16 january 2012

o zmierzchu i bez przewodnika

jazz kobiety dorastanie i komunizm
warstwy płowieją i dotykam już jedynie rzeczy
gdybyś tak o tym mieście we mnie chciał coś wiedzieć
to do mdłości patriotyzm c a ł y  n a r ó d...
gruz pod niebo ojciec z taczką
być może wtedy zasypano piękno
pośród odprysków z andersena głaszczę tygrysa
prawie jak lord w prywatnym loftcie
dziesięć tysięcy pięter niżej już tylko ja
i credo sprayem w kolorze wypierdalać

ale

mogę na pamięć ci zostawić
słowiki w maju z agrykoli
łęgi nad wisłą
i to szczęście gdy udało się odstać
parówki na ścianie wschodniej
jakiś milion lat temu
nie więcej



/dla ezo*** i Roberta L. za których przyczyną.../


number of comments: 47 | rating: 13 |  more 

byłem...,  

Nie umiem komentować,oceniać.Czytam.Ten akurat jeśli pozwolisz sisey wydrukuję sobie. Pozdrawiam.

report |

sisey,  

Nie mam nic przeciwko. (Przepraszam za drobne poprawki)

report |

Drwal,  

dobre, świetne,..... pięknie wyskalowany i wyczyszczony obraz. ja czytam zamiast "wiedzieć " "widzieć". Z przyjemnością obejrzałem Twoje obrazy

report |

sisey,  

Jest to jakaś alternatywa, by widzieć. Dziękuję za ślad.

report |

Małgorzata Krupińska-Nowicka,  

sisey, nieźle podsumowałeś. Podoba mi się zwłaszcza sformułowanie "(...)być może wtedy zasypano piękno (...)". Pozdrawiam :)

report |

sisey,  

Dziękuję za wieści.

report |

ezo**,  

niezmiernie miło, że ja, i rozmowa pod moim wierszem były "przyczynkiem" do powstania tego tu oto :) zostaw sisey tyle, ile trzeba - nie więcej. uściski :)

report |

sisey,  

Wiem, że po naszej rozmowie mogłaś oczekiwać "w łagodniejszym tonie", przebacz.

report |

ezo**,  

warszawa wg sisey`a - jakże inna od tej wg ezo** :)

report |

Miladora,  

No i drugi raz muszę pisać, bo zeżarło mi komentarz. :))) No dobrze - biorę, Sisey. :) Mało tego - biorę z całym dobrodziejstwem inwentarza. :) Buziaka zostawiam. :)

report |

sisey,  

I Tobie również siostro. :)

report |

Darek i Mania,  

ale wiersz ! super :) - gratuluję

report |

sisey,  

Panu również gratulacje, za poświęcony czas. :)

report |

hossa,  

więcej tu patriotyzmu niż gdzie indziej :) okropne to: )nienowoczesne:) ale dałabym dorastanie przed kobietami :) z czystej naiwności;) parówki:)za mała byłam ale znam czuje i nigdy więcej

report |

sisey,  

Ja nie znam się na nowoczesnych wierszach, nie bardzo nawet wiem o jakie chodzi. Mam ten luksus, że mogę sobie pozwolić na własną drogę, bez obaw o konsekwencje. Czy jakieś sztandary w nim powiewają? Wiesz, dałem peelowi garść różnych doświadczeń, również własnych. Kłopot z takim pisaniem, bo już sama nazwa miasta, wytarta od nadużywania. Łatwo skleić kilka rzeczowników z przymiotnikami, typu: miejska dżungla, tłum anonimowy etc. Świadomie zwiałem ot tego schematu, chciałem spojrzeć na Warszawę refleksyjnie i buntowniczo. Tyle. Myślę sobie, o ileż łatwiej byłoby pisać o dowolnym innym mieście, Pcimiu jakimś, gdzie "nicniedzianie" jest normą. Ukłony i dziękuję za wnikliwość. :)

report |

sisey,  

I jeszcze o szczęściu, ale nie traktat: jak widać wszystko zależy od punktu siedzenia, czasem parówki dają uśmiech, ale znam również dziką awersję do polędwicy sopockiej - czy sto subiektywne, bo wskutek strasznej diety.

