14 sierpnia 2012

dziennik

ezo**
ezo**

zapachy i smaki

zapach gotowanego mleka przywołał wspomnienie
kawy zbożowej. chleba (pieczonego raz w tygodniu)
świeżego masła i białego sera który nigdy

się nie kruszył. zobaczyłam siebie wśród czereśniowych
gałęzi roztrzepującą warkocze misternie
splecione przez zwinne palce matki. powędrowałam

grządkami między koprem a marchewką (najsmaczniejszą
po wytarciu o spodnie) spacerowałam boso po
wilgotnej trawie. w pobliskim stawie łapałam ryby
 
płynące na tarło. zostałabym dłużej gdyby nie
dobiegający głos - mamo co jest dziś na śniadanie





http://www.tekstowo.pl/piosenka,normalsi,do_stracenia.html

alt art
14 sierpnia 2012 o 17:31

ja byłem nieuświadomiony; nie wiedziałem, że one na tarło..

zgłoś

ezo**
14 sierpnia 2012 o 17:35

ha! a idzisz. teraz już wiesz, że na tarło to jak ogłuszone i nawet złapać się dają :)

zgłoś

Jerzy Woliński
14 sierpnia 2012 o 19:29

czasem i czas na wpomnienia:)

zgłoś

ezo**
14 sierpnia 2012 o 19:31

ostatnio tak mnie nachodzą :)

zgłoś

somebody man
14 sierpnia 2012 o 19:38

ale tym samczykom płynącym do swych samiczek to już mogłaś darować :) kobiety to najokrutniejsze ze stworzeń

zgłoś

ezo**
14 sierpnia 2012 o 19:39

zapominasz, że wtedy byłam dzieckiem :P

zgłoś

Istar
14 sierpnia 2012 o 19:45

ładne wspomnienia :*

zgłoś

ezo**
14 sierpnia 2012 o 19:47

ach Istar - tak zbiera mi się na wspominki, choć nie chcę nimi zamęczać :)

zgłoś

Joha
14 sierpnia 2012 o 20:15

Ezo, zapachniało mi wakacjami nad Bugiem:) Nie było tam stawu, ale chyba te same smaki ! Pozdrawiam :)

zgłoś

ezo**
14 sierpnia 2012 o 20:19

ważne, by było co wspominać...smakowicie ;)

zgłoś

Wieśniak M
14 sierpnia 2012 o 20:18

ja z ogrodów dzieciństwa pamiętam makówki, niebotyczne uzależniające...

zgłoś

ezo**
14 sierpnia 2012 o 20:22

i jakie potem zęby są ciekawe. w kropki ;)

zgłoś

Wieśniak M
14 sierpnia 2012 o 20:22

i młodzież spokojniejsza:)))

zgłoś

ezo**
14 sierpnia 2012 o 20:23

i komputery jeszcze w lesie...

zgłoś

Wieśniak M
14 sierpnia 2012 o 20:30

ech...i te śniadania pachnące wiosną. Biały serek ze szczypiorkiem:))

zgłoś

ezo**
14 sierpnia 2012 o 20:31

i z rzodkiewką :P

zgłoś

deRuda
15 sierpnia 2012 o 12:35

podpinam się tutaj i dodam bieganie boso po kałużach, aż błoto wciskało się między palce ah ah ah

zgłoś

ezo**
15 sierpnia 2012 o 12:43

właśnie! wtedy nawet lato, wtedy nawet kałuże były inne ;)

zgłoś

nieRuda
14 sierpnia 2012 o 20:29

ach i wszystko było jakieś takie inne...;))

zgłoś

ezo**
14 sierpnia 2012 o 20:31

i jakieś bardziej kolorowe... :)

zgłoś

ApisTaur
15 sierpnia 2012 o 12:32

pławiłem się tu bosko/ tu w Twoich wspomnieniach/ i żal tylko pozostał/ zbyt szybko świat się zmienia//:)

zgłoś

ezo**
15 sierpnia 2012 o 12:44

Apisie. ukłony za trafne rymowanie (jak Ty to robisz - nie pojmuję :))

