25 october 2017

poetry

stani
stani

październikowe bajanie

spadła na moje biurko
październikiem

we wrzosach i kasztanach
pisze libretto a vista
na liściu klonu
zazdrosnym zachodem
w przestrzeń złotocieni

myśli skręcone w nagość
w pobliżu kominka
przy jej stopach płoną

nawet butelka zakręciła się
zatrzymując dżina pytaniem
o trzecie życzenie

jesteś

i ta jesień bezkarna
słodkim smakiem najbliżej
zabrana w pamięć
pozwolenia na sen

niekoniecznie o wiośnie

alt art
25 october 2017 at 12:24

wczoraj oglądałem Twoje fotografie, no i jeszcze w październiku zabajone..

report

stani
25 october 2017 at 20:27

miło mi , szacunek ..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register