w domach z betonu nie ma wolnej miłości.
Zbudowałam między nami mur. Słyszę jak wołasz. Godzinami prosisz o choć jedno moje słowo. Ten krzyk nie pozwala mi spać. „Przestań!”, wołam. Próbuję powstrzymać łzy. Mam dosyć kiedy mówisz, że mnie kochasz. Chcę uciec, zniknąć, zapomnieć, że istniejesz. I chcę być bezpieczna w tych czterech ścianach, które sama sobie zbudowałam. Chcę.
mur można zburzyć :)
zgłoś
ale trzeba bardzo mocno tego chcieć.
zgłoś
tak:)
zgłoś
dziękuję Haniu ;)
zgłoś
:)
zgłoś
...dopiero w celi poczułem się naprawdę wolny....
zgłoś
ciężko to może porównać, ale czasami kiedy już jesteś w czterech ścianach i czujesz, że nic Ci nie grozi czujesz się dużo bardziej wolny..
zgłoś
takie stany dobrze jest określić - "czasem"Z czasem nasza bezpieczne kryjówka staje się pułapką. Wpis stoi w sprzeczności z poprzednim ( o pokazywaniu świata):)Choć nie stoi w sprzeczności z człowiekiem który ma kilka stanów na każdą z relacji:))
zgłoś
te dwa teksty mają dwie różne daty..są one od siebie trochę oddalone. Poza tym dokładnie tak jest. Jeden człowiek przeżywa kilka stanów, często zupełnie różnych i sprzecznych ze sobą w tym samym czasie. ten tekst jednak nie tyle jest w sprzeczności z tamtym. On nie jest o "niepokazywaniu" świata, co o ukryciu się przed nim.. Poznawanie czasem sprawia, że mówimy sobie "dosyć, więcej już nie dam rady".
zgłoś
zauważyłem różnicę w czasie. Lecz jako że to niecałe trzy tygodnie, wydało się mimo wszystko dość nieoczekiwane. Siłą przekazu pisanego jest to że zostaje w czytelniku jako stan trwały. Niekoniecznie wg zamierzeń autora. W pamiętnikach często można zauważyć zmiany diametralne, a przy czytaniu jednego wpisu po drugim ta różnoca jeszcze bardziej się zaciera:)
zgłoś
cóż mogę powiedzieć.. może rzeczywiście tak za szybko, zbyt diametralnie i zbyt niezrozumiale.. ale przecież tak to już jest na tym świecie :)
zgłoś
oj to nie zarzut, spostrzeżenie jedynie. Dokonując każdorazowej analizy naszej sytuacji dokonujemy zapisu stanu emocjonalnego. To silne stany które dobierają silne słowa. A potem czas....leczy końcówki zdań:)))
zgłoś
podoba mi się to, co napisałeś :) i jakoś tak pomyślałam o jednej z piosenek. wydaje mi się, że pasuje tutaj http://www.youtube.com/watch?v=GLg6l1i_VwA :)
zgłoś
Usunęłabym "swoje" (przed łzy). I powtórzone "próbuję". Może po prostu "kiedy mówisz"? Pozdrawiam :)
zgłoś
dziękuję, masz rację, tak będzie lepiej:) pozdrawiam :)
zgłoś
EDYTKO>>> :)))
zgłoś
Edytko? :)
zgłoś