zgłoś

ApisTaur
15 sierpnia 2012 o 12:50

dzięki ezo** za to też :)

zgłoś

jeśli tylko
15 sierpnia 2012 o 12:41

wspinanie się po drzewach, mój sport, grawitacji nie było :)

zgłoś

ezo**
15 sierpnia 2012 o 12:47

zdecydowanie tak :) a ile razy były potłuczone kolana i porwane spodnie - to już nie zliczę :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
15 sierpnia 2012 o 19:23

przywołałaś mi zapach klusek lanych, dziękuję ezo :)

zgłoś

ezo**
15 sierpnia 2012 o 19:27

ooo jak dawno ich nie jadłam. muszę zrobić ;) dzięki :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
15 sierpnia 2012 o 19:34

i ja :)))

zgłoś

Jarosław Rymarz
16 sierpnia 2012 o 12:14

Sentymentalny poranek.

zgłoś

ezo**
19 sierpnia 2012 o 20:12

Jarku. bardzo sobie cenię Twoje odwiedziny :)

zgłoś

Lady Ann
18 sierpnia 2012 o 14:25

Piękne chwile kończą się nieoczekiwanie, ale to nie oznacza powrotu do szarej rzeczywistości. Przecież szarość ma mnóstwo odcieni, ja najbardziej lubię, gdy mieni się srebrem.

zgłoś

ezo**
19 sierpnia 2012 o 20:13

Lady Ann - jest właśnie tak, jak mówisz :)

zgłoś

Darek i Mania
19 sierpnia 2012 o 20:10

wszystko mi jakoś znane ale to, że łapałaś ryby to mnie zaskoczyło zupełnie -nawet nie wiesz jak ja lubię ryby ;)

zgłoś

ezo**
19 sierpnia 2012 o 20:12

Darku. teraz ten staw podobno jest Dumowskiego. ale wtedy jeszcze był wspólny :)

zgłoś

Darek i Mania
19 sierpnia 2012 o 20:17

i były ryby :)

zgłoś

ezo**
19 sierpnia 2012 o 20:20

oj taak. to były czasy... a teraz mogę Cię zaprosić na łososia bałtyckiego. niedawno przywiozłam...tylko, ze zupełnie inaczej spakuje... uściski :)

zgłoś

Darek i Mania
19 sierpnia 2012 o 20:53

znaczy robisz postępy -rozwijasz się od stawu do morza no to jeszcze ocean został :)) dziękuję -aha w tym texcie bardzo ładnie prowadzisz do samego końca (tylko może dzisiaj a nie dziś -no ale to Ty byłaś dobra z polaka ja wolałem matę - uściski przyjęte i wysłane moje :))

zgłoś

ezo**
20 sierpnia 2012 o 19:20

muszę się zastanowić. niby masz rację, ale burzy mi to mój plan ;)

zgłoś

Jaga
20 sierpnia 2012 o 01:01

Zanurzyłam się we wspomnieniach, mój kraj lat dziecinnych czuję. Zapachy wyszły znów z cienia, wiem, że nigdy ich nie popsuję... Dziękuję Ezo** :)))

zgłoś

ezo**
20 sierpnia 2012 o 19:21

fajnie Jaga, że powędrowałaś ze mną tymi ścieżkami :)

zgłoś

Magdala
21 sierpnia 2012 o 21:28

to idę spać z tym obrazem dobranoc. inspirujesz :)) niech tylko zelżeje ten diabelski upał. dziękuję :**

zgłoś

ezo**
21 sierpnia 2012 o 21:30

nadal deszcz wisi w powietrzu. ale tylko wisi. przyjemnych snów :*

zgłoś

piórko
11 stycznia 2013 o 12:08

Ech piękne zapachy i smaki z dzieciństwa. Dziękuję za przypomnienie :))

zgłoś

kamyczek (Chinita)
12 stycznia 2013 o 10:42

masz piękne wspomnienia, ezo.

zgłoś

ezo**
12 stycznia 2013 o 10:43

to tak na starość jest ich coraz więcej :P

zgłoś

kamyczek (Chinita)
12 stycznia 2013 o 10:47

dobrze, że są :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się