report |

hossa,  

Mam słabość do Twoich tekstów i chyba za swobodnie czuję się pod nimi ;) i pobiegłam skrótem w komentarzu. Patriotyzm jest jakby nienowoczesny a nie wiersz. Nie łatwo napisać tak aby go nie wpychać na siłę czytelnikowi i żeby go nie spłaszczyć. Szczególnie jeśli ma się sentyment do jakiegoś miejsca ze względu na wspomnienia:)

report |

hossa,  

uśmiechnęłam się do parówek bo mi się przypomniała makulatura:) Razem z koleżanką zbierałyśmy ją namiętnie żeby na Dzień Matki kupić swoim rajstopy. Kumpelka upychała jeszcze plastelinę, żeby więcej ważyła ( to ja też;) Pamiętam te czasy słabo ale nie chciałabym aby wróciło się stanie w kolejkach itp i cała reszta tego szaleństwa.

report |

sisey,  

Ach, więc wszystko jasne - interpunkcja. Myślę, że na żywo nie doszło by do takiej nadinterpretacji. Swoboda i słabość? Mów mi tak jeszcze kobieto. :)

report |

q,  

czyta się - a mógłbyś coś więcej o owej przyczynie w kontekście R.L. ;)

report |

sisey,  

Robercie, zapamiętałem naszą rozmowę, tyle. Czasem to wystarczy. :)

report |

Meris,  

miałam komentarz, ale... właśnie nic nie jest oczywiste. Jedynie jazz :)

report |

sisey,  

Meris, to treść dość uniwersalna - wystarczy podmienić jazz, rock, punk, disco polo... no może ostanie już niekoniecznie. Dobrze jednak, że chociaż jazz. :)

report |

Meris,  

wszystko tylko nie disco polo ;) Wiesz, zastanawiam się cały czas nad parówkami na ścianie wschodniej. Ezo pisała o Warszawie, Ty niekoniecznie. Choć agrykola, to potwierdzasz uniwersalną treść (która jest Twoją domeną :)) jedna z interpretacji: Warszawa wschodnia?

report |

sisey,  

Oj, nie Wa-wa wschodnia, tylko delikatesy tuż koło PKN, tam gdzie DT Centrum. :D

report |

xyz,  

z czego "zżynałeś" Mr. sisey pisząc ten oleisty wiersz?? ;) bardzo ciekawy i wielopoziomowy w interpretacji, ciał" ;)

report |

q,  

kurcze Sisey, a na jaki temat to było? Chciałbym móc lepiej przetransponować w siebie kontekst. Wiersz naszpikowany feerią barw i ukrytych sensów! Jasna Anielko módl się za ten naród ;)

report |

sisey,  

Robercie, czy pamiętasz swoje "miejskie migawki" gdzie śmiałem się, że więcej dla mnie? Takie rzeczy zawsze się u mnie odkładają. Szukałem, kontry dla Twoich głębin rozbitych na wersy. Tak "gniewnymen" wydawał się najodpowiedniejszy. :!

report |

sisey,  

zoil, nie ma pierwowzoru; pamięć, doświadczenia, rozmowy z przyjaciółmi, osobiste urazy i wątpliwości. Mam nadzieję, że "zżynałeś" nie ma nic wspólnego z rżnięciem, cięciem, a jedynie z zżymaniem się.? ;)

report |

q,  

pamiętam i Twoją szczyptę ironii z domieszką cynizmu w tle również ;) hultaju serdecznie sardoniczny - jest ok. Czyli wwierciłem Ci się mimo wszystko tymi migawkami, a pisałeś: "Pomysł godny reżysera, ale wykonanie... mało czytelne, to jednak nie film. Zostaje miejsce dla innych, co mnie cieszy. :D" No i znalazłeś dla siebie miejsce; satysfakcja dla mnie, że przekiełkowałem u Ciebie - wiatropylny widać był tamten wiersz złożony z nasionek - "migawek" ;)) Pozdrawiam

report |

sisey,  

Nie byłbym sobą, nie będąc przewrotnym. :))

report |

laura bran,  

słabawo. wybieram tylko jeden wers: "warstwy płowieją i dotykam już jedynie rzeczy". zawiodłeś mnie, przyznam.

report |

sisey,  

Lauro, dziękuję - może następnym razem? Nawet nie pytam co słabawo, czasem i ja nie mam ochoty tłumaczyć się z odczuć. Pozdrawiam.

report |

28brrr10,  

utonąłem w semiotycznej analizie,poczytam jeszcze raz,eh:)

report |

sisey,  

I mam zagwozdkę, czy mówimy o logice, systemach znaków, czy może o rozpoznawaniu chorób. :D

report |

28brrr10,  

Sisley,semiotyczna analiza rozbiera słowa,to nie choroba,jeno szukanie poza emocją i wartościowaniem:)

report |

q,  

btw: za inspirację moim wierszem z "migawkami" należy się odciśnięcie kciuka pod rzeczonym ... ;>

report |

sisey,  

Odnotowałem. :>

report |

Emma B.,  

jak wizja przedśmiertna, kakofonia obrazów całego życia

report |

sisey,  

Barbaro, jeszcze nigdy nie umierałem. Bliższy mi Tarantino, niż Ona. Kakofonia świadczy o przypadkowości, tu ciąg logiczny wydarzeń istnieje, nawet jeżeli mało widoczny. Już pierwszy wers to nie błąd, a "sortowanie" wg. ważności, o czym z resztą miałem napisać Hossie. Obstaję, że ten wiersz to nie przypadek. Z ukłonem.

report |

Jaro,  

Wychodzi na to, że jesteśmy z jednej dzielnicy,a może tam dojeżdżałeś- nieważne. Poza dyskusją powyżej, która jest wymiotnie zapowietrzona w siebie, tekst bardzo dobry:)

report |

sisey,  

miło, że jednak nie taki beznadziejny

report |

Jaro,  

Przypomniał mi 12-kę na Górnośląskiej i Agrykolę z czasów kiedy były tam korty tenisowe.Bywaj:)

report |

sisey,  

nie jestem warszawiakiem i nigdy nie byłem

report |

Darek i Mania,  

przecudny wiersz i braknie słów jakie zostawił u mnie spustoszenie po przeczytaniu - bardzooo

report |

sisey,  

skończę na "dziękuję" bo chwilowo brakuje mi słów.

report |



other poems: prawie ekfraza, żaden, szkic, ballada o ludziach na drzewach, to tylko, zima na Marsie, ..., szkłem w oku bawi się szaleniec, ja proszę pana mam dobrze, stos, żaden albatros, kołysanka dla Smoka, łaska obłędu, z bedekera pana jabłońskiego, nocny rejs do Hurghady, mgły zbyt przejrzyste, chciałbym zostawić ci wiersz, jak pamięć przejrzysty, wiersz o niechęci do uczestnictwa w nurcie, oglądając pejzaż z San Quirico d'Orcia, marynarze jeszcze nie, powiesił się szewc, nic tam, a to co widać to nic, w przyszłości zamierzam pisać już tylko tytuły*, e-gotyk, dochodzenie do wyobraźni, solo na saksofon barytonowy, zawiniątko, kapitułka dla mas, rozmowa z estetyką w tle, na uspokojenie, lekcja czytania, focus, Kordian F w ciąży pije, cóż to by była za miłość [update], romans którego nie było, w dniu dzisiejszym wylosowano... [update2], człowiek prywatny, do porządku dziennego, nasze never never, ich liebe You mon Munich, chili albo auto da fé, ona minie, oferta najnowszych telefonów, wiersz na raty, od klęsk, kiedy nadchodzi, obejrzyj za mną ten zachód [update], nigdy mi nie mów że piszesz wiersze, przyjdzie mi umrzeć na fortepian, na ryby, kojarzymisie, odchodzę, moje łóżko, zwiersz lekki i powiewny (update), wiersz na życzenie GLC za punkcik, o filozofii smaku słów kilka, pamiętnik człowieka rozsądnego, a słońce z papieru jego jest, mój drogi Bruno, błękitniejesz z papierosem, futerał, z dziennika rozbitka, nie przypadkiem w sepii, nie na życzenie publiczności, książę, kto my?, melanż mix i inne trudne wyrazy, utykanie na starych filmach, parapetówka solo, wieczór że do rany przyłóż (update), oczywiście mogło być gorzej, zawierzam [czekamy na pociągi], jesteś gotów, wieża Babel XXI, scenariusz męskiego wiersza, tutsi [cenzura] hutu, mało morskie opowieści, ekfratyk z jaśminem w tle, drzewieje się, awangarda w salonie fryzjerskim, głupiec, dawno cię nie widziałem, czytaj mnie z ruchu warg, o zmierzchu i bez przewodnika, już jestem przedtem, śpiewanka podróżująca, ok, mieliście rację, po schodach, kurs na zachód, audyt, nadmiar powietrza między nami, ja się o pana niepokoję, to tylko słowo o moście, wątpliwości faceta w ugrach, katedra języka, Betlejem zero jedenaście, jasełka w mieście P., nocny talk show, była sobie zima, co ty tam widzisz, ostatnia pięta Achillesa, z listów, sfumato, dom specjalnej starości, zupełnie o niczym, list motywacyjny, pieśń myśliwego, jeden z nas ja, Komunikacja zastępcza, lekcja autonomii, obcy w obcym mieście, hologram, wyjatkowo trwałe niby, re: w drodze do miasta, bezimienni, buty nie mają sensu,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1