Mijała mnie.
Ubrana w perfekcyjnie skrojony płaszcz,
żadnej zmarszczki.
Jej czarne buty, odbijały światła ulicy.
Tam, po chwili gasły.
Krok ciężki, nierówny.
Musiała przecież udźwignąć .
85 wiosen.
85 lat.
85 zim.
Lato zasypały rdzawe liście.
Zapanowała jesień.
W oczach jej było coś dziwnego...
Wołały mnie?
Chciałam w nie spojrzeć,
pozornie nic niewyrażające.
Stanęłam..
Która godzina? – spytałam,
obserwując jak kolejna bruzda wnika w kącik ust.
-Być może ostatnia-odparła
Z cyklu „Słowa -Klucze”
1995r
Mocny koniec...
report
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie
report
mieliśmy taką głupią odpowiedź w szkole, jak pytali dorośli która godzina
report
Wymowny i dobry wiersz! Pozdrawiam R.A. :)
report
Podoba mi się, Marto. ;) Ale mam parę sugestii. ;) 1. Niepotrzebny ten pogrubiony druk. Za bardzo razi ta czerń. ;) 2. - "nic nie wyrażające" - nic niewyrażające./ Skoro stosujesz interpunkcję, to przecinek do dodania - "obserwując,) jak kolejna bruzda"/ I spacje do dodania - "-()Być może ostatnia()-()odparła" i "„Słowa -()Klucze”. ;) No i moim zdaniem te wielokropki nie są potrzebne - zastąpiłabym je przecinkiem (1) i kropkami (następne). Tutaj w ogóle usunęła te dwie kropki, bo takiego znaku nie ma - "udźwignąć .."// A także pozbyła się inwersji - "Chciałam spojrzeć w nie" - chciałam w nie spojrzeć. ;) Dobrego, i warto ten wiersz poprawić. ;)
report
coś intrygującego jest w tym wierszu
report
Dziękuję Wszystkim za wgląd komentarze i uwagi co mogłam oczywiście poprawiła. Pozdrawiam serdecznie
report
mile slowa dla peelki:))
report
Smutna odpowiedz:)Nikt nie zna dnia ani godziny:)
report