1 august 2012

Powstanie warszawskie


                                   myśląc o KKB
 
powstań
padnij
 
a mama zawsze mówiła
że nawet biegnąc przez podwórko
musisz się kłaniać sąsiadom
inaczej dostaniesz w łeb
 
postrzał
tak cię wychowali
 
trochę bez sensu powstanie
tutaj wiele galerii handlowych
 
w kinach różnie filmy wojenne
i horrory klasy b na zakupach
same żywe trupy
 
ty żyjesz
powstań


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 25 | rating: 0/12 | report | add to favorite

Comments:

Florian Konrad,  

niestety, kompletnie ,,na minus.

report |

Florian Konrad,  

ani forma, treść, słowa, metafory, , nic do mnie ie przemówiło. do mnie, szeregowego czytelnika z ulicy, który próbuje czytać - i pisać - wiersze. patos, banalność. Jedynie druga zwrotka zaczynająca się od ,a mama - jest warta uwagi. jest warta nowego wiersza.

report |

Waldemar Kazubek,  

Co Ty tam, Florian, wiesz :P Ale, żeby nie było, to nie jest wiersz napisany "na okoliczność". Tylko tak mi się dziś przypomniał.

report |

Florian Konrad,  

wiem tyle, ile trzeba- jeśli chodzi o Powstanie. Ale MÓWMY O TEKŚCIE- a ten - mnie- jako szeregowemu czyteliko- pisadle- nie przypadł.

report |

Waldemar Kazubek,  

Zatem należałoby Cię rozstrzelać! Albo mnie.

report |

Florian Konrad,  

Powstanie- tak, tekst- nie - hitleryzm- nie

report |

Waldemar Kazubek,  

powstanie - nie, tekst - tak, hitleryzm - nie.

report |

Florian Konrad,  

To Pana wersja :)Nie jestem z Warszawy, nie jestem z miasta. nie znam się na sztuce wojennej. mówi sie o bezsensowności Powstania, ja - skromnie- uważam, że każda oporu wobec brutalnego i bestialskiego najeźdźcy była słuszna i konieczna. Ale pewnie to nie tak, pewnie można było nie ogłaszać Powstania. nie wiem, nie umiem tego ocenić. . ale - niezależnie od tego-potępiam w ch...j kolborację, z Niemcami, z Bratnim Narodem. Pierdzieilić dyktaty, komuny, etc.

report |

Florian Konrad,  

*każda FORMA oporu- w wypowiedzi umknął mi wyraz, przepraszam

report |

Waldemar Kazubek,  

Jeśli cokolwiek chciałem tym tekstem osiągnąć, to z jednej strony wyrazić szacunek do zrywu a z drugiej wejść w dyskusję (owszem niewystarczającą, ale to wiersz a nie esej) z jego sensownością. I tyle. Czy się udało? Chyba nie mnie oceniać. Dzięki za lekturę i opinię. Szanuję to (a że sobie podrwiwam? cóż - taki temperament i miłość własna).

report |

lalalala,  

Jedyny fragment, który zatrzymał: "trochę bez sensu powstanie tutaj wiele galerii handlowych" za sprawą przerzutni i homonimii ten kawałek tekstu intryguje. Skłania do zastanowienia. Reszta jest sztampowa. Wokół tej frazy można skonstruować nowy, lepszy wiersz.

report |

Waldemar Kazubek,  

Tak to właśnie jest - Florian twierdzi, że jedyny wartościowy fragment, to druga zwrotka (i jestem skłonny się z nim zgodzić), Ty, że ten dwuwers, który sam mam za ryzykowny i właśnie sztampowy. Oboje twierdzicie, że na tych fragmentach można by nabudować lepszy tekst. I co ja, biedny autor, mam zrobić?

report |

RM,  

zatrzymać to można ruch na skrzyżowaniu. Mam alergię na ten zwrot.

