ze świetlikiem tańczę pod błyszczącymi gwiazdami
a śpiew świerszczy niesie się delikatnie
kiedy nie mogę spać wyglądam z okna sypialni
i wypatruję spadających gwiazd
tak łatwo patrzeć w nocne niebo
łączące z tobą zachwytem
oddaję mojej poduszce trochę blasku
kojąco zapachnę zielem
włącz łagodną harfę
wszyscy dają punkty a nikt nie napisze że się wzruszył tym niebem. Ten portal zniewala brakiem komunikacji, chociaż ja się nie dopasowuję i wyrażam nadzieję że gdybym się przyłożył to bym na pewno dobrze grał na harfe, podobnie jak dobrym byłbym tenisitsą. Pozdrawiam
report
Wszystko przed tobą:) ja jestem zbyt zwykła na takie rzeczy:) rzadko coś osiągam, bo i tak zapomnę:) dziękuję za przypomnienie wiesza:)
report
Ni z tymi punktami to tak bywa, ale Ty Bel też nie jesteś odmienny pod tym względem, nie mam na myśli braku komentarza u Violi...:))
report
Chyba lubisz tańczyć, bo w kolejnym wierszu uderzasz w tany ;))
report
Tylko Piotra brakuje:)
report
Bardzo subtelny wiersz, a dźwięki harfy też takie są, choć nie wiem czy dobre do tańca... Serdecznie :)
report
Do tańca wolnego pasują, lubię takie dźwięki.
report