Czymże jest zabłąkana łuna słońca
Gdy świat traci równowagę
Między złem a dobrem
Siłą woli z przymusem obrony
Bulgot gotującego się strachu
Niesie echo modlitwy
Tylko gardła wypełnione grotami
Grzebią żywcem ostatnie tchnienie
Przepustkę do wolności
Rekrutacje wojowników
Pamiętają szepty złudzeń
Kiedyś łuna ich odwiedzi
Do jednych się uśmiechnie
A na drugich tylko rzuci okiem
Fajnie sie czyta i nawet z lekkim uśmiechem :)
zgłoś
Ten wiersz jest raczej z kategorii smutnych, ale faktycznie, jeśli spojrzeć na niego z innej strony, jest w nim ukryta ironia ;)
zgłoś
i mi też podoba się :)
zgłoś