coś się rusza
prosi kołysaj się kołysaj
masz słodkie biodra
żyjesz
szepcze wypręż się
masz piersi dłonie
szyję
zagryź wargi
niech istnieją bardziej
czerwień płonie
niech wszyscy zobaczą
wszyscy zawiera ktoś
kto na twą dzikość odpowie
komu będzie miła
nie wolno go przeoczyć
ciało szuka
wybiera serce
lub siła
http://beataskulska-papp.pl/
dużo ostatnio myślę o cielesności więc Twój wiersz bardzo mi się w moje konstatacje wpasowuje , ale nie rozumiem, dlaczego mówisz "kołysaj" nie "kołysz"?
zgłoś
słowo kołysaj (nawet nie wiem czy poprawne lecz w moim środowisko powszechnie obecne) ma swój rytm i swój flirt do dziecięcej kołyski . Kołysz jest twarde i nie takie słodkie a cielesność cóż - to źródło słodyczy i goryczy :)
zgłoś
Hosanko moja, po pierwszym wersie zobaczyłam faceta o poranku ze jego niedoskonałościami w postaci bezwiednego wzwodu. I tak mi zostało po końcowy wers:) zadziwiam sama siebie dzisiaj
zgłoś
ja bym w tym widziała doskonałość moze nieco podstępną :) ;) :) ale miło mi w tym temacie ;) i bardzo mnie cieszy Twoje zadziwienie sobą .. to musi być przyjemne :) ;) :)
zgłoś
tak Hosanko, tak. ostatnio dużo się sobie dziwuję... ale tak, pozytywnie, co tez mnie dziwi:)))
zgłoś
to dobry stan więc się w nim dziwuj ile dusza zapragnie :) ;)
zgłoś
pójdę poprawić makijaż..
zgłoś
idź szybko miły .. zmyj go .. :) ... potem znów możesz go nałożyć bo makijaż to oręż. Porzuć go przed moimi drzwiami . I jakie to cudowne ze tak się prężymy przed sobą wzajem :)
zgłoś