Poetry

Hosanna
PROFILE About me Friends (6) Poetry (73) Graphics (1)



29 june 2012

niedługo wszyscy będziemy samotni

będziemy przychodzić do komputerów
jak do knajp
siadać przy osobnym stoliku
patrzeć z oddali

nawet jeśli z miłością
to abstrakcyjną
bardziej niż kiedykolwiek

namacalną
jedynie własną ręką

serce
nazbyt mięsne
dla  coraz szybszej
przyszłości

i kto wie
możne to nas ocali
?


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 47 | rating: 0/22 | report | add to favorite

Comments:

Szel,  

samotnosc w sieci ?! chetnie do niej uciekam przed codzienna pustka :) przeciez wiem ze tam po drugiej stronie teraz jestes Hossanno

report |

Rak,  

zabije prędzej nizli ocali...

report |

Rak,  

Szel,w codzienności nie ma pustki,jak i sercach naszych,trzeba tylko postarać się,trzeba tylko chcieć....

report |

Rak,  

miło było,ale się skończyło;)milusich snów dla wytrwałych pozostałych,kłaniam się nisko,dobranoc,bo już świt blisko...

report |

Hosanna,  

Szel - jestem (jeszcze) ale tak naprawdę TU jestem tylko moimi kawałkami fragmentami. Obraz który z nich budujesz jest odleglejszy niż gdybyś na mnie na ulicy wpadł i zaklął wściekle. Jest tez zarazem głębszy i czytając dotykasz mnie i siebie samego głębiej niż przy .. kolizji realnej :) :)

report |

Rak,  

no i sprowokowałaś Hosanno w ostatniej chwili...

report |

Hosanna,  

Raku - czuję ze pustka jest ale wierzę ze świat jest sprzeczny w sobie że wewnętrzna sprzeczność jest jego istotą - a zatem zarazem pustki nie ma . Jak dualizm korpuskularno-falowy. I dlatego kiedy piszesz ze trzeba się postarać to wiem ze pustka jest jak kapelusza magika -i można z niej wyciągnąć różności - których nam wszystkim życzę :)

report |

Rak,  

nie pragnę kolizji,nie tu,nazbyt życie,los,ludzie okrutni...jak zwał,tak zwał...wykopaliska krzywd i cierpień, i nie tylko zresztą

report |

Rak,  

nie,dobranoc

report |

Rak,  

wrażliwość Twa enigmatyczna jest,hmmm,no wykopcie mnie stąd!

report |

Hosanna,  

sama się próbuję wykopać że niby jutro odpowiem ale ostatni kawałek czekolady który jak wiadomo najlepiej smakuje jakoś mi się rozciąga w czasie i gębie

report |

Hosanna,  

bardzo podobają mi się te wykopaliska krzywd i cierpień. Lecz my możemy zrobić zakopaliska i zakopać co martwe a żywe do Zakopanego w góry na pieszą wycieczkę

report |

Rak,  

jesteś niesamowita...

report |

Rak,  

dawaj ze mną w Bieszczady w ostatni tydzień lipca,zakopiemy co złe,co boli,co z(rani)ło,zaczerpniemy pozytywu na lepsze dni

report |

Hosanna,  

będąc w Zakopanem pójdźmy razem na kawę :) a co do wędrówek niestety mam kolano chore i to już nie dla mnie :)

report |

Rak,  

jakoś tak ciężko przez ,a może dzięki Tobie stad odejść;)

report |

Hosanna,  

to euforyzujące złudzenie tej pory nocy oraz moja kokieteria :) a teraz już ostatecznie nie sprawdzam nawet czy coś napisałeś - dobrej nocy - niech Ci się Twój zwrotnik przyśni :)

report |

oczy jak pustynia,  

kawiarenki internetowe się nie przyjęły. fakt, okienka otwierające się w komputerze są jedynymi oknami na które sami się otwieramy.

report |

Hosanna,  

kawiarenki to jednak też realne spotkanie ;) a stoliki w mojej wyobraźni to biurka czy stoliki pod komputer w naszych pokojach - czyli jeszcze dalej. A opieramy się do nich może i głęboko ale tylko kawałeczkiem siebie - tym większa może być z tego złuda i to rzucająca cień niedosytu na realne kontakty

report |

filo,  

może... ,chowając twarze bardziej jesteśmy podatni na odkrywanie duszy? I jeśli to przeniesie się w real, to kto wie... kto wie... ;)

report |

Hosanna,  

odkryjesz duszę a potem okaże się ważniejsze że z ust Ci śmierdzi i że zraniony używasz przemocy. np nadwrażliwi ludzie w dobrych komfortowych warunkach potrafią być subtelni ale potrafią też być agresywni okrutni i bezwzględnie ślepi na drugiego człowieka w realu

report |

filo,  

..i odwrotnie - agresywni w necie potrafią być ciepli i empatyczni w realu, co nie zmienia faktu, że net czasami wydobywa z nas to, czego nie ukazujemy w realu ;)

report |

Efka,  

Mam przeczucie, że nie będzie źle...

