6 january 2011

poetry

Ampathy
Ampathy

Łuna

Czymże jest zabłąkana łuna słońca
Gdy świat traci równowagę
Między złem a dobrem
Siłą woli z przymusem obrony

Bulgot gotującego się strachu
Niesie echo modlitwy

Tylko gardła wypełnione grotami
Grzebią żywcem ostatnie tchnienie
Przepustkę do wolności

 
Rekrutacje wojowników
Pamiętają szepty złudzeń
 
Kiedyś łuna ich odwiedzi
Do jednych się uśmiechnie
A na drugich tylko rzuci okiem

An - Anna Awsiukiewicz
6 january 2011 at 18:58

Fajnie sie czyta i nawet z lekkim uśmiechem :)

report

Ampathy
6 january 2011 at 19:05

Ten wiersz jest raczej z kategorii smutnych, ale faktycznie, jeśli spojrzeć na niego z innej strony, jest w nim ukryta ironia ;)

report

Darek i Mania
9 january 2011 at 12:51

i mi też podoba się :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register