))) No dobrze - biorę, Sisey. :) Mało tego - biorę z całym dobrodziejstwem inwentarza. :) Buziaka zostawiam. :)
report
I Tobie również siostro. :)
report
ale wiersz ! super :) - gratuluję
report
Panu również gratulacje, za poświęcony czas. :)
report
więcej tu patriotyzmu niż gdzie indziej :) okropne to: )nienowoczesne:) ale dałabym dorastanie przed kobietami :) z czystej naiwności;) parówki:)za mała byłam ale znam czuje i nigdy więcej
report
Ja nie znam się na nowoczesnych wierszach, nie bardzo nawet wiem o jakie chodzi. Mam ten luksus, że mogę sobie pozwolić na własną drogę, bez obaw o konsekwencje. Czy jakieś sztandary w nim powiewają? Wiesz, dałem peelowi garść różnych doświadczeń, również własnych. Kłopot z takim pisaniem, bo już sama nazwa miasta, wytarta od nadużywania. Łatwo skleić kilka rzeczowników z przymiotnikami, typu: miejska dżungla, tłum anonimowy etc. Świadomie zwiałem ot tego schematu, chciałem spojrzeć na Warszawę refleksyjnie i buntowniczo. Tyle. Myślę sobie, o ileż łatwiej byłoby pisać o dowolnym innym mieście, Pcimiu jakimś, gdzie "nicniedzianie" jest normą. Ukłony i dziękuję za wnikliwość. :)
report
I jeszcze o szczęściu, ale nie traktat: jak widać wszystko zależy od punktu siedzenia, czasem parówki dają uśmiech, ale znam również dziką awersję do polędwicy sopockiej - czy sto subiektywne, bo wskutek strasznej diety.
report
Mam słabość do Twoich tekstów i chyba za swobodnie czuję się pod nimi ;) i pobiegłam skrótem w komentarzu. Patriotyzm jest jakby nienowoczesny a nie wiersz. Nie łatwo napisać tak aby go nie wpychać na siłę czytelnikowi i żeby go nie spłaszczyć. Szczególnie jeśli ma się sentyment do jakiegoś miejsca ze względu na wspomnienia:)
report
uśmiechnęłam się do parówek bo mi się przypomniała makulatura:) Razem z koleżanką zbierałyśmy ją namiętnie żeby na Dzień Matki kupić swoim rajstopy. Kumpelka upychała jeszcze plastelinę, żeby więcej ważyła ( to ja też;) Pamiętam te czasy słabo ale nie chciałabym aby wróciło się stanie w kolejkach itp i cała reszta tego szaleństwa.
report
Ach, więc wszystko jasne - interpunkcja. Myślę, że na żywo nie doszło by do takiej nadinterpretacji. Swoboda i słabość? Mów mi tak jeszcze kobieto. :)
report
czyta się - a mógłbyś coś więcej o owej przyczynie w kontekście R.L. ;)
report
Robercie, zapamiętałem naszą rozmowę, tyle. Czasem to wystarczy. :)
report
miałam komentarz, ale... właśnie nic nie jest oczywiste. Jedynie jazz :)
report
Meris, to treść dość uniwersalna - wystarczy podmienić jazz, rock, punk, disco polo... no może ostanie już niekoniecznie. Dobrze jednak, że chociaż jazz. :)
report
wszystko tylko nie disco polo ;) Wiesz, zastanawiam się cały czas nad parówkami na ścianie wschodniej. Ezo pisała o Warszawie, Ty niekoniecznie. Choć agrykola, to potwierdzasz uniwersalną treść (która jest Twoją domeną :)) jedna z interpretacji: Warszawa wschodnia?
report
Oj, nie Wa-wa wschodnia, tylko delikatesy tuż koło PKN, tam gdzie DT Centrum. :D
report
z czego "zżynałeś" Mr. sisey pisząc ten oleisty wiersz?? ;) bardzo ciekawy i wielopoziomowy w interpretacji, ciał" ;)
report
kurcze Sisey, a na jaki temat to było? Chciałbym móc lepiej przetransponować w siebie kontekst. Wiersz naszpikowany feerią barw i ukrytych sensów! Jasna Anielko módl się za ten naród ;)
report
Robercie, czy pamiętasz swoje "miejskie migawki" gdzie śmiałem się, że więcej dla mnie? Takie rzeczy zawsze się u mnie odkładają. Szukałem, kontry dla Twoich głębin rozbitych na wersy. Tak "gniewnymen" wydawał się najodpowiedniejszy. :!
report
zoil, nie ma pierwowzoru; pamięć, doświadczenia, rozmowy z przyjaciółmi, osobiste urazy i wątpliwości. Mam nadzieję, że "zżynałeś" nie ma nic wspólnego z rżnięciem, cięciem, a jedynie z zżymaniem się.? ;)
report
pamiętam i Twoją szczyptę ironii z domieszką cynizmu w tle również ;) hultaju serdecznie sardoniczny - jest ok. Czyli wwierciłem Ci się mimo wszystko tymi migawkami, a pisałeś: "Pomysł godny reżysera, ale wykonanie... mało czytelne, to jednak nie film. Zostaje miejsce dla innych, co mnie cieszy. :D" No i znalazłeś dla siebie miejsce; satysfakcja dla mnie, że przekiełkowałem u Ciebie - wiatropylny widać był tamten wiersz złożony z nasionek - "migawek" ;)) Pozdrawiam
report
Nie byłbym sobą, nie będąc przewrotnym. :))
report
słabawo. wybieram tylko jeden wers: "warstwy płowieją i dotykam już jedynie rzeczy". zawiodłeś mnie, przyznam.
report
Lauro, dziękuję - może następnym razem? Nawet nie pytam co słabawo, czasem i ja nie mam ochoty tłumaczyć się z odczuć. Pozdrawiam.
report
utonąłem w semiotycznej analizie,poczytam jeszcze raz,eh:)
report
I mam zagwozdkę, czy mówimy o logice, systemach znaków, czy może o rozpoznawaniu chorób. :D
report
Sisley,semiotyczna analiza rozbiera słowa,to nie choroba,jeno szukanie poza emocją i wartościowaniem:)
report
btw: za inspirację moim wierszem z "migawkami" należy się odciśnięcie kciuka pod rzeczonym ... ;>
report
Odnotowałem. :>
report
jak wizja przedśmiertna, kakofonia obrazów całego życia
report
Barbaro, jeszcze nigdy nie umierałem. Bliższy mi Tarantino, niż Ona. Kakofonia świadczy o przypadkowości, tu ciąg logiczny wydarzeń istnieje, nawet jeżeli mało widoczny. Już pierwszy wers to nie błąd, a "sortowanie" wg. ważności, o czym z resztą miałem napisać Hossie. Obstaję, że ten wiersz to nie przypadek. Z ukłonem.
report
Wychodzi na to, że jesteśmy z jednej dzielnicy,a może tam dojeżdżałeś- nieważne. Poza dyskusją powyżej, która jest wymiotnie zapowietrzona w siebie, tekst bardzo dobry:)
report
miło, że jednak nie taki beznadziejny
report
Przypomniał mi 12-kę na Górnośląskiej i Agrykolę z czasów kiedy były tam korty tenisowe.Bywaj:)
report
nie jestem warszawiakiem i nigdy nie byłem
report
przecudny wiersz i braknie słów jakie zostawił u mnie spustoszenie po przeczytaniu - bardzooo
report
skończę na "dziękuję" bo chwilowo brakuje mi słów.
report