report |

Alutka P,  

hasanko - moje przeszło dwudziestoletnie dziecko - powiedziało ostatnio "mamo widzisz, że na naszym osiedlu nie ma dzieci" ? pewno na gg grają w chowanego - widoczny - niewidoczny :) i to smutne jest! o!

report |

Hosanna,  

czekaj czekaj - gra w chowanego na gg JESLI jest faktycznie zabawa czyli jak kogoś złapać na obecności w sieci choć deklaruje nieobecność - może być ciekawa :) :) ale dzieci też potrafią i zawsze potrafiły być okrutne i głupie. Ludzkość i dopiero rośnie i wtedy mogą się chować aby kogoś . Oczywiście jak kochałam zabawę w chowanego w ogrodzie i budowie obok :) i żałuję ze tego nie mają ale oni są z innej epoki :) która tez ma plusy np wiedzą o ... kosmosie

report |

Hosanna,  

też mam Alutko miła dziecko - truskawkowy blond 23 letnią skorpionicę. Cokolwiek by nie było sam fakt towarzyszenia rozwojowi dziecka to szczęście. Dzieci są tak odmienne i tak odmienny jest świat w którym żyją a przecież dopingujemy im całym sercem żeby zaznali szczęście jakiego my zaznaliśmy lub aby byli pierwszymi w rodzinie którzy szczęście zaznają :)

report |

Hosanna,  

ponieważ wierze ze wszystko jest sprzeczne w sobie to wiem i nie wiem :)

report |

..,  

ja potrzebuje od czasu do czasu przywalic komus w morde ;(

report |

Hosanna,  

to wybieraj wtedy pedofila :)

report |

Hosanna,  

może to co teraz uważamy za niezbędne czyli kontakty osobiste kiedyś będzie po prostu niemożliwe. Będziemy rozmawiać z ludźmi z innych galaktyk i wykształcimy nowe formy miłości empatii związków ? to tylko jakaś fantazja ale nie zakładajmy ze wtedy ludzie będą nieszczęśliwi :) :) :) to my bylibyśmy /jesteśmy nieszczekliwi bez dotyku cudzej ręki (hess w takiej sytuacji wali w mordę też kontakt cielesny :)

report |

sisey,  

- Co robisz? (25 tys. lat świetlnych później) - Piję kawę, zanim umrę. (25 tyś. lat świetlnych później) - To smacznego. Wyrazy współczucia rodzinie.

report |

Hosanna,  

ale się naszło w czasie kreując paragraf 22 ;) ;)

report |

issa,  

Przeczytałam wiersz. Najpierw. Później przejrzałam komenty, dość pobieżnie. Przy wierszu poczułam się wystrychnięta na dudka: całość traci /dla mnie/ znaczenie, jeśli Wierszowy Człowiek na końcu wieje w diabły i zostawia innym całą odpowiedzialność za bodaj jeden z możliwych cel/rezultat własnej podróży: ocali przed czym?

report |

Hosanna,  

Nie jestem zwolenniczką zawsze modnej w poezji tajemniczości ani obecnie modnych niedomówień ale za to lubię stawiać pytania . W tym wypadku pozostawiłam pytanie w jego najszerszym zakresie. Chronić przed czymkolwiek co teraz jest bolesne, szkodliwe, groźne. . Np. nowe rozwiązania techniczne choć tworzą problemy własne (nowe) – równocześnie w zaskakujący sposób rozwiązuję problemy które mamy dziś i to są rzeczy które są nieprzewidywalne obecnie. Nie chcę Cię zatem wystrychnąć na dudka ale też nie oczekuj że umiem Ci teraz powiedzieć przed czym Cię to możne ocalić. Po prostu podejrzewam ze to też będzie mieć ważną dobrą stronę – może mniej będzie bólu w miłości ? może nawet bez dotyku łatwiej będzie kochać pomimo tego co w realu obecnie zbyt bolesne by było i zabijace miłość ?

report |

issa,  

"Nie chcę Cię zatem wystrychnąć na dudka ale też nie oczekuj że umiem Ci teraz powiedzieć przed czym Cię to możne ocalić". Chyba za mało przejrzyście sformułowałam koment. Doświetlę. Z mojego punktu widzenia byłoby, łagodnie mówiąc, nierozsądne oczekiwanie, że login Hosanna, który mnie na oczy nie widział, poinformuje mnie jak najdokładniej, przed czym mnie ocali wirtualizacja ciała. Zatem, spodziewałam się jedynie, że sam podmiot ma konkretniejsze wyobrażenie ocalenia, dla którego zachwala atrakcję erotycznej abstrakcji. Gdzie zamiast decydującego o znaczeniu dla życia konkretu jest dziura, tam trudno o wiarygodność.

report |

Hosanna,  

Jednak podmiot Hosanna Cie poinformował jak umiał najdokładniej i nic więcej nie wie ;) podmiot nie udowadniał swej wiarygodności na tym sądzie. Po prostu mnie nie czytaj jeśli czujesz ze nie jestem wiarygodna - będziemy obie szczęśliwe bo ja nie lubię sądów nad poezją czyjąkolwiek szczególnie moją. Jest dla mnie zbyt osobista.