report |

Withkacy,  

Chodź na piwo :)

report |

Waldemar Kazubek,  

Ty to potrafisz namówić :)

report |

ApisTaur,  

hoho! nawtykał FK. Ja radzę kompromis :) pierwszy dyskutowany fragment jest po prostu ładny, drugi zbija z tropu czytelnika, czytając pierwszy wers "trochę bez sensu powstanie " , nasuwa się To powstanie, następny wyprostowuje nas do pionu, jak słusznie zauważyła Tallulah, homonim swoje robi. Najlepiej po prostu rób swoje, pisz to co czujesz, tzw. warsztat się szlifuje w miarę pisania, dobrego.

report |

Waldemar Kazubek,  

serio? a co z czytaniem? i tą, no... iskrą bożą?

report |

ApisTaur,  

człowiek to nie beczka prochu, od iskry nie eksploduje tak zaraz geniuszem, mi się tam dobrze czytało, ale nie mi oceniać, nie uważam się za guru jak co niektórzy, pozdrawiam. :)

report |

Waldemar Kazubek,  

eeee, to nie mamy o czym gadać, bo ja się uważam :)

report |

ApisTaur,  

w kwestii wszelkich "guru" jestem niereformowalny, nie uznaje :)

report |

..,  

cioty =_='

report |

laura bran,  

:) a ja padam. i podpadam. znów pewnie pod jakiś paragraf. hej :))

report |

Szel,  

tak ci sie dzis przypomnial. wyobraz sobie ze pamietam go

report |

RM,  

też chyba zaraz wstanę. Po ósmej już jest.

report |

Jaro,  

Zagadkowa hm , zapewne takiej płci, KKB oraz padnij nieco rozstroiły mi humory, bo nie wiem jak to przypiąć do mego skołatanego pop- tachykardią warszawskiego serducha. Może to jest kwiatek do zimowego palta, bo kożuchów to dawno nie widziałem ? Chyba, że to kożuch powstańczy, na kakaowym oku, aha ! To wtedy jasne:) O dostawaniu w łepetynę, każdy wie i niekoniecznie to warszawski motyw lub dezyderat (dla niektórych , którzy lubią świeży zapach może być dezodorant), ale jest jak jest tu i w powiatach,a wiec powstańmy wypić, bez okazji, pierwszy raz , po licznych wiwatach. Powstali, a jeden w ramach protestu, założył na złość szalik w lecie:)... z pewnością padnie pierwszy - to gwoli wyjaśnienia:)

report |



other poems: Filcowy traper, Ucieczka do domu uciech, To niełatwe, Piosenka trafionego, Dlaczego wszystkie psy idą do piekła, Chodzę i pytam, gdzie jest mój drążek, Czarny pies na Ile Fanac, Grafomańska jesień, Nigdy nie napiszę haiku, Wanda Luzja skreśla krótki list do komendanta Zoofero, Sad brzóz, Nieznośna lekkość Lentilek, Zdjęcie na którym marynarz odchodzi, Rzecz o miłości i ekskrementach, Trzydzieści i trzy, Topienie ćmy, Kulterystyka, Powstanie warszawskie, Żółte Renault Kangoo, Komendant Filo Zoofero urządza zaskrońce, Kastaniety i kastety, Komendant Filo Zoofero przekracza rzekotki, Bonus trach, Tales of Sherwood – Prologue, Habent sua fata libelli, Tribute to Perney, czyli Kazubek pisze i czyta wiersz pt. "Wieczór autorski Marka Radeckiego a w zasadzie jego koniec", Latające traszki (wersja audio), Komendant Filo Zoofero wysadza motyle, Pierwsze zabicie szczura (Ballada podwórkowa) [Kazubek feat. Szczypiorska], Zajęcie Olimpu, Komendant Filo Zoofero strzela do jętek, Krótki podsłuchany erotyk, Charlie Chaplin odwiedza niewielkie polskie miasteczko A. D. 2011, Śmierć w sieci, List w butelce, czyli Robinson Crusoe żegna się ze światem, Noe wkurwia się na zwierzęta (bądź też zostaje patronem rzeźników), Sławnemu umrzykowi, Grymas dla Macieja Zembatego, Wszystkie moje zgubione zegarki, Jestem kotem, Przecięcie nieba, Limeryk o nieboszczyku Sikalafą i pierwszym Szel z Kazubkiem spotkaniu, Deolirium - wersja audio, Ja wiem, że cierpisz,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register