12 december 2020

poetry

violetta
violetta

Obfitość

płonącym krzewem
podłączona do nieba
wyfruwam jako lśniący kolory motyl

gdyby parą spłoszyć
zadrżę od wiatru
stanę na czubkach palców

smukłymi ramionami oplatasz mnie
delikatnie u dłoni
zamieniam się w słodką ślinę w naszych ustach

alt art
12 december 2020 at 11:35

już same pointy robią za obfitość..

report

violetta
12 december 2020 at 12:01

nawet sobie kupiłam jaśniutko-pudrowe krótkie kozaczki na obcasie, żeby elegancko wyglądać :) w moim przydatku to nowość :) dziękuję

report

alt art
12 december 2020 at 12:12

ależ..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register