report |

issa,  

Aha. To rzeczywiście rozmowa poza sensem. Bo ja z kolei wolę odróżniać: osobiste od upublicznionego/publicznego; sztukę od świętości prywatnej spowiedzi; słowo od tkanki; mówione od mówiącego, "co" od "kto" - ten, kto mówi, nie jest /wg mnie/ identyczny z tym, co mówi. Nie Ty też jesteś dla mnie podmiotem w wierszu upubliczniony. Nie chodziło zatem kompletnie o Twoją wiarygodność, tylko o wiarygodność tego jednego komunikatu. W którym /mz/ owocnie mniej więcej tak, jak byłoby w dialogu w rodzaju: - Ej, wy tam, halo, ja was wprawdzie nie znam, ale skoro już tak sobie idziecie, to może ten las was ocali. - Przed czym, proszę pani? - A skąd ja to mam wiedzieć?!

report |

issa,  

[snickam]

report |

sisey,  

Nie lubię sądów? Ok. Do wiadomości Autorki: Pytania postawione w wierszu to niby do kogo? Twój Czytelnik. Inna sprawa, jak płytkie to wody. Dylemat taki mógł powstać choćby i tysiące lat temu, powiedzmy tuż po tym, jak pierwszy posłaniec pomknął z listem do ukochanej. Ach, teraz to już utkniemy w naszych ziemiankach/oficynach/pałacach "serce nazbyt mięsne dla coraz szybszej przyszłości" Te lektyki, te rydwany, te parowozy. Przerażające. Świat się kończy. Nie tyle uniwersalnie, co miałko. Rzekłem.

report |

issa,  

[p.s. "Nie chodziło zatem kompletnie o Twoją wiarygodność, tylko o wiarygodność tego jednego komunikatu". W znaczeniu: jedna wypowiedź to jeszcze nie człowiek, a tym bardziej cały; brać zawsze automatem każdą część za identyczną z całością, z jakiej pochodzi - wydaje się mocno ryzykowną strategią.] Idę wreszcie, bo faktycznie ja i sisey nieprzekonani przy jednym tekście to może być za dużo nie tylko dla Ciebie, ale i też dla najcierpliwszych i nierzucających w czytelnika peruką sędziowską z poleceniem, by teraz to on sobie ją włożył.

report |

Hosanna,  

Sis -Tak - nie lubię sądów. Wiem że (często poloniści i krytycy) którzy wierzą ze poznali tajniki dobrego wiersza i oni orzekają co miałkie a co uniwersalne. Ale to dla mnie nie jest inspirujące więc tego nie cenię. Nie wysyłam tu wierszy ani na konkurs ani do oceny znawcom tylko do ludzi którzy czują. Piszę bardzo osobiście i kocham wiersze osobiste innych, nawet jeśli to zbrodnia poetycka. Uważam że jeśli ktoś nie inspiruje się moją wyobraźnią refleksja i pytaniami to niech mnie nie czyta- przecież szkoda jego czasu. Na pewno znajdzie smakowite kąski u kogoś innego. Ale nie chcę kontynuować tej negatywnej wymiany.

report |

sisey,  

uhm, tak - czująca do czujących. rozumiem. Tak mi jakoś przypomniał się pewien komentarz, do wiersza Pietrka. Pełen czucia i wrażliwości, zapewne. Niech nie czyta - ładne. Niech nie pokazuje - jeszcze ładniejsze. Przed przeczytaniem, nie wie się na co trafi. Z tym chyba i biolog się zgodzi?

report |

Hosanna,  

Issa - ja jestem biolog a nie polonista i u mnie mięso. Innych nie sądzę - czytam co mnie kręci Lubie tez bawić się i reagować na cudze wiersze odbierając je jako osobisty komunikat a nie literackie konstrukty mistrzów. Zresztą zdarza się że nawet to kogoś rani choć to ostatnia rzecz jakiej bym chciała.

report |

issa,  

jestem w Liternecie tysiące lat świetlnych. I to, co mówisz o traktowaniu literatury i twórczości, znam na pamięć: takie spojrzenie jest najpospolitsze na portalach. Czyli, przedstawia się jako odwagę niszy pogląd, który tak naprawdę przynależy miażdżącej większości i nie wymaga szczególnego trudu. Równie przekonująco można powiedzieć np.: "van Gogh mnie nie inspiruje, więc go nie cenię, bo nic nie czuł, a jest oczywiste, że nic nie czuł, bo mówią o nim w podręcznikach i słoneczniki są drogie". Z tym nie sposób dyskutować. Podobnie jak z logiką podziału: 1) podobasiemoje = o, nieliterat = człowiek, który czuje 2) niepodobasiemoje = o! człowiek bez czucia = podejrzany o związki z literaturą.

report |

issa,  

ano. e tam. może nas ocali ;